samotność rowerzysty

Jakiej połówki ma szukać rowerzysta/kolarz amator który każdą wolną chwilę spędza na rowerze albo od niego odpoczywa i "zgłupiał" do tego stopnia że w "- " jeżdzi?
Pewnie nie ma takich kobiet kolarek które zimą trenują:(
Chętnie o tym pogadam, pozdro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

pewnie i ciężko taką znaleźć co w lato jeźdzą :)
ale coż ... jak we wszystkim trzeba popracować . Jeśli już jakaś jest to tylko "zmusić" do kupna roweru i pilnować "treningu" jak NRD-owski trener ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dbig ja Ci dziekuje za wesoly post na nowy rok :D
jestem wzruszony jego powaga!! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Co w tym śmiesznego Krzyżak a jaka powaga?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

z po co ci połówka jak spędzasz na rowerze "każdą wolną chwilę"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Nie samym rowerem żyje człowiek.... na pewno kiedyś dojdzie do takiego wniosku...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Pewnie racja, nie samym rowerem żyje człowiek ale bez nie go też nie można żyć, można ograniczyć a jak to zrobić żeby mieć połówkę której nie przeszkadza jazda na rowerze?
Są krnąbrne dziewczyny...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dbig napisał(a):

> Pewnie racja, nie samym rowerem żyje człowiek ale bez nie go
> też nie można żyć, można ograniczyć a jak to zrobić żeby mieć
> połówkę której nie przeszkadza jazda na rowerze?

Najlepiej poszukac, nazywa się Polmos Lublin 0,5L ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

A ja zawsze myslalem ze nazywa sie Tyskie .... Miewasz fantazje seksualne zwiazane z rowerem ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Silver napisał(a):


> Najlepiej poszukac, nazywa się Polmos Lublin 0,5L ;)

taaa, po nocy spędzonej z tą połówką na pewno cię puści z rana na rower :o)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dbig napisał(a):

> jak to zrobić żeby mieć
> połówkę której nie przeszkadza jazda na rowerze?
> Są krnąbrne dziewczyny...

Nie oszukujmy się bikerów jest więcej niż bikerek :(
Część z nas albo pozostanie niezadowolona (jak ja),
albo będzie musiała zmienić orientację seksualną ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

poco ci druga połówka jak juz ja masz twoja druga połowa to rower przecierz:) pozatym tez ma otwór wystarczy ze zdejmiesz siadełko:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Podobno Tanka jest wolna :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Tanka wcale a wcale nie jest wolna !! :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Pewnie, że nie.
Jestem z****iście szybka :>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

A pokaż :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dbig napisał(a):

> Jakiej połówki ma szukać rowerzysta/kolarz amator który każdą
> wolną chwilę spędza na rowerze albo od niego odpoczywa i
> "zgłupiał" do tego stopnia że w "- " jeżdzi?
> Pewnie nie ma takich kobiet kolarek które zimą trenują:(

Tak samotność rowerzysty to wielki problem jednak często zdarza się że rowerzyści pomimo wszystko znajdują te najważniejsze w ich życiu kobiety a potem w jakiś cudowny sposób pojawiają się małe istoty, które kogoś przypominają i bardzo nalegają żeby się nimi zajmować, a wtedy rowerem to można sobie pojechać do pracy i z powrotem :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

a przyczepka, to co ??? spokojnie mozna robic baze wytrzymałościową :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

:-:-: napisał(a):


> w jakiś cudowny sposób pojawiają się
> małe istoty, które kogoś przypominają i bardzo nalegają żeby
> się nimi zajmować, a wtedy rowerem to można sobie pojechać do
> pracy i z powrotem :-)

Albo pojawia się facet z twarzy podobny zuełnie do nikogo, NIE jeżdżący rowerem i nalegający, zeby się nim zajmować i wtedy też rowerem to można sobie pojechać głównie do pracy i z powrotem :D
Taki paradoks.

dbig - zrób sobie bilans strat i zysków ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Zboczony na punkcie roweru nie jestem, a z czyjej głowy wychodzi pomysł zdjęcia siodełka gdzie granica między żartami a chorą wyobrażnią?
Czy każdy człowiek w samotności musi bzikować a może orientacje zmieniać co to jeszcze się wymyśli w chorej niejednej głowie, chyba raczej nie?
Pewnie kto szuka ten znajdzie kwestia czasu - w sobie szczyt wytrzymałości:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

w sumie mozna nawiazac do watku o lansowaniu sie na rowerze, wiec
jak madrosc ludowa poleca - sprzedaj rower i kup Golfa II & zloty łańcuch(ew. Calibre - dziekuje Tanka :) zapisz sie na silownie + meta & banany, a po 0.5 roku 150kg na klate....i jak znalazł na lato, jakas mao_lata sie znajdzie...aha, najwazniejsze: musisz przyjac poze macho, bo jak dziewucha wyczuje, ze jestes Artysta-Marzycielem to z calego planu nici niestety :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

tanka napisał(a):

> Albo pojawia się facet z twarzy podobny zuełnie do nikogo, NIE
> jeżdżący rowerem i nalegający, zeby się nim zajmować i wtedy
> też rowerem to można sobie pojechać głównie do pracy i z
> powrotem :D

Ale takiego możesz przegnać i znaleźć lepszy model :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

takiej polowki, ktorej sie wysportowany facet podoba
takiej polowki, ktora wyskoczy z Toba na rowerku do parku
takiej, ktora moze nie zrozumie, ale przyjmie to do wiadomosci,
ze Ona jest wazna i rower jest wazny
i nie ma takiego pytania o wybor: Ja czy Rower?!

takie pytanie dla Niej nie istnieje....

a przy okazji - jak Ty idziesz na rower Ona moze
- pogadac z kolezanka
- skoczyc do sklepu poprzymierzac ciuszki
- ugotowac obiad
- poczytac gazete
- zrelaksowac sie przy soap operze itp itd

tylko pamietaj, ze jak wrocisz to TY wyniesiesz smieci, posprzatasz dom, pozmywasz podlogi i wyczyscisz te syf ktory przyniosles z tym swoim cholernym, upieprzonym rowerem sam zreszta tez umorusany jak nieboskie stworzenie!!!!!!! i mas zna to nie wiecej niz godzine! wiec nie mecz sie za bardzo!!! ;)

Pozdrower
WEsolego NOwego roku!!!!!
Peter
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Dbig, no i musisz liczyc sie poważnie z tym, że ani się obejrzysz, a nagle uświadomisz sobie, że często wolisz posiedzieć na kanapie przytulony do ukochanej, okryć sie kocykiem i pooglądać wspolnie film, niż zasuwać na rowerze przy -6 w ponury zimowy dzień. ;)

Ale pozwolę sobie tu sparafrazować "Hymn o milości" św. Pawła:

"Gdybym jeździł jak sam Lance Armstrong, a milości bym nie miał, bylbym niczym." :)

Ola
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

tam dalej było jeszcze o cymbale ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Wiem wiem, ale wolalam nie być podejrzewana o jakies aluzje. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dbig..
Wstaw Kotku Swoje zdjęcie, a odpowiedź sama sie znajdzie.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Inez napisał(a):

> dbig..
> Wstaw Kotku Swoje zdjęcie, a odpowiedź sama sie znajdzie.. :)

Chodzi oczywiście o zdjęcie łydy w szczytowym napięciu na podjeździe... :D :D :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Heehe
a ja zawsze szukałam kolesia, z którym właśnie można pojechać na rower, bo większosć facetów to lenie, siedzą i TV ogladają no i przychodzą straasznie zmęczeni z pracy... :)

i wogóle nie rozumiem zdania, że jak przyjda dzieci to kicha z jeżdżenia, yyy jakiś żart? po pierwsze są siodełka, przyczepki, partner (dzieci i żona nie zawsze chcą na rower czyt. zakupki :) ) po drugie sorry jak nie to zawsze pozostaje, jak to powiedzial kolega u góry, ściągnięcie siodełka :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

jest roznica pomiedzy takim co chce pojezdzic na rowerze, a tym ktory poswieca 98% czasu wlasnie na kolarstwo, prawda jest taka, ze dziewczyna musi sie naprawde zakochac, zeby przymknela oko na wszystkie zwiazane z tym niedogodnosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Mysle że powinienes umowić sie z Renią:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

hehe tu nie da rady wstawić zdjęcia.
A jeszcze inny problem że jestem bardzo nieśmiały, miałem okazje poznać nie raz dziewczyne ale zbyt emocjonalnie reaguje skacze mi ciśnienie, serce przyśpiesza i wyglądam jak burak na twarzy, dlatego wole nie próbować, ale pogadać zawsze dobrze by było przez neta:)
Stresuje się gorzej niż jakby mi ktoś z tyłu na kole siedział i mnie popędzał.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

strzel na poczatek 2 sety! pomoze Ci :d
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

przez neta to bez sensu - nalepiej zacznij bywac tu i tam i musisz sie przelamac, wiec rozmawiaj, rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj: na poczatek zacznij cwiczyc gadke np. w perfumeriach i innych tego typu sklepikach, gdzie sa fajne sprzedawczynie :) i z nimi zacznij cwiczyc frirt :) tutaj masz przewage, gdyz one MUSZA z Toba rozmawiac i byc mile ...fajne miejsce do tego typu treningow jest supermarket, gdzie jest pelno fajnych kupujacych to i owo dziewczyn - tutaj tez masz przewage - zadna z nich nie przypuszcza ze moze byc tam podrywana...zreszta takich miejsc jest sporo i na pewno sam cos wymyslisz...aha najgorszym miejscem do rozpoczecia rozmowy (flirtu) sa kluby typu disco - gdyz tam dziewczyny doskonale wiedza co i jak, i lubia sie bawic facetami i ich wykorzystywac, a laski niestety potrafia 10 razy lepiej czytac z mowy gestow niz faceci i nierzadko po 30 sekundach wiedza o co chodzi...na pewno widziales filmy a J. BOndem - dlatego staraj sie byc taki jak ten bohater - opanowany i nie robic np. takich gaf jak wybuchanie smiechem z wlasnych dowcipow :) nie okazuj agresji ani zbytniej radosci - badz spokojny mow powoli nie spiesz sie, nie gestykuluj bez sensu, a gdy laska powie sorry, to co z tego ? nic sie przeciez nie stanie, bedzie nastepna :) to jest jak trenowanie MTB - trzeba duzo jezdzic na rozne sposoby, by nabrac wprawy, tak wiec Stary wylacz ten komputer i wyjdz do ludzi i zobaczysz, ze po 5-10 rozmowie z obca laska caly strach minie i juz nie wroci...POWODZENIA dasz rade :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Brawo AKI ! :)
A teraz z perspektywy kobiety:
Nic tak nie męczy jak facet, któremu za bardzo zależy i jeszcze w dodatku mu nie wychodzi.
Dlatego nadmierną nieśmiałość najlepiej jest pokrywać maską pozornej obojętności i nieprzystępności, wtedy laska sama przejmuje pałeczkę (nawet nie musi być przekonana czy jej się podobasz :)- to kwestia ambicji.

Baby są porąbane - wierz mi...:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

:D:D Wreszcie jakieś mądre zdanie i to nie ja powiedziałem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

co Ty mowisz? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Widzę, ze spodobał Wam się mój obiektywizm :)
Nawet nie mogę się pochwalić, że stanowię chlubny wyjątek...:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

podsumowując:
Szukamy kobiety porąbanej i zakochanej w nas bo inaczej nie będzie akceptowała naszego poświęcenia kolarstwu, nic przy tym nie robiąc żeby nie wyglądało że nam zależy...

To co Misiek i Kuba...jedziemy na Kartuzy czy na Szemud? tam się pewnie roi od porąbanych i zakochujących się od pierwszego wejrzenia małolat...:>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

zabierzcie dbiga... :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

czy cos sie nie podoba?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

>
> Baby są porąbane - wierz mi...:D


nie ma sprawy, wierze Ci :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

> To co Misiek i Kuba...jedziemy na Kartuzy czy na Szemud? tam
> się pewnie roi od porąbanych i zakochujących się od pierwszego
> wejrzenia małolat...:>


Andrej, wez Audi'ka od Father'a, to na pewno nie wrocicie z pustymi rekoma :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

W co Ty mnie chcesz wciągnać, ja tylko d*** z Wejherlandu preferuje:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Wejherowo stolica ziomalstwa i hip Hopu wielkie JOOO z angielskiego Yoo Yoo:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

ponoć w Luzinie dają za krate browara...ale tam to tylko na mtb
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

hehe ciekawe czy jakas dobra wymianka za wode z bukłaka by mozliwa:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

ej Buraczki dwa, jedźcie już tam i nie wracajcie tu!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Zamilcz kobieto:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

jasne ze nie wrocimy....tak szybko...bo w drodze do luzina krate ukradną a koła sie połamią na tych dziurach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

z mich przemyslen wynika to -> zgrabna i ładna dziewczyna ma życie łatwiejsze i milsze niz przystojny facet, ale przystojny facet ma zycie łatwiejsze i milsze niz niz brzydki facet, ale brzydki facet ma życie latwiejsze i milsze niż brzydka dziewczyna :D dlaczego ? bo na brzydkiego faceta ani dziewczyny ani faceci nie zwracaja uwagi (ma spokój) a na brzydka dziewczyne wszycy patrzą i... czesto z niej drwią :/

zauważyłem to juz w podstawówce i codziennie w modlitwie dziekuje ze jestem przystojnym facetem :DDDSzak napisał(a):

> jasne ze nie wrocimy....tak szybko...bo w drodze do luzina
> krate ukradną a koła sie połamią na tych dziurach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

a Szaka to przez przypadek zacytowałem, sorry :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

tanka napisał(a):

> Brawo AKI ! :)
> A teraz z perspektywy kobiety:
> Nic tak nie męczy jak facet, któremu za bardzo zależy i jeszcze
> w dodatku mu nie wychodzi.
> Dlatego nadmierną nieśmiałość najlepiej jest pokrywać maską
> pozornej obojętności i nieprzystępności, wtedy laska sama
> przejmuje pałeczkę (nawet nie musi być przekonana czy jej się
> podobasz :)- to kwestia ambicji.

jest to zgodne z twierdzeniem pilcha , że w naszych czasach emancypacja zaszła tak daleko , iż wystarczy nie być impotentem i myć się , by zdobyć dowolną kobietę .

> Baby są porąbane - wierz mi...:D

wierzę , bo jestem zwierzę i sam kilka bab porąbałem ! :D :D :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

pływak napisał(a):

>przystojny
> facet ma zycie łatwiejsze i milsze niz niz brzydki facet, ale
> brzydki facet ma życie latwiejsze i milsze niż brzydka
> dziewczyna :D

dbig nie powiedział, że jest pasztet, tylko, że jest nieśmiały..
Może niech idzie na tego spina, jak rozumiem są tam fajne laski lubiące jeździć rowerem (?) Cykliczność spotkań ułatwiałaby poznanie kogoś..

Kolejne moje złote myśli:
- baby lecą na gadkę i poczucie humoru
- wesoły i inteligentny pasztet (w granicach rozsądku) jest lepszy niż nawet nieziemsko przystojny pustak.

...Ale może to już tylko ja tak mam :D :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Szaszka napisał(a):

> "Gdybym jeździł jak sam Lance Armstrong, a milości bym nie
> miał, bylbym niczym." :)

Właśnie Olu, jeździeć rowerem i go nie miłować, to grzech! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Podziwiam niektórych z was za tą jazdę na rowerze czy to deszcz czy -10 jade se samochodem, patrze a te maniaki gdzies jada na swoich rumakach.
Tak jak widze po niektórych to dzien bez roweru to dzien stracony, szacunek za zacięcie i poświecenie jak dla mnie to od Października do Marca wychodzenie na rower to zlo konieczne fee:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

efekt uboczny wielkiej milosci to
moze tez byc wielki brzuch
i to niekoniecznie u kobiety ;)

pozdrower
Peter

PS: 91/92kg i waga rosnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Ja z miłości do siłowni ważyłem 82kg przy wzroscie 170:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Ja z milości do roweru przerzuciłem dzisiaj w porcie bananow jeszcze zielonych 25 TON.... Never again...:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

a co to za robota ? dobrze płaca ? moze mi załatwisz :) ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

pływak napisał(a):

