mój wątek

Nic na to nie poradzę.
Też chcę mieć chociaż jeden założony wątek.
Ale jak zwykle nie mam nic konstruktywnego do powiedzenia.
No to może chociaż pokażę Wam, co mnie śmieszy:

http://pl.youtube.com/watch?v=eEPJyeULAaI
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Las zasypany świeżym śniegiem czyta się wspaniale. Jak nową książkę ledwie wyjętą z obwoluty, Czystą, pachnącą farbą drukarską, z ostrymi brzegami kart i tekstem dziewiczo otwierającym się pod spojrzeniem.

Po paru dniach ten las dalej można czytać, ale przypomina już książkę, którą przed tobą czytało wielu, jeden coś pogryzdał na marginesie, inny ołówkiem popodkreślał słowa, a jeszcze ktoś odcisnął tłuste od popcornu paluchy. Treść zostaje, ale przyjemności jakby mniej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Pączki
Wczoraj wpadl starszy pan o wygladzie pana Kleksa z wielkim talerzem samorobnych paczkow.
Przesiąknietych i ociekajacych olejem.
Ale byl tak zachwycony i dumny ze swojego dziela, ze zjadlam.
Pan kleks pwedrowal do barku wyciagnal jakis alkogol i kieliszki i rozpoczeli pogawedke.
A pozniej wyzej wymieniony o twarzy czerwonej jak poduszka w boze narodzenie radosnie skierowal sie w strone zaparkowanego samochodu..
--czy ty w tym stanie zamierzasz jechac?- zapytalam niesmialo.
- nie martw sie to tylko 50 km.....
Holendrzy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Nie mialem gdzie, no to u Brata w watku.

Dzis rano o 6:30, odszedl RADUS.
Kot z nazwy, z plci kocica.
18 lat.
Przynosil mi najwieksze szczury jakie widzialem.
Z ptakow przynosila (sic!) wszystko co latalo obok.
Raz RADUS zaczail sie na Sroke, nie dal rady upolowac.
Raz w nocy gdy padal deszcz gesto o drugiej gonily go dobermanny.
Ja siedzialem i patrzalem spokojnie.
Piec centymetrow brakowalo, aby ja zroszarpaly gdy sie wspinal na balkon do mnie wtedy na krzeslo.

Uwielbial lazic po drzewach.
Ze mna.

Bylo minelo.

Dla Radusa.

Aha, kocham polski sanepid.
Bedzie pochowny pod kamieniem, w mym lesie z widokiem na pustki cisowskie.

https://m.youtube.com/watch?v=_2qFnGLuHtE
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Nie zostawiasz, tylko zmieniasz.

Garnitur na dres.
Albo dres na garnitur.

To nie jest ważne.

Ważne, ze Cie wszędzie lubią i doceniają, kim jesteś i co dajesz z siebie.
No tak.

Tego tez nie miałem pisać.

:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

PO codziennym jedzeniu kilogramow ziemniakow z kapusta po powrocie do domu bede wazyc 30 kilo wiecej.
Zrobie zapas nowych dresow 3 rozmiary wiekszych.
Jestem w rozpaczy czarnej..
Nie chce zostawiac pana Z.
naprawde polubilam go bardzo bardzo.
upss to nie tu mialo byc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Wczoraj pytałem kompetentna osobę odnośnie tegoż powyżej.
Tak Anka.
Oni tak jedzą. To tradycyjne nl danie.
Myśle, ze by mnie podpasilo.
Wierze ze smakuje, dodalbym boczku w plastrach, ziemniaczany bigos, :)) liść kapusty surowej na górę i podsmazonej cebuli osobno.

Ja jem prosto, tlusto i pikantnie. Czasami.
Jedziemy bo Belgii. Adam mówi, ze frytki pochodzą z Belgii.

Frytki na obiad w drugi dzien świat ?
Tak.

Są grube.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

odkryłam przepyszne danie.
Może dla was to nie jest nowosc, dla mnie tak i jak wroce do domu bede to gotowac.
Codziennie.
Ziemniaki gotujemy normalnie jak ziemniaki (własciwie to nie lubie ziemniakow ale tym daniu owszem tak)
W drugim garnku gotujemy koszona kapuste, ilosc mniej wiecej tyle ile ziemniakow.
Po ugotowaniu ziemniaki mietolimy na gladka mase, dokladnie mieszamy z kapusta kiszona, dopieprzamy.
I to koniec.
Pycha..
nic wiecej do tego nie potrzebuje, a moge jesc kilogramami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

:)

hyhyhy

Symbioza jest miedzy padlina w lesie a krukami.

hahahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

" Bieliki żyją z krukami w symbiozie."

To nie jest symbioza, przynajmniej z biologicznego punktu widzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

@ornitolog. Bo to są kumple. Bieliki żyją z krukami w symbiozie. Wypatrują chmary kruków nad padliną i wtedy lądują, żeby coś dla siebie uszczknąć. Tam, gdzie duże przestrzenie, stare ułamane sosny doskonałe na gniazdo i kruki, tam można spodziewać się bielika. Przy czym kruki są znacznie inteligentniejsze niż bieliki. Krukowate to arystokracja wśród ptaków. W Warszawie widziano, jak wrony i gawrony przynoszą sobie orzechy na jezdnie i czekają aż samochody po nich przejadą. Potem sobie wydziobują to, co miękkie i zjadliwe. Polecam słuchać trójki ok. 6.45 rano w piątki. Dr Kruszewicz genialnie tłumaczy zwyczaje ptaków. Dzisiaj już jestem po kolejnym wykładzie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

> Ale dlaczego jak kruki to i bieliki powinny być?

