temat obok boga
Zerwałam rano parę kiści głogu i jarzębiny dla córki do szkoły, tak niewiele, żeby ptakom nie odbierać a nauczyciel docenił. Deszcz lał, owoce wytarłam.
A potem, w samochodzie, wyszła z tych roślin mrówka i chodziła po wnętrzu. Szukała wyjścia gdy odwoziłam dziecko do szkoły, nadal się kręciła gdy wracałam, czasem gdzieś przepadała.
Mogłam ją wypuścić ale czy poradziłaby sobie w przypadkowym miejscu? Ten i ów strzepnąłby bez głębszej refleksji a potem rozgniótł mniej lub bardziej celowo, inny by zabił świadomie.
Ja tę mrówkę odwiozłam z powrotem, przez całe miasto zresztą, poszukałam na nowo (akurat skończyła eksplorację podsufitki i badała gumę pod oknem) i odstawiłam na te same drzewo, z którego ją zabrałam.
I tak sobie myślę...
Tylu ludzi chciałoby wierzyć w boga, tego czy innego,
tylu twierdzi że wierzy,
uwierzy też chyba każdy, kto będzie błagał w duchu o życie dla siebie czy bliskiej osoby. I pewnie padną słowa "Boże, dla ciebie to nic takiego. Błagam, ocal..."
Znasz to? Prosiłeś/Prosiłaś?
A mrówce pomogłeś/pomogłaś, mogąc być przez chwilę wybawieniem dla niej?
(To jest temat nie do odzewu, raczej do przemyślenia.)
A potem, w samochodzie, wyszła z tych roślin mrówka i chodziła po wnętrzu. Szukała wyjścia gdy odwoziłam dziecko do szkoły, nadal się kręciła gdy wracałam, czasem gdzieś przepadała.
Mogłam ją wypuścić ale czy poradziłaby sobie w przypadkowym miejscu? Ten i ów strzepnąłby bez głębszej refleksji a potem rozgniótł mniej lub bardziej celowo, inny by zabił świadomie.
Ja tę mrówkę odwiozłam z powrotem, przez całe miasto zresztą, poszukałam na nowo (akurat skończyła eksplorację podsufitki i badała gumę pod oknem) i odstawiłam na te same drzewo, z którego ją zabrałam.
I tak sobie myślę...
Tylu ludzi chciałoby wierzyć w boga, tego czy innego,
tylu twierdzi że wierzy,
uwierzy też chyba każdy, kto będzie błagał w duchu o życie dla siebie czy bliskiej osoby. I pewnie padną słowa "Boże, dla ciebie to nic takiego. Błagam, ocal..."
Znasz to? Prosiłeś/Prosiłaś?
A mrówce pomogłeś/pomogłaś, mogąc być przez chwilę wybawieniem dla niej?
(To jest temat nie do odzewu, raczej do przemyślenia.)

