nie wierze ...
nie wierze ...
Czy ktoś też tak ma? Tyle już razy zawiodłam się na ludziach, przyjaciołach, byłym mężu. Nie wierzę, że można spotkać człowieka który potrafi, chce wysłuchać. Na którego można liczyć, który nie myśli tylko o sobie i swoich problemach . Ja naprawdę lubię ludzi ale ile można dawać i być potrzebną gdy inni mają problemy.
Przepraszam ale to strasznie boli:(
musiałam się tym podzielić.
Czy ktoś też tak ma? Tyle już razy zawiodłam się na ludziach, przyjaciołach, byłym mężu. Nie wierzę, że można spotkać człowieka który potrafi, chce wysłuchać. Na którego można liczyć, który nie myśli tylko o sobie i swoich problemach . Ja naprawdę lubię ludzi ale ile można dawać i być potrzebną gdy inni mają problemy.
Przepraszam ale to strasznie boli:(
musiałam się tym podzielić.

