trasa TM... jakoś było...
Ogółem gdyby nie padał deszcz całą noc, to byłoby lepiej...
Poza tym ciekawie sie wsiada na rower z bolącymi od chodzenia nogami...na rowerze pracują zupełnie inne mięśnie i sie ciśnie wspaniale...
Teren strasznie pogięty, pofałdowany... pełno podjazdów było :/ Po deszczu oczywiście błoto, toteż latało ono nad rowerzystami...
Ciekawie umieszczony pkt 17... Jelenia Góra... wyżej sie nie dało.. Na dodatek perforator znajdował się na szczycie wieży obserwacyjnej... ha ha ha... dobry żart...
Weselej byłoby też dawać mapy lepiej zaktualizowane... przy jednym pkt moje napieranie po punktach do mety sie zakończyło (drogi wogóle sie nie zgadzały).. za dużo kręcenia... a dezorienteering źle robi na wyśrubowany czas..
Impreza to tak bardziej mi /czy też pewnie więcej osobom/ dla zabawy i bez stresowań... Ważne żeby sie przełamać... Jak dużo innych- ja się przełamałem... rower sie wyhasał na górskich zabłoconych ścieżynach i dobrze było.
Ogółem pozdro!
Djasiu 987

