tragedia!!!
Wybrałem się dziś do kina na Shreka o 11:30. Już w trakcie reklam obraz zginął. jedna osoba z sali poszła interweniować. po chwili obraz sie pojawił. Jak zaczął sie już film, obraz zaginął dwa razy. Nikt z obsługi nie przyszedl poinformowac o awarii tylko widzowie chodzili sie dowiadywać. Na koniec nikt nie przyszedl przeprosić i powiedzieć ze seansu juz nie będzie i będą zwroty za bilety. Trzeba było stać w dwóch kolejkach aby pierwsze kupic bilet, a później po zwrot pieniedzy. Dla mnie taki manager to jest nieporozumienie. Najbardzie mi szkoda dzieci, ktore sie nastawiły na bajke a nie obejrzały jej do konca.

