zakaz jazdy rowerem

Temat dostępny też na forum: Rowery
Zakaz jazdy rowerem na drodze z Karczemek do Bojana przez Dobrzewino powoduje,że jeżdżę dłuższą drogą,przez Kielno.Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć,kto i dlaczego wymyślił ten zakaz? I drugie pytanie:którędy ma jechać rowerzysta drogą z Chwaszczyna do Dobrzewina,gdy ścieżka rowerowa jest nieodśnieżona i absolutnie nie da się nią jechać?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zakaz jazdy rowerem

Kup sobie saneczki:)
Tak serio to ludzie są bez wyobraźni, budują drogi i robią pod górkę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Re: zakaz jazdy rowerem

odp,do xx :Saneczkami nie da się jechać,bo zaśnieżona ścieżka rowerowa jest w zasadzie w poziomie :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Saneczkami nie da się jechać, bo nie mają kółek. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Nie wiem czy dobrze kojarzę bo tylko raz w poprzednim roku tam jechałem na Wielki Przejazd Rowerowy. Ale gdzieś tam po drodze właśnie zwróciłem uwagę na zakaz jazdy rowerem po ulicy w mieście gdzie obowiązuje 50km/h i po lewej stronie drogę rowerową która co jakiś czas przechodzi w przystanek autobusowy (czyli na czołówkę z autobusem się jedzie). Wtedy kontynuowałem jazdę ulicą bo jest to oczywiście bezpieczniejsze niż czołówki z autobusami i dostaniem się na drogę rowerową po lewej stronie. Jakoś poza miastem gdzie obowiązuje 90 km/h nie ma problemu z jazdą ulicą.
Również podróżując w kierunku Starogardu Gdańskiego była podobna sytuacja, więc taki trend rośnie w małych miejscowościach i wsiach gdzie osoby planujące takie rozwiązania mają mało do czynienia z komunikacją rowerową i najprawdopodobniej myślą, że to dla dobra mieszkańców danej wsi. Jak dalej taki trend się będzie utrzymywał to podróż rowerem 100-200 km będzie męką w każdej wsi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Kojarzysz prawie dobrze;otóż zakaz jazdy rowerem jest na dwóch odcinkach.Pierwszy to ten z Chwaszczyna do Karczemek,Jest tam ścieżka rowerowa(taka z odcinkami w zatoczkach dla autobusu) i na tym odcinku nie ma problemu,gdy na ścieżce nie ma odrzuconego z jezdni śniegu i gdy nie spotkamy na "swojej drodze" autobusu. Drugi odcinek trasy,o jakiej pisałam,jest z Karczemek przez Dobrzewino do Bojana.Na tym odcinku jest TYLKO JEZDNIA i zakaz jazdy rowerem. Pytam jeszcze raz: którędy na tym drugim odcinku mają jechać rowerzyści?Czy są na forum jacyś mieszkańcy okolicy,którzy jeżdżą rowerami? Ludzie:którędy Wy jeżdzicie?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zakaz jazdy rowerem

Ewentualny mandat 100 zł traktować jako opłatę ryczałtową za przejazd. Ścieżka w Chwaszczynie ma nieco sensu przy jeździe w kierunku Gdańska. W drugą stronę tylko sprowadza się niebezpieczeństwo przy przechodzeniu na lewą a pptem z lewej. Przejścia dla pieszych (przez które należy prowadzić rower) są z dala od początku/ końca ścieżki. Jak mnie złapią to zapłacę i dalej będę tam jeździł po ulicy mimo zakazu. Zamiast zrobić 2 ścieżki, albo pasy dla rowerów... No tak, pijanych kierowców trzeba oddzielać od pijanych rowerzystów bo się pozabijają.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zakaz jazdy rowerem

No nie!Ja nie zarobiłabym na te mandaty:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

