Ale o co tobie chodzi ? Aby sąd określił w tym przypadku granice "kultury" dla plebsu ? Normalne przecież że każdy ma inne granice, już w XVII wiecznej europie na dworze królewskim żadna dama, księżna cyca nie wyjmowała i nie zaczynała karmić, a na przykład w karczmie, czy na wsi przy ognisku, na targu - było to normalnością. Dziś też - widziałaś, aby dajmy takim parlamencie EU jakaś parlamentarzystka wyciągała cyca i karmiła ? Co innego na melinie.
Czego oczekujesz od sądu ? Może ma rozstrzygać czy...
W filharmonii można karmić piersią....
W jakim stopniu można śmierdzieć , aby móc chodzić ulicą w mieście , a w jakim aby korzystać z komunikacji miejskiej...
Czy do teatru można zabrać kota bądź przyjść w dresie i kaloszach po pracy przy przerzucaniu gnoju....
Jak daleko od plaży można odejść w bikini....
itd itp
1
1