Z Panem Jackiem jazda nie straszna,
zawsze zatrzyma pojazd gdy sytuacja niejasna.
Na parkowanie sposoby pokaże,
aby za zarysowanie pojazdu nie ulec karze.
Czas znajdzie zawsze, choćby po godzinach,
żeby brojarza drogowego w duszka przemienić.
Sprzęgło,biegi, nikomu nie straszne,
bo nogi wyćwiczy tak, ze samochód nie gaśnie.
Cierpliwością swą i spokojem zaraża,
aby jazda przyjemnością dla nas się stała.
Uczy, że szybko jeździć może każdy,
ale wolno to już wyższa szkoła jazdy.
Dlatego "pikacz" na 50 jest ustawiony,
aby za kółkiem nie tracić głowy.
A na osłode lizak owocowy
umili podczas podróży rozmowy.
Z Panem Jackiem zda się na pewno,
bo po pokazaniu nabytych umiejętności,
egzaminatorom twarze z wrażenia zbledną!!!
Z ogromnymi podziękowaniami
dla Pana Jacka S.
Ania Kolan :)