W 2013 jechałem przez Chwaszczyno i Bojano kilkanaście razy i nie złapali mnie. Mam już stówkę odżałowaną na 2014. Słyszałem o kolarzu, który wręczył swoją szosówkę policjantowi i ppwiedział: "przejedź się pan po tej ścieżce".
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

rowerzysta - ŚWIĘTA KROWA

No widze że idzie wiosna to rowerowa ciemnota się budzie. Tak na początek delikatnie można sobie poszukać usprawiedliwiania do nieprzestrzegania przepisów i znaków drogowych. Bo jak jade na rowerze to wszystko mi wolno. PRECZ Z ROWERAMI!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 33

Re: rowerzysta - ŚWIĘTA KROWA

Ciągle mnie to zastanawia - po co idioci co maja jakiś uraz do rowerów zaglądają na fora rowerowe?
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rowerzysta - ŚWIĘTA KROWA

Zawsze się zastanawiam, po co idioci, którzy mają jakiś uraz do rowerów, zaglądają na fora rowerowe i wypisują takie bzdury?
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rowerzysta - ŚWIĘTA KROWA

nie powtarzaj się
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7

Rowerzyści i ich przeciwnicy

Rowerzyści to nie są święte krowy,tylko pełnoprawni użytkownicy dróg,chcący bezpiecznie jeżdzić i wracać szczęśliwie do domu po każdej pięknej przejażdżce.Dobrze by było,gdyby niemerytorycznie wypowiadający się nasi wrogowie skupili się na swoim życiu.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: rowerzysta - ŚWIĘTA KROWA

chce się pochwalić że ma dostęp do intrnetu ,niekoniecznie w domu
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Jazda szosowka po tej sciezce kosztowala mnie złamanie lokcia. Problemem sa krawężniki na wyjazdach z bocznych ulic dochodzących do glownej drogi. Raz sciezka się obniza a niekedy sa krawężniki. Taniej zaplacic mandat niż leczyc się ze złamania reki przez 2 miesiące oraz placic za naprawę szosówki po kraksie z wysokim krawężnikiem.

Obserwujac zwyczaje w krajach gdzie kultura wspólnego użytkowania drogi przez samochody i rowery jest na innym etapie niż u nas można zaobserwować ze nikt nie robi problemu z powodu roweru szosowego na ulicy jeśli nie zachowuje się jakby miał droge na wylacznosc.

Sadze ze zamiast pisać na forum można napisac do urzędu z pytaniem czym jest podyktowany zakaz z Dobrzewina do Bojana

pozdrawiam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zakaz jazdy rowerem

OK!Zapytam w urzędzie.Tylko którym? Teren należy do gminy Szemud powiat Wejherowo(tak mi się zdaje-sama jestem mieszkanką Gdyni) a droga jest powiatowa czy krajowa? Kto zatem odpowiada za ustawione znaki drogowe?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Już wiem!To jest droga wojewódzka 218:-) Czyli mam pytać w Urzędzie Wojewódzkim? Marcowy,jak sądzisz?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Dla ścisłości. Rozmawiamy o tych znakach?
http://www.youtube.com/watch?v=WaN7ZzAUzBc
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Święta krowa czy zwykły matoł?

Dumny jesteś z siebie i swojego stosunku do prawa. Chyba tak, bo nagrywasz to i wrzucasz do internetu. Właśnie za takie głupie i bezczelne zachowania rowerzyści mają swoją opinię.

Nie rozumiesz, że to jest zachowanie z tej samej beczki co przekraczanie dozwolonej prędkości, wyprzedzanie na skrzyżowaniach, jazda po pijanemu, wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych? To są wykroczenia przeciwko zasadom kodeksu drogowego. Czyniąc tak wyrażasz swoją pogardę dla praw innych uczestników ruchu drogowego. Stwarzasz zagrożenie na drodze.

Radzę przemyśleć swój stosunek do prawa. Tobie się wydaje, że jeżeli jeździsz na rowerze to możesz łamać przepisy. Innemu co sobie wypił wydawało się że jest super kierowcą i chciał to komuś udowodnić. Mówisz - to nie to samo. Dla mnie to samo. W obu przypadkach brak jest poszanowania prawa.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 16

Re: Święta krowa czy zwykły matoł?