Dla równowagi w przyrodzie. Kruki są czarne :D
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Yerba, kruki są u nas OD DAWNA, w wielu miejscach można je spotkać i to licznie. Ale dlaczego jak kruki to i bieliki powinny być? Skąd taka teoria?
A to duże, co widzisz krążące, to popularne myszołowy, ewentualnie kanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Kruki sa prawie wszedzie w TPK. (w trudno dostepnych ostepach zaznaczam)
Szczegolnie tereny Rumi Janowo.
To raz.

Bieliki?
Moze... moze jest z dwie pary na Kaszubach gdzies.
Pelno jest ich w polnocnej Norwegii.

Przestancie z tymi wilkami.
I nie sluchajcie za duzo mediowych statystyk-zamiast tego w las idzcie.
To sie przekonacie.

Ktos kto klepie o wilkach w sieci i o lesie...
Znow parchnalem.
Tym razem autokrytyka.
Ale co, w nl nie ma lasow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: moj watek

@sadyl, no przecież są w pomorskiem. Było nawet liczenie niedawno. Coś się w ogóle zmienia na dobre. Pod Gdańskiem, niedaleko lotniska regularnie widuję wielkie czarne ptaki. I myślę sobie, że to muszą być oryginalne kruki. Nie żadne gawrony, ale właśnie kruki. Bo wielkie to, że w pierwszej chwili człowiek myśli, że jakiś czarny pies po polu biega. A jeśli są kruki to powinny być i bieliki. Coś dużego i drapieżnego czasem krąży po niebie, ale nie wiem czy to one.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Och,
wybacz
tu teledysk

https://www.youtube.com/watch?v=Qk4bBJKLyHU
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Czyzby Twoje ego bylo wystrzelone w kosmos??

Nie masz recepty na wiedze.
Rozejrzyj sie wokol.

Jeden wilk pozarl jedna sarne.
Na K.

Czekaj.
W takich chwilach, gdy slysze bzdury parcham.
Jak osiol ze Shreka.

Parchnalem.

Ja nie szukam w lesie przygod.
Przygody lesne szukaja mnie.
Urodzilem sie na bagnach.
W las wlaze zazwyczaj noca albo rano.
Bagnisty las jest odbiciem lustrzanym mej duszy.
Ale nie bede sie tu za duzo sprzedawal, spowiadal, czy wysypywal.

Zapomnialem czy zapomnialem Tobie powiedziec czy napisac.
Mam dla Ciebie latarke Swat. :)

No to zdrowko.

15% winko razy 5. Wisnia ziolowa. Pycha.

https://www.youtube.com/watch?v=Ps0FzS16R0s
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: moj watek

Ty gadasz co wiesz, ja wiem, co gadam. Taka historia.

Oprócz wspomnianych zebrałem jeszcze trochę kurek i boczniaków, gąski tylko szare. Właśnie jestem po królewskim późnojesiennym śniadanku :-))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

tu wiecej

https://www.youtube.com/watch?v=YVHEHMVJ_Aw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: moj watek

Manson,

pojedynczy wilk mialby bardzo ciezko, mimo glodu.
Chyba, ze to jakas inteligentna lux torpeda turbo doladowaniem.
Spojrz na sama dlugosc konczyn to wiele wyjasnia.

Ale co tam wilki.
Ze wszystkich psiakowatych najgenialniej poluja wild dogs czyli likaony.
Male i niepozorne.
Wg badan i obserwacji posiadaja 6zmysl czy inny instynkt.

https://www.youtube.com/watch?v=h4SlAc2U1A4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: moj watek

U mnie drugi sezon chodzi pojedynczy. Wielokroć widziałem jego ślady i nawet za nim łaziłem, chociaż go nigdy nie wytropiłem. Leśniczy mówi, że go widział.

Sprawdziłem ślady i układ był prosty: jedna sarna, jeden wilczur. Nie powiem że na 100% on, ale jeżeli to był pies, to musiał być potężny, wielkości któregoś z moich. Pies sam w pojedynkę i nieobeznany w leśnych podchodach nie dałby rady zagryźć sarny. W sforze tak, ale sam nie. A ja jak tutaj mieszkam takiego dużego psa na dziko widziałem raz jeden, przechodził niedaleko mojego obejścia z dwoma małymi kumplami i moja sfora je wystawiła przeganiając.
Brzytwa Ockhama się kłania.
Wilki są w Borach od kilku lat.

Z grzybów Sadylu nazbieram gąsek, gąsówek i opieniek, może znajdę jakieś sarniaki. Ostatnio piekłem pizzę serowo-gąskową. Pojawiły się piękne gąsówki, a to znak, że zima za pasem. Ech, nie ma to jak fioletowe gąsówki usmażone na maśle z czosnkiem i zajadane z pajdą zakwaszanego chleba - królewskie późnojesienne śniadanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Wiersz o Gdyni (10 odpowiedzi)

Pilnie poszukuję wiersza dotyczącego miasta Gdynia? Jeśli ktoś zna jakiś to bardzo prosze o...

Zarabianie na kryptowalutach - Jaki podatek? Potrzebna DG? (7 odpowiedzi)

Witam, Chciałbym uzyskać informację na temat sposobu opodatkowania zarobku (osoba fizyczna)...

Grajdołki (165 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...