trzeba uważać
wczoraj ok 17 wszedłem w jeden z zakrętów na mieście tak jak zwykle gdy jest sucho lub trochę mokro i wywinąłem przepięknego orła. okazało się że to co wziąłem za lekkie zawilgocenie było po prostu oblodzeniem. połamałem sanki do licznika, prawy pedał się nieco odkształcił i trochę się poobijałem :-(