Masz wiele racji:
1.Chwalenie się przekraczaniem przepisów nie jest godne pochwały
2.Wrzucanie wszystkiego do internetu jest naruszeniam swojej prywatności.
3. Dura lex sed lex. Rzymianie nie wymyślili "levus lex sed lex", a szkoda. Niemniej praworządny obywatel powinien przestrzegać nawet głupiego prawa, łącznie z tym dotyczącym ograniczeń prędkości. Zapewne Ty tak, działasz, chwała Ci za to.

Nie rozumiesz też kilku rzeczy:
1. Sugerowanie, ze ktoś jest matołem jest przejawem braku kultury. Czy powinienem napomknąć coś o chamstwie, albo zerwać dyskusję?
2. problem drogi w Chwaszczynie i Bojanie pozostaje. Alternatywę stanowi rezygnacja z jazdy szosówka tamtymi drogami, a jest to naprawdę znakomita trasa. Włodarze tych wsi sadzą, że ścieżka po jednej stronie jest odciążeniem dla kierowców, natomiast w ogóle nie myślą o rowerzystach.
3. Próba przebycia ronda w Chwaszczynie zgodnie z przepisami byłaby nie lada wyzwaniem. Powiedzmy, że dużo wcześniej przeniósłbym się na lewą stronę, na ścieżkę i pojechał te 20 km/h, na ile pozwala ścieżka pieszo-rowerowa (która nota bene nie obliguje rowerzysty do korzystania z niej). Dojeżdżam do ronda i (przynajmniej tego dnia, kiedy nakręciłem film) muszę obejść pieszo to rondo po chaszczach, bo tam nawet nie ma dróżki. Wiąże się to ze zdjęciem butów i prowadzeniem roweru. OK, może teraz jest ścieżka rowerowa już zbudowana, ale i tak muszę przejść pieszo przez przejście, a dalej przedostać się na prawą stronę w miejscu gdzie przejścia nie ma. W momencie filmowania nie było żadnych przejść, żadnych ścieżek, tylko zakaz jazdy rowerem. Nawet dróżki na jedną osobę nie było wydeptanej. Po prostu pieszy, ani rowerzysta w kierunku Bojana przejść nie mogli i i już. Ale znak stał i obowiązywał, co najmniej 2 miesiące. Levus lex sed lex.
4. Odwołania znaku B-9 możesz szukać i szukać. Nie znajdziesz nigdzie i nigdy. Trzymając się logiki, znak ten powinien być powtórzony po każdym skrzyżowaniu z droga publiczną, bo z tej drogi mógłby wyjechać rowerzysta. Znak nie jest umieszczony ani pod nazwa miejscowości, ani pod znakiem "obszar zabudowany", kiedy to należy domniemywać, że obowiązuje na terenie całej miejscowości. Zatem, skoro nie ma odwołania to:
a) nie wolno jechać rowerem po ulicy aż do Wejherowa
b) wolno jechac rowerem po pierwszym skrzyżowaniu, czyli za każdym razem mniej więcej po 50 metrach.
Oznakowanie jest za każdym razem ustawione bez sensu. Levus lex sed lex?
Założycielka wątku ma podobne wątpliwości i więcej skrupułów ode mnie (choć ja, wbrew Twoim niewybrednym i nieeleganckim sugestiom, też je mam) , dlatego pyta, co zrobić z taką sytuacją.
5. W moim przypadku, naprawdę jeżdżę tak, aby nie utrudniać kierowcom jazdy, podobnie jak jadąc samochodem, staram się szanować rowerzystów. Problem ścieżek budowanych bez sensu po wsiach leży mi na sercu. Jestem zwolennikiem pasów rowerowych. Londyn wydaje mi się godny naśladowania.

Pozdrawiam bojownika o poszanowanie prawa, sugerując jednocześnie mniejszy fundamentalizm i nieco ogłady w dyskusji. Spróbuj wypisać sobie określenia, którymi nie chciałbyś być obrzucany. To, że nazywasz kogoś matołem w szkole, nie znaczy, że jest to już obowiązujące w rozmowie między dorosłymi ludźmi.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Święta krowa czy zwykły matