tylko narzekacie
myslicie ze po szkole szukajac pracy zarobicie nie wiadomo ile.sam szukałem pracownika przez ponad 2 lata.okazuje sie ze pierwsze słowa poza dzien dobry to ile zarobie.nie co bede robic ,jaki wymiar pracy,czy z sobotami.oczywiscie ze pracodawca chce zapłacic jak najnizsza stawke.przewineło sie przez te dwa lata około 6 osób.niektórzy byli 2dni inni 2 tygodnie.prawda jest taka ze jak ktos nie chce pracowac to bedzie narzekac na wszystko: ze przerwa za krótka ,ze praca siedzaca ,ze raczki brudne itd.wiekszosc z tych osób zamiast pracowac to siedziała w telefonie i smsowała.za to sie nie płaci.chcesz zarobic to pracuj.mam 40 lat i zapiep**am po 10-12 godzin dziennie z sobotami.sam za te godziny zarabiam 4-5tys.wiec biorac pracownika nie dam mu wiecej niz 2,5tys. za prace 8h i 5 dni w tygodniu o ile sie sprawdzi.

