Re: wygrane wyścigi
w sumie to Robert z Bartkiem nie mieli co robic na tych zawodach,bo z kim mieli rywalizowac ? litości :D to byla miazga dla wszystkich :) jasne, jak ktos chce to niech sobie jedzie gdzie chce, jednak dla kogos takiego, jak Robert, majacego taaaakie sportowe CV,to zadne wyzwanie tutaj wygrac.to jakby zawodnik f1 wystartowal sobie w Kartach...moze i Robert nie ma obecnie aktualnej licencji kolarskiej (bo po co mu ona, jak jezdzi w maratonach, gdzie tego nie trzeba miec, przynajmniej o innych nie slyszalem) a Licencja, jak wspomniano goowno znaczy. Robert na koncie ma wysokie miejsca (w pierwszej piatce) w XC Langa, gdzie tacy lokalni wymiatacze jak: Andrzej K. z Bytowa byl 10,a inni jak: Przemek E. Jakub K. czesto i gesto konczyli w trzeciej dziesiatce. o innych z czolowki bajkturowej, nawet nie wspomne, bo plakac sie chce, by nie bylo, ze sobie wymyslam, to prosze:
http://www.cyclingnews.com/mtb.php?id=mtb/2004/may04/skoda204
albo: http://langteam.bikeworld.pl/skoda/wyniki/elita-mezczyzni_5.pdf
to chyba jasno pokazuje, ze Robert nie jest przecietnym zawodnikiem-hobbysta dojezdzajacym rowerem do pracy, ale kims, kogo miejsce jest na zawodach gdzie startuja zawodnicy z czołowki, prawda?coz niewykluczone, ze niebawem zobaczymy Bartka i Roberta na Familly Cup, ostatecznie to przeciez rodzina :)
dla niewtajemniczonych jest informacja - w tym roku, w Gdansku odbedzie sie edycja XC Langa:
http://www.bankbphmtb.pl/
wiec jak ktos chce sprawdzic, czy jest n a p r a w d e dobry, to bedzie okazja.minus, to licencja - ale nie ma dramatu, w kazdej chwili mozna sobie papier wyrobic.
ale sie rozpisalem, a tutaj trzeba isc na rower :)
0
0