hmm, znaczy sie, w weekendy nie wolno sobie bryknac takim tempem, bo jest duzo pieszych , a wsrod nich tacy, ktorych lubi "zniesc nieco" na smieszke rowerowa?:P
> DanieliPOD napisał(a):
>
> > tez widzialem tych kolesi
> >
> > ale kolo mola brzezno --> malo brakowalo byla by tragedia
> > duzo ludzi a oni okolo 30km/h
>
> e lol, a co zlego w jezdzeniu 30km/h na trasce molo
> brzezno-molo sopot?:P
> (nie - nie jestem jednym z tych dwoch kolesi:P)
>
> pozdrower
vj
Ty chyba jesteś nienormalny. To nie jest droga do ścigania się.
A co powiedzieć o "kolesiach", którzy bez oświetlenia jadą Doliną Radości równolegle i środkiem drogi, a ty zjeżdżasz na dół?
Chamstwo, prostactwo wśród rowerzystów zaczyna być normą.
Nie zapominajmy, iż ścieżka rowerowa Brzeźno-Sopot nie służy tylko dla nas a dla wszystkich, dlatego jestem mocno zdziwiony, że jeszcze są tacy, którzy po niej jeżdzą latem. Jak chcesz pośmigać 30km/h to jedź do lasu, ale tam rowerzystów prawie nie ma. Ja jeżdzę nieomal codziennie po TPK, i rzadko kiedy kogokolwiek widzę.
Ci co po tych ścieżkach jeżdzą latem to nie są bikerzy a jedynie niedzielni rowerzyści.
nie kumam gosci, ktorzy jada na sciezke sopot-gda pobijac rekordy predkosci hehe bylem wczoraj, fakt bardzo duzo ludzi ale to normalka w weekend w taka pogode, wystarczy dostosowac predkosc i emocje do panujacych warunkow i da sie przejechac. ale prawda ze najbardziej w****... te pseudo kalectwa na rolkach.
Hehe, teraz wszyscy sie robia na "pro" i nagle nie jezdza po sciazkach rowerowych szczegolnie tych nad morzem.
Prawda jest taka ze kazdy z nas jezdzi ta sciechą, tylko nie w godzinach szczytu czy w weekendy.
Co do ludzi jezdzacych 30km/h w niedziele to mi to ryba, poki nie zrobia komuś kuku :-)
Jadąc tamtą ścieżką zawsze się boję, że ktoś lub coś wyjdzie mi lub wyjedzie zza winkla, których po drodze jest tam multum. Dlatego jeżdżę tam tylko kiedy muszę, czyli prawie nigdy.
no wsztstko sie zgadza ze sie dostosowuje predkosc do warunków ale scieszka rowerowa słyzy dla ... :] a fakt jest faktem ze piesi nie potrafia sie do tego dostosowac, czy kierowca samochodu np na grunwaldzkiej gdzie obok jest chodnik jedzie mniej niz 30km/h (jemu chyba trudniej wychamować niż rowerowi) bo moze zrobić komuc "kuku" ???
w lesie jest tłum prawdziwych bikerów - to widać po stertach pustych butelek ze smoczkami - prawdziwi sportowcy !!! nie wożą zbędnego balastu, każdy gram się liczy !!! do sukcesu
> A ja jeżdżę 30 km/h na Ścieszce Brzezno Sopot (może nie w
> niedziele bo się nie da) ale żeby pojeździć w TPK musze tam
> najpierw dojechać:))
W jaki sposób tą ścieżką można dojechać do TPK, którego granice są po drugiej stronie torów kolejowych
Ścieżką można ewentualnie dojechać do Kempy Redłowskiej ale to rezerwat przyrody a nie TPK.
Ale czy ścieszką rowerową nie można jeździć przy plaży, jak ktoś chce dojechać do TPK przez nią przy morzu to czemu mu bronicie, nie rozumiem waszego problemu.
Po pierwsze nie widziałem nigdzie ograniczenia predkości dla rowerzystów, a po drógie niech matki z dziećmi emeryci reciscie rolkarze nauczą sie ze nie wchodzi się na ta ścieszke
jak w niedziele jest full ludzi trzeba zwolnic ! a niektorzy to maja to w du..
ja rok temu prawie co dziecieaka 10 letniego nierozjechalem ( zjego winy wyskoczyl zza butki , gdyby nie to ze hamulce mialem zepsute i wolno jechalem to by koles lezal w szpitalu ) a jego matka z ojcem okolo 30 lat nawet niewstali zeby spr. co z dzieckiem - aaa i oczywiscie wszyscy rowerzysci wydarli sie jak ja jezdze :/
> Ale czy ścieszką rowerową nie można jeździć przy plaży, jak
> ktoś chce dojechać do TPK przez nią przy morzu to czemu mu
> bronicie, nie rozumiem waszego problemu.
> Po pierwsze nie widziałem nigdzie ograniczenia predkości dla
> rowerzystów, a po drógie niech matki z dziećmi emeryci
> reciscie rolkarze nauczą sie ze nie wchodzi się na ta ścieszke
gdzie Ty żyjesz?........w Polsce chyba nie, oni nie nauczą się nigdy, to jest taka mentalność polaków.