Re: tu stacja...
konto usunięte
(16 lat temu)
bez przesady
ta treść nie niesie ze sobą żadnego życiowego przesłania, nie posiada drugiego dna i takich tam... odnosi się jedynie do wskazanej przeze mnie sytuacji, powiązanej ze zdobytym w tej dziedzinie sporym, jak sądzę, doświadczeniem. i tylko w tym kontekście proponowałbym ją rozpatrywać.
jeśli nie masz o tym pojęcia, to przyjmij, że mam rację, jeśli masz (a podejrzewam, że od niedawna masz WIELKIE, teoretyczne doświadczenie w tym temacie, oraz zdanie wyrobione, a argumenty nie do podważenia i zapewne w niejednym kraju na niejednym akwenie udowodniłeś reszcie świata, że nie mają o tym zielonego pojęcia, i od stuleci żyją w błędzie i niewiedzy), to możemy podyskutować. ale nie wiem, na ile wystarczy mi cierpliwości.
0
0