upadki z roweru

Jak często zdarza wam się spaść z roweru? Jak dziś miałam wyjątkowo pechowy dzień i zaliczyłam 2 uziemienia. 1- z własnej winy a drugie...z winy jadącego z przeciwika, który się zagapił i we mnie wjechał:( Niestety uciec nie było dokąd...Efekt...rozwalona komórka, dziury w spodniach, siniaki i wykrzywiona kierownica...Smarując się maścią z arniki zastanawiam się czy to tylko ja mam takiego pecha...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

rzadko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Zdarzało mi się, podarte ręce i trochę nóg, przyzwyczaisz się z czasem, ja już mam doświadczenie: w czasie jazdy po lesie nie należy brać więcej niż dwie zgrzewki bo źle się kończy -:) Oczywista żart.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

ojej.oj,oj....biedna komórka :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

jadący z przeciwka sie zagapił buum...niestety uciec nie było dokąd(kolega nie miał dokąd uciec), dostał komórką po głowie, z kolanka w brzuch tak ze sie spodnie rozdarły a cios z łokcia mimo że wybił mu jedynke z przodu pozostawił dużego siniaka na moim przedramieniu. Masz pecha, taka piekna okazja na totalną masakrę a efekt marny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Nie śmiej się dziadku z cudzego wypadku :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

rzadko, ale ochraniacze na kolana i kask to podstawa =]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

ja mam czarną serię ostatnio, w lesie jak fisiuję wsz ok a potem jakieś bez sensu akcje w mieście, ostatnio wpadłem na samochód, taka karma ale mozna się przyzwyczaić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

ochraniacze na olana ?!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

bardzo sporadycznie, raz na kilka lat
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Hm ochraniacze na kolana, łokcie itd, pewnie można ale to ani wygodne ani ładne:) Zresztą na ścieżce do Brzeźna kto w tym jeździ....a fakt faktem, ze tam coraz większy tłok i coraz niebezpieczniej. Wyprzedzanie na 3 , 4 - tego. Zakręty pokonywane na duuużym łuku - bach w jadącego z przeciwka. Jakiś czas temu nawet przyjechała karetka- 2 zderzonych na brzeźneińskiej ścieżce. ielu krakks można by unikąć pamiętając, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny.
Chyba się przerzucę na ścieżkę na molo w Orłowie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Lepiej się przerzuć na las, tam się z nikim nie zderzysz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

na molo w Orłowie nie ma ścieżki, jest spacerniak dla pieszych - i zazwyczaj w sezonie jest tam tłok, nie za bardzo jest tam miejsce na jazdę rowerem.

Za to w Łazienkach Północnych powstał szeroki i dość długi bulwar, po rewitalizacji bardzo ładnie się tam zrobiło - można hulać do woli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Owszem ścieżka jest- nie do samego molo ale prawie. Wzdłuż Aleji Zwycięstwa w Gdyni - jedziemy do końca a potem skręt w prawo- i uliczką w dół. No i jesteśmy przy bulwarze Marysieńki. Widoki super. Można zejść do samego molo prowadząc rower.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

hehe...to zostałaś kobietą upadłą;-)
Nie ty pierwsza i nie ostatnia;-)
Mnie upadki zdarzają się niezwykle rzadko. A jak już zdarzają się to zazwyczaj mam takie szczęście, że nic mi nie jest. Tylko raz po upadku musiałam iść do szpitala na obserwację.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

W sezonie letnim wogóle nie pojawiam się z rowerem na ścieżkach w okolicy Brzeźna, Jelitkowa i Sopotu. No bo co to za przyjemność, przeciskać się między ludźmi. Oczy trzeba mieć dookoła głowy, uważając na szaleńców rowerowych, otumanionych spacerowiczów, itd. Za to jak w lesie pędzę po korzeniach, między drzewami, itp., to czuję się 100 razy bardziej bezpieczny niż np. na ścieżce w Jelitkowie. Czasami wywalę się na korzeniach, ale obowiązkowo jeżdżę w kasku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

eeetam, bez przesady, trzeba tylko wiedziec, kiedy jezdzic. Dziś od Brzezna az po Swelinię raptem 2 rowerzystów płci obojga i tyleż samo deskorolkarzy naliczyłem - a tak zupełne pustki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

to teraz już wiem kto to jest ~wop :)
pozdrawiam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Ja się wywalam raz w roku, za to przeważnie porządnie. Ten dzien przypadł właśnie dzisiaj ( dziecko wbiegło na ścieżkę rowerową:( )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Sciezka do Brzezna to horor,wyscigi rowerzystow,rolkarze, mamki z wozkami, piesi na sciezce itd.Juz tam nie jezdze,wole spokojne trasy rowerowe poza miastem (plener).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

Ja wywalam się niezbyt często ale ostatnio było drastycznie, w lesie, 10 szwów po wewnętrznej stronie uda -okolice pachwiny (wystający pręt) oraz obtłuczony lewy bok... Byłem o krok od śmierci -tętnica udowa. Na szczęście wygląda że przeżyję, pozdrowienia dla wszystkich poobijanych i podartych...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: upadki z roweru

w ogóle (odpukać), bo .... jeżdze tylko ulicami a wiekszosc rowerzystów ciśnie się chodnikami więc mnie nie atakują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum

Czy są jakieś prowizje i haczyk? (3 odpowiedzi)

Szukam kasyna, które nie będzie miało ukrytych opłat i problemów z wypłatami. Skąd mam wiedzieć,...