> a co to za robota ? dobrze płaca ? moze mi załatwisz :) ?

płacą jak płacą, ale może służbowy rower dostaniesz ;-) Na drobnicowym w Gdyni panowie dokerzy śmigają składaczkami po placu aż miło. No i pożywny posiłek regeneracyjny w ilościach "do oporu" :-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

nieźle, prawdziwie europejskie warunki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Szak napisał(a):

> Ja z milości do roweru przerzuciłem dzisiaj w porcie bananow
> jeszcze zielonych 25 TON.... Never again...:(


...i zarobiłeś 120zł...gratuluje :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Jak brakuje kasy to żadna praca nie jest zła:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

...w sumie - zawsze jakiegos LX mozna zapodac :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

AKI napisał(a):

> ...w sumie - zawsze jakiegos LX mozna zapodac :D

- a ty co masz na ścianie , kaloryfer ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

a co ? chcesz kupić ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

AKI napisał(a):

> a co ? chcesz kupić ?

ja mam kaloryfer w podłodze , ogrzewanie takie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Najlepiej było by znaleźć drugą połowę dzielącą twoje pasje, w tym wypadku bikerkę. Niestety takich jest deficyt, co widać wyraźnie podczas różnego rodzaju rajdów. Możesz też "twoją" przyuczać do jazdy na rowerze, ale z przymusu to raczej w rowerze się nie zakocha, a może go tylko znienawidzić, więc tak raczej się nie da.

Sam, mimo iż nie jestem kolarzem-maniakiem (robię 3-6k w roku w ramach "turystyki"), mam podobne problemy co Ty (zarówno rowerowe jak i "społeczne") i jakoś wyjścia z impasu nie widzę. Tak już na tym świecie jest, że obowiązuje zasada "coś za coś".

Jeśli zakochasz się w kobiecie na amen to przedłożysz ją nad rower (pewnie z bólem, ale jeździć nie będziesz wcale lub naprawdę okazjonalnie), a jeśli nie, to pewnie zostaniesz samotny.

Ja sam postanowiłem nie szukać "tej jedynej", bo oznaczało by to radykalną zmianę w moim życiu, czego nie tylko się boję, ale dodatkowo lubię rzeczy, które robię. Życie w związku oznacza wyrzeczenia, a nie wiem czy jestem na to gotów (prawdopodobnie nie), więc mogło by to okazać się niemiłym i bolesnym doświadczeniem nie tylko dla mnie, ale i dla Niej. Jeśli zdarzy się tak, że Ją spotkam, to stanie się i już, ale nie zamierzam temu w żaden sposób pomagać. Wręcz przeciwnie, swoją postawą staram się nie dopuścić do powstania takiego uczucia. Prawdopodobnie odbije się to na mnie w przyszłości (samotne życie), ale jak już napisałem "coś za coś".

Jest jeszcze jedna sprawa, którą należy przemyśleć. Jest "zima", dzień krótki, na zewnątrz zimno, szaro i smutno. Taki okres sprzyja melancholii a także różnego rodzaju stanom depresyjnym (sam coś takiego przeżywałem kilka lat temu). Zastanów się, czy twoje problemy, pytania, rozterki nie są spowodowane właśnie takim stanem rzeczy. Na wiosnę wszystko się zazieleni, wróci ciepło a jazda na rowerze znów będzie sprawiać maksymalną radość.

