osprzęt

Witam!

to będzie mój pierwszy Harpagan, staram się do niego przygotować w miarę rozsądnie, aby nie tylko psychicznie i siłowo, ale również "bez otarciowo" przejść trasę. Macie swoje jakieś sprawdzone pomysły, odzież, osprzęt, chemię? :)

Inne pytanko, jak z zaspokajaniem głodu i witaminek w czasie trasy?
Podzielcie się swoimi doświadczeniami!
Pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

Witam!

Jadę tam 3 raz. Dla jednych dopiero, dla drugich aż. Jedno Ci tylko powiem. Wśród Twoich zapytań było też ... psychicznie ... . Masz rację - PSYCHICZNIE.
Przez dwa razy jeszcze nie przeszedłem harpa całego. Teraz PSYCHICZNIE jestem gotowy. Ciekawe co na to moje nogi?

kaz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

:-))_
o kurna ja też!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

Hmm.. jesli chodzi o to co masz wziasc na trase.. Polecam na 1 petle conajmniej 4 -5 batonow czekoladowych. Nie wiem jak tam z twoim spalaniem i wgl i czy duzo jesz :D Na 1 petle wez ze 3 - 4 kanapki i wode. Ja nie mialem tam 3 litrow ale okolo litra. z taki ekwipunkiem wybrałem sie na 1 pętle. oczywiscie po za tym czołówka dobre buty, najlepiej długo chodzone adidasy czy cos w tym stylu.. żadnych zimowych butów po kostke z wysoka podeszwa. Przynajmniej ja przeszedlem harpa w długo chodzonych adidasach reeboka. i dalej w nich normalnie chodze:)
Po przyjsciu na polmetek, musisz miec w bazie suche skarpetki ktore przebierzesz oraz podkoszulek a najlepiej i gacie. w suchych rzeczach bedize Ci sie szło dobrze na 2 petle. Zjedz szybciutko obiad na kartki.. i ruszaj dalej:) z podownym ekwipunkiem jak na 1 petli:)

Ogolnie trzeba byc ubranym w miare Ciepło. moj kumpel był kozak poszedl w samej koszulce.. i wrocil po paru km jak go deszcz złapał i było mu zimno jak nie wiem. Lepiej zeby ubrac wiecej niz mniej.. bo jak mniej to juz nic nie załozysz a jak wiecej, to mozesz zdjąć :)

Powodzenia życze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

Buty to podstawa.
Dodam do poprzedniej wypowiedzi, że ważny jest również kompas, bo to rajd na orientację.
Ja osobiście zabieram na jedną pętlę 1,5l, ale napoju energetyzującego (PowerRade lub Isostar). Na pętli wypijam 1xKubuś. Batony wg własnych potrzeb. Kanapki również. Dobrze jest wziąć gorzką czekoladę (gorzką ze względu na pragnienie).
Nie należy przesadzać z obciążeniem, bo z każdym kilometrem kilogram zaczyna ważyć więcej niż kilogram (prawie jak teoria Eisteina!). Najczęściej ludzie noszą to w plecaku. Na wszelki wypadek tabletki przeciwbólowe (ale tylko w razie potrzeby, a nie jako "znieczulenie od chodzenia"). O telefonie komórkowym nie wspominam, bo wszyscy go mają. Dobrze jest zostawić sobie w bazie dodatkowe picie i ewentualnie jedzenie.
Do spania w bazie np. karimata i śpiwór. Warunki spania - patrz komunikat startowy :-)
Ręcznik wg uznania - albo w bazie albo ze sobą.
No i potwierdzę, że trzeba ze sobą wziąć duż zaparcia i mocny ładunek psyche.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

To będzie mój 13 start w Harpaganie, próba pokonania 25-tej setki w życiu (6-tej w tym roku) i zdobycia 10-go certyfikatu Harpagana. Doświadczenie na pewno pomaga, trening jest niezbędny, żeby sobie nie zrobić krzywdy, a co poza tym... Polecam porady na swojej stronce www.andrzejsochon.webpark.pl oraz lekturę relacji uczestników Harpagana i organizowanego przeze mnie maratonu Kierat (www.kierat.webpark.pl). Z tych relacji można się naprawdę sporo nauczyć.
I potwierdzam, że 80% sukcesu jest ukryte nie w mięśniach, lecz w głowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

Wielkie dzięki za pomocne rady!

@kaz:
Tym razem się uda :) Myślę, że jeżeli takowa wyprawa jest w towarzystwie paru znajomych, to na psychikę lepiej wpływa. Oczywiście są ważniejsze elementy wpływające na nią, jak pogoda, orientacja na mapie. Co do moich nóg...raczej dam radę, gorzej gdy pojawią się otarcia na piętach i w kroczu... oj wtedy może być różnie.

@YouceK:
podobnie jak Ty bede sie zaopatrywal w żarcie. co weekend ze znajomymi robimy sobie trasy (okolo 50km) szlakami trójmiejskimi i pobliskimi i rzeczywiście jedzenie w takiej konfiguracji się sprawdza. Co do butków... niestety dopiero jutro kupuje - Salomon XA 3D Pro... i bede mial te dwa tygodnie aby je rozchodzic. Niestety opcja "rozchodzonych butów" odpada, gdyz kurde wszystkie obecne sie nie nadają :/ Mam nadzieję, że zdążę przyzwyczaić się do nowych. Co do bielizny, również jutro zakupuje skarpetki, boxerki, podkoszulek z coolmaxu. Niestety wiele razy się przekonałem, że przetarcia w kroczu i na piętach to mój minus.....oby ta bielizna zmniejszyła te ryzyko.... no i oczywiście Sudocrem zawsze w plecaku :) Spodnie będę miał ortalionowe Dobsom R-90, a na górę jakąś bluze z kapturem z windstopperem. mam nadzieję, że nie będzie padać... bo wtedy psychika zacznie działać :)

@jart:
Telefon komórkowy jak najbardziej (w sytuacji bez wyjścia przyda się jako GPS...ale ciiiii :P ) co do apteczki... przeciwbólowe Ibuprom, "Animal Pack" (aminokwasy, witaminy), jakiś bandarz i plastry silikonowe na pięty (Compeed).

@Wesoły Jędruś:
Świetną masz stronkę! Bardzo fajne relacje z poprzednich Harpaganów! Doświadczenia w takich rajdach niestety nie mam. Trening trwa już od ponad miesiąca. Systematycznie co weekend (czasami częściej) gdzieś wychodzę na szlak. Mam nadzieję, że nogi zniosą te ponad 100km. Masz rację - za sukces odpowiada przede wszystkim myślenie... a myślenie bazuje na zdrowej psychice w czsie rajdu..zobaczymy czy ona nie zostanie zachwiana :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: osprzęt

>
> @jart:
> Telefon komórkowy jak najbardziej (w sytuacji bez wyjścia
> przyda się jako GPS...ale ciiiii :P ) co do apteczki...
> przeciwbólowe Ibuprom, "Animal Pack" (aminokwasy, witaminy),
> jakiś bandarz i plastry silikonowe na pięty (Compeed).


GPS nie jest zabroniony. Ale to tylko urządzenie techniczne. Jak zawiedzie (np. brak zasilania, brak łączności z satelitami), trzeba sobie radzić. Kompas musi być, bo nie zawsze niebo jest gwiaździste.
Życzę połamania nóg. Do zobaczenia na trasie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0