warunki ekstremalne

Wszyscy dobrze wiemy jak żle na osprzęt roweru działa wilgoć, piasek, błoto - jak czyścić i konserwować najlepiej rower po skończeniu jazdy w deszczowej pogodzie?
Jadąc nawet po szosie w warunkach deszczowych (większy lub mniejszy deszcz) naraża sie części roweru na większe zużycie, po oględzinach w piwnicy lub domu można tu i tam zauważyć koszmarne ilości piasku a kręcąc korbą i kołem niemiłe dżwięki cierpienia naszego roweru spowodowane przez między innymi piasek.
Czy po takiej jeżdżie lepiej jest z grubsza oczyścić z piasku poczekać aż odeschnie i potem w miare możliwości przedmuchać sprężonym powietrzem (zwłaszcza mufe, okolice suportu, łańcuch, przeżutke, kasete) i gotowe a moze lepiej dodatkowo łańcuch oczyścić naftą, wysuszyć i nasmarować nowym smarem?
Lepiej jest stary smar na łańcuchu zostawić czy zmyć naftą lub czymś innym i nałożyć nowy nie przyczyni się to do jeszcze intensywniejszego czepiania się do łańcucha błota i piasku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

nie wiem kto ma bezposredni dostep do sprezonego powietrza:P ale ja jak wracam po blotku do garazu to czyszcze szmatka golenie amorka, blaty i wolnobieg(tak tak nie mam kasety:P)...Jak rower obeschnie przecieram powierzchnie hamujace obreczy, klocki a lancuch w zaleznosci od potrzeby smaruje(no czasem trzeba go zdjac i oczyscic woda z ludwikiem czy innym czymstam i szczoteczka do zebow). Rame zostawiam sama sobie...jak brud bedzie chcial to sam odpadnie ;)

Czy ktos sie orientuje czy jest jakas inna mozliwosc dostepu do sprezonego powietrza niz agregaty na stacjach??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

spręzone powietrze mozna nabyc w sklepach z elektronika min. w Magservie w Gdyni, 600ml około 29 złkello napisał(a):

> nie wiem kto ma bezposredni dostep do sprezonego powietrza:P
> ale ja jak wracam po blotku do garazu to czyszcze szmatka
> golenie amorka, blaty i wolnobieg(tak tak nie mam
> kasety:P)...Jak rower obeschnie przecieram powierzchnie
> hamujace obreczy, klocki a lancuch w zaleznosci od potrzeby
> smaruje(no czasem trzeba go zdjac i oczyscic woda z ludwikiem
> czy innym czymstam i szczoteczka do zebow). Rame zostawiam sama
> sobie...jak brud bedzie chcial to sam odpadnie ;)
>
> Czy ktos sie orientuje czy jest jakas inna mozliwosc dostepu do
> sprezonego powietrza niz agregaty na stacjach??

Witam
spręzone powietrze mozna nabyc w sklepach z elektronika min. w Magservie w Gdyni, 600ml około 29 złkello napisał(a):
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Ja robię tak: wkładam rower do wanny (lol :)), myję ramę, widelec, hamulce gąbką i płynem od mycia naczyń, czekam aż to wyschnie, potem zabieram się za łańcuch i kasetę, najpierw w ruch idzie płyn do mycia naczyń, który wypłukuje smar, potem (choć nei zawsze chce mi się) czyszczę pędzlem z rozpusczalnikiem ekstrakcyjnym, trwa to dosyć długo i bardzo brudzi łazienkę , ale kaseta i łańcuch są bardzo czyste! spłukuję wodą, daję wd-40 na łańcuch i kasetę. No i czekam aż to wszystko wyschnie, po wyjęciu z wanny :) pryskam jeszcze wd-40 gdzie trzeba no i myję koła, bo jak rower jest cały w wannie to ciężko to zrobić, z przednim nei ma problemu wystarczy szmatka i płyn do mycia naczyć, do czyszczenia tylnego potrzeba trochę rozpuszczalnika, a by wyczyścić szpary pomiędzy trybami. No i często następnego dnia trzeba powtórzyć tą czynność :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Scarface napisał(a):

> Ja robię tak: wkładam rower do wanny (lol :)),

bardzo dobra metoda. Ma jeden minus - trzeba potem myć wannę. A poza tym - brak wad. Wyjmuje się przednie koło, amora opiera na krawędzi wanny i w ten sposób bike jest stabilny i mozna kręcić napędem.

A po wyschnięciu koniecznie mocno smarować łańcuch.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Ja nie stosuje do tego celu płynu do mycia naczyń chociaż tłuszcze on rozpuszcza ale czy są ramy rowerowe wykonane z porcelany?:)
Lepiej to zrobić naftą i pędzelkiem lub jakimś rozpuszczalnikiem a jak wyschnie to ewentualne zacieki, ślady przetrzeć suchą szmatą, gdy się nie jeżdżi lub wiesza rower na ściane bo zbliża się zima to można jego elementy nasmarować i natłuścić (ramę, rury w środku) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

wd-40 jest dobry bo wypiera wodę, więc warto po uumyciu spryskać łąńcuch i kasetę - nie zardzewieją.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Tak przy okazji mam problem z odkręceniem kasety prysnąłem WD-40 ale nie wiem co dalej po prostu nie chce iść a odkręcam ją dlatego że zauważyłem wychodzący pałąk między ostatnią zębatką a kołnierzem piasty i mam obawy że jak wyjdzie to dalej (choć nie powinno) to zerwie mi łepek szprychy i szprycha do wymiany co za tym idzie i tak i tak trzeba kasete odkręcić ale nie wiem jakiej siły tam trzeba użyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

dbig napisał(a):