PS. Na tym forum nie jestem nowicjuszem, ale tym razem (wyjątkowo) skorzystałem z okazji, jaką daje anonimowość w internecie, więc ksywka jest inna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

dla chcacego nic trudnego zadnen problem sprawdzić kim jestes:D:D
a odnośnie depresji o tej porze roku to przyczyna braku słońca jest pewna metoda ktora w jakis sposob poprawia samopoczucie wkręć se żarówkę 150W poloz sie na plecach i skieruj twarz w jej stronę, brzmi dziwacznie ale polecam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

to juz lepiej isc do solarium - tak wiem: brzmi pedalsko :) ale mozna tam zapoznac tam fajne przedstawicielki płci pięknej i zycie od razu staje sie piekniejsze mimo fatalnej pogody :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Z chęcią spróbuję twoich sił. Wyślij mi maila (obojętnie z jaką treścią) a udowodnisz swoją tezę i umiejętności.

Co do lampy to nie mam takiej potrzeby, bo deprechę miałem kilka lat temu, a dziś dzięki aktywnemu stylowi życia czasem tylko dopada mnie melancholia. Na depresję nie mam czasu.

Co do żarówki, to jest to normalne. Organizm potrzebuje światła, żeby syntezować pewne (zapomniałem jakie) związki. Ponadto jesteśmy istotami światło-lubnymi, inaczej nie pchalibyśmy się poza dom przy żarze lecącym z nieba w niektóre letnie dni :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

ZigZag napisał(a):

> Co do żarówki, to jest to normalne. Organizm potrzebuje
> światła, żeby syntezować pewne (zapomniałem jakie) związki.

jeśli o mnie się rozchodzi , to zawsze lepiej syntezowało mi się związki w półmroku , wzgl. całkiem po ciemnu . . . :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Całkiem sympatyczna dyskusja o rowerze i samotności. Piszę jako praktyk z prawie 30-letnim stażem małżeńskim i jednocześnie amator jazdy na rowerze (ponad 6 tys. km rocznie). Koledzy i koleżanki - no problem. Gdy żona jest też przyjacielem, to sprzyja zainteresowaniom męża, i odwrotnie oczywiście !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

przeprowadź się na chińską prowincję, tam biały facet to już jest ktoś, a z rowerem to prawie półbóg, a jak ma jeszcze radio czy telewizor to cała wioska się na niego patrzy jak w obrazek, a laski to sikają i same do łóżka wskakują. no chyba że azjatek nie lubisz ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Oj chlopaki, chlopaki:)
Zdecydowanie macie rację, iż duuuzo wiecej panow fascynuje sie rowerowaniem, ale... ja znam naprawde duzo pan, ktore rowniez kochaja powiew wiatru we wlosach, odglos jadacego na asfalcie kolka i rozpedzanie sie z gorki (morena w dol do Slowackiego:)
Musicie miec tylko oczy szeroko otwarte:)

Pozdrawiam i zycze dobrego samopoczucia mimo "depresyjnego klimatu".

w.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

eee btw po co Wam laska-kolarka? no ja sie pytam po co? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

cosby sie tam wymyslilo - po co :)
ja tam nie mialbym nic na przeciwko jakby taka Pani-Kolarka ścisnęłaby mnie swoimi silnymi, jędrnymi & smukłymi nozkami :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

AKI nie zauwazyles przypadkiem, ze wiekszosc kolarek ma takie nogi ze moglyby z powodzeniem w strong manach brac udzial? :D owszem sa wyjatki, ale w zdecydowanej mniejszosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

o tak! Kuba ma racje. Jak Cie ściśnie pożądnie to kręgosłup przez d*** wychodzi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

a ja lubie jak niewiasta ma troszke miesni tu i tam :-) a te, wszystkie wychudzone anorektyczki, ktore przewijaja sie w np. MTV doprowadzaja mnie do mdłości... Fitneski rulez :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

no wiadomo ze anorektyczku sucks, babka musi wygldac normalnie! kolarzowki raczej maja juz zbyt zbite nogi i nie chialbys isch raczej ogldac w malej czarnej hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: samotność rowerzysty

Wiesz to mam dla Ciebie taką radę: załóż portal randkowy dla rowerzystek, może jakąś sobie wtedy znajdziesz...................... Szczerze życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (3 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...