Wczorajszy wolny dzień postanowiliśmy spędzić z Mężem na zimowym kuligu. Niestety- impreza Coolig Snowball zorganizowana przez biuro Gringo okazała się być wielkim rozczarowaniem.
Główną atrakcją wyjazdu miał być kulig o godzinie 15:00. Przed umówioną godziną zbiórki uczestnicy zaczęli się gromadzić i dreptać z miejsca na miejsce na mrozie w oczekiwaniu na "gwóźdź programu". Po chwili usłyszeliśmy, że kulig będzie za 15 minut, potem, że za kolejny kwadrans, później, że za pół godziny... Organizatorzy byli kompletnie niedoinformowani. W rezultacie kulig rozpoczął się z prawie 2godzinnym (!) poślizgiem, a sam przejazd trwał w obie strony ok. pół godziny(?!), z czego w większości jeździliśmy po ulicy mijając się z samochodami.
W drodze powrotnej spytaliśmy, czy będzie możliwość zatrzymania autokaru na Karwinach, skoro tamtędy przejeżdżamy. Od pani organizatorki usłyszeliśmy, że autokar zatrzymuje się tylko na 3 wyznaczonych przystankach i planu tego nie będziemy zmieniać. Okazało się jednak, że autokar zatrzymał się dodatkowo na dwóch przystankach i plan można było jednak nagiąć dla "Wybrańców".
Jestem zażenowana całym wyjazdem i odradzam wszystkim korzystanie z usług biura Gringo.