Ok. Chodzi własnie o te 100%. A konkretnie o interpretację zapisu rt. 33 ust.1. PoRD.
Przypomnę: "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla
rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić."
Mr Gugiel, z którem weszłem w kontakt wykazuje, że sprawa jest dyskutowana chyba na każdym forum rowerowym w PL i wielu ma z tym problemy.
Napotkałem też, taki materiał:
http://www.tvn24.pl/polska-i-swiat,33,m/kask-ratuje-zycie,276755.html
wypowiedź poszkodowanego swiadczy o tym, ze nie zna albo nie stosuje korzystnej dla siebie interpretacji, że nie musi jechać po DDR. Nie znam terenu, ale w 2'30" widać tyłem znak kwadratowy, który może być D-3 i nic więcej. Gdy był okragły B-9 "zakaz ruchu dla rowerów" byłby pod nim. I wtedy właśnie nie można by jeździć jezdnią. Szkoda, że dziennikarze nie pofatygowali się o interpretację do KG Policji czy innego świętego - ludzie potrzebują autorytetów. Albo się pofatygowali i nic nie uzyskali.
Na koniec jeszcze całkiem fajny materiał:
http://polskanarowery.sport.pl/msrowery/1,105126,12481993,Wypadek_w_Toruniu__Czy_kolarz_uratowal_dziecku_zycie_.html
__Czy_kolarz_uratowal_dziecku_zycie_.html