problem z napędem :-[
Problem wygląda następująco - jak jadę, napęd trzeszczy...a im bardziej cisnę na pedały tym bardziej go słychać...
Napęd jest nówka-pewex (suport, korba, łańcuch), wymieniany w serwisie, ma przejechane jakieś 400 km. Na początku było ok, po jakimś czasie pojawiło się owe trzeszczenie - to przypomina dźwięk, jakby tarcie metalu o metal, gdzieś w rejonie suportu...
próbowałam interweniować - po porządnym dokręceniu było ok przez 5 km; potem wyczytałam, że najprawdopodobniej muszę nasmarować - i teraz niefachowo napiszę - tam gdzie ramiona korby nakręca się na suport:)....nasmarowałam, silne, męskie ramię dokręciło wszystko...i był spokój na kolejne moooże 5 km....
I dalej trzeszczy, szlag mnie trafia, wstyd jeździć....może ktoś zetknął się z czymś takim, to proszę o pomoc, bo pomysły na zlikwidowanie trzeszczenia mi się skończyły:( Wyczyściłam tez rurę podsiodłową (bo ktoś mi doradził) i to też nie to...
No to czekam na jakieś pomysły... z góry dzięki i pozdrawiam
zdesperowana rowerzystka:(
Napęd jest nówka-pewex (suport, korba, łańcuch), wymieniany w serwisie, ma przejechane jakieś 400 km. Na początku było ok, po jakimś czasie pojawiło się owe trzeszczenie - to przypomina dźwięk, jakby tarcie metalu o metal, gdzieś w rejonie suportu...
próbowałam interweniować - po porządnym dokręceniu było ok przez 5 km; potem wyczytałam, że najprawdopodobniej muszę nasmarować - i teraz niefachowo napiszę - tam gdzie ramiona korby nakręca się na suport:)....nasmarowałam, silne, męskie ramię dokręciło wszystko...i był spokój na kolejne moooże 5 km....
I dalej trzeszczy, szlag mnie trafia, wstyd jeździć....może ktoś zetknął się z czymś takim, to proszę o pomoc, bo pomysły na zlikwidowanie trzeszczenia mi się skończyły:( Wyczyściłam tez rurę podsiodłową (bo ktoś mi doradził) i to też nie to...
No to czekam na jakieś pomysły... z góry dzięki i pozdrawiam
zdesperowana rowerzystka:(

