niesnaski
Dziwi mnie sytuacja z jaką ostatnio zetknąłem się w trójmiejskim światku rowerowym. Mianowicie kilka grup rowerowych pogniewało się na siebie, co można zobaczyć chociażby w wątku o nowej stronie GERu. Dotychczas starałem się tym nie przejmować i wychodziłem z założenia, ze każdy ma prawo do swojego zdania i nikogo nie oceniałem. Dziś jednaj dowiedziałem się, że jedna ze stron zablokowała drugiej numery IP na swojej stronie, co skutkuje tym, że strona 2 nie może na tę stronę wejść. Jeśli to info jest prawdziwe, to jestem co najmniej zniesmaczony. Zamiast zachowywać się jak poobrażane dzieci i kłócić się o łopatkę w piaskownicy, to może trochę wszyscy zbastują. Mało rowerzyści mają problemów? Brak ścieżek, debilni kierowcy, głupie przepisy drogowe.... tak można wymieniać bez końca. Zamiast więc trzymać się razem, to zaczynamy zachowywać się jak nasza scena polityczna, a to na pewno nie jest powodem do dumy. Osobiście uważam, że walka o rząd dusz jest po prostu głupia. Zdrowe współzawodnictwo jest ok, a nawet wzmacnia struktury, ale to co się dzieje jest śmieszne, a właściwie było by, gdyby nie dotyczyło rowerzystów. W tym jednak przypadku bardzo mnie martwi. Wyrzucanie banerów, blokowanie IP, napuszczanie ludzi na siebie nawzajem niczego dobrego na pewno nie przyniesie. Większość rowerzystów po prostu chce w spokoju jeździć, a mogą nawet nie zdawać sobie sprawy, że pochlebna opinia o innej grupie nie zawsze jest bezpieczna.
Mam nadzieję, że wszyscy się w porę opamiętają, bo może to skończyć się wielkimi antagonizmami w naszym światku. Żeby razem żyć nie trzeba się lubić, ale przysłowiowe podkładanie komuś świni na dobre na pewno nam nie wyjdzie.
Celowo nie wymieniam z nazwy czy nazwiska (ksywy), bo zainteresowane osoby na pewno wiedzą o kogo chodzi. Nie wiem też co dokładnie jest przyczyną sporów (znam opinie tylko jednej ze stron) i nie chcę aby tyn wątek zmienił się w kłótnię, kto ma rację, a kto jest "be". Nam nadzieję, że dobro ogółu schłodzi trochę gorącą krew a ten post uświadomi, że sytuacja nie jest najlepsza i najwyższy czas zakopać topór wojenny.
Mam nadzieję, że wszyscy się w porę opamiętają, bo może to skończyć się wielkimi antagonizmami w naszym światku. Żeby razem żyć nie trzeba się lubić, ale przysłowiowe podkładanie komuś świni na dobre na pewno nam nie wyjdzie.
Celowo nie wymieniam z nazwy czy nazwiska (ksywy), bo zainteresowane osoby na pewno wiedzą o kogo chodzi. Nie wiem też co dokładnie jest przyczyną sporów (znam opinie tylko jednej ze stron) i nie chcę aby tyn wątek zmienił się w kłótnię, kto ma rację, a kto jest "be". Nam nadzieję, że dobro ogółu schłodzi trochę gorącą krew a ten post uświadomi, że sytuacja nie jest najlepsza i najwyższy czas zakopać topór wojenny.