> Tak przy okazji mam problem z odkręceniem kasety prysnąłem
> WD-40 ale nie wiem co dalej po prostu nie chce iść

masz bacik? pewnie masz. to go przedłuż czymś... to raz. dwa: klucz na wielowpust do odkręcania kaset przykręć jakąś nakrętką na moment do osi piasty, aby "nie uciekł". Weź następnie duży klucz, jego również przedłuż i... ciśnij. Musi pójść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

A ja po deszcu i błotnistych jazdach, stawiam bajka do kabiny prysznicowej po uprzednim zdjęciu łańcucha, spłukuję rower wodą do czysta, czekam do wyschnięcia i wycieram szmatką, a łancuch idzie do gorącej wody z płynem do mycia naczyń, następni płukanie w benzynce ekstrakcujnej i jest jak nowy, potem już tylko smarowanie i rower jak nowy. Najgorsze jak takim czyściochem trzeba znów wyjechać na deszcz - i koło się zamyka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Scarface napisał(a):

> Ja robię tak: wkładam rower do wanny (lol :)), myję ramę,
> widelec, hamulce gąbką i płynem od mycia naczyń, czekam aż to
> wyschnie, potem zabieram się za łańcuch i kasetę, najpierw w
> ruch idzie płyn do mycia naczyń, który wypłukuje smar, potem
> (choć nei zawsze chce mi się) czyszczę pędzlem z
> rozpusczalnikiem ekstrakcyjnym, trwa to dosyć długo i bardzo
> brudzi łazienkę , ale kaseta i łańcuch są bardzo czyste!
> spłukuję wodą, daję wd-40 na łańcuch i kasetę. No i czekam aż
> to wszystko wyschnie, po wyjęciu z wanny :) pryskam jeszcze
> wd-40 gdzie trzeba no i myję koła, bo jak rower jest cały w
> wannie to ciężko to zrobić, z przednim nei ma problemu
> wystarczy szmatka i płyn do mycia naczyć, do czyszczenia
> tylnego potrzeba trochę rozpuszczalnika, a by wyczyścić szpary
> pomiędzy trybami. No i często następnego dnia trzeba powtórzyć
> tą czynność :P


Kolego, już wiem, skąd się wzięły blizny na Twuym obliczu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

ja swojego roweru wogule nie czyszcze :] , bo po co jak i tak sam się czyści gdy niema żadnego błota, deszczu, śniegu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Ja wiem jedno dzismnie szlak trafił bo wczoraj po jeździe zrobiłem kąpiel napędu wyczyściłem tak żę świeci sie ja psu jajca a jak dzis wyjechałem to po 30 min zaczął mi tak piszczeć zę jezu... (a nasmarowałęm) i dzis byłą druga kąpiel i teraz jestem ciekaw jak to ywjdzie:)


A generalnie to rower zostawiam do wyshchnięci i wtedy jadę zmiotką :) tylko kasetę i łańcuch przepłuczę woda:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

po co smarujecie kaseste wd40 ??!! zeby sie syf lepil?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

ja tak robię i mi się nic nei lepi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Mówią że częste mycie skraca życie oby się to nie tyczyło praktyki i żeby z tym nie przesadzić, ja tam jak czyszcze to naftą i potem smaruje Finish Line na razie go jeszcze mam:)
A czyścić wszystko gruntownie i smarować będę na koniec sezonu, czyszczenie na sucho szmatką i sprężonym powietrzem bez żadnego smarowania czy płukania jest częstsze no chyba że bardzo się prosi żeby go lekko pokropić olejem to się kropi:) przy czym staram się unikać warunków ekstremalnych jak deszcz czy błoto.
A pisalem już o tym że u mnie dwa z trzech pałąków wystają ok. 2 mm poza ostatni największy blat kasety (odległość kasety między prawym kołnierzem piasty a największą zębatką kasety) nic na razie nie obciera, nie stuka ani szprych nie zrywa i nie wiem właśnie czy to nie wymaga zdjęcia kasety i dobicia na równi z ostatnim blatem kasety dwóch z trzech pałąków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Krzyżak napisał(a):

> po co smarujecie kaseste wd40 ??!! zeby sie syf lepil?

Tak teraz moda. Syf jest "trendy" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Ja kasete po to prysnąłem WD-40 żeby można ją było odkręcić a nie że niby ją smaruje zwyczajnie nigdy kasety nie smaruje.
Ale nadal tej kasety nie odkręciłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

Na czyszczenie mam niezawodny sposób, wodą z węża z końcówką która daje silny strumień (Gardena pistoletowa), potem średnio miękka szczotka polewana parę razy Ludwikiem i szczotkowanie wszystkiego jak leci na napędzie kończąc, na koniec płukanie wodą. Po wyschnięciu rower jak nowy.
(tak robie co parę tygodni )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: warunki ekstremalne

diablo napisał(a):

> Na czyszczenie mam niezawodny sposób, wodą z węża z końcówką
> która daje silny strumień (Gardena pistoletowa), potem średnio
> miękka szczotka polewana parę razy Ludwikiem i szczotkowanie
> wszystkiego jak leci na napędzie kończąc, na koniec płukanie
> wodą. Po wyschnięciu rower jak nowy.
> (tak robie co parę tygodni )
Witam
dokładnie moja wersja :)
Ja tylko wcześniej ciepłą wodę rozrabiam z ludwikiem aby dokładniej smary, oraz resztki syfu zmyć.
Reszta bez zmian. Po wyschnięciu smarowanie łańcuszka i przerzutek, reszta smarowania w ogólnych przeglądach. Po każdej dłuższej jęździe sprawdzam łańcuszek - luzik - czy nie pojawił się większy. Acha przed myciem demontuje licznik, lampki, linke itp gadgety .
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0