Certyfikaty-Papióry itd.,itp.
Zajmuje się tym,od dawna i jak czytam o ofertach pracy,to mnie to osłabia. Te wielkie psychologo-handle,nawet nie potrafią napisać o co tu chodzi. Mnie papiery kojarzą się z papierem toaletowym, lub rynkowym. Wystarczy spytać, pracodawcę który tym się zajmuje i odpowiedż, mamy pewną.Sam doskonale wiem, jak to wygląda. Ciągle pada,jedno pytanie, gdzie jest poprzedni pracownik i nie ma, na to odpowiedzi. Reasumując wypada na to, że już nie długo, będzie potrzeba magistra, do trzymania, rączki spawalniczej. Byle kto, tam się, nie dostanie. A co do znajomości, obcych języków, to lepiej, już o tym, nic nie mówić. Makabra jest, ze wszystkim. A kto jest, winien tego wszystkiego, że tak obecnie jest ? Jaja są, na okrągło. Nawet jak tokarzy szkolą, to tak wygląda koło. W kraju-praca u Pana, za pana drobne. Kuniunktura leci, na łeb i szyje propagande. I morze się udo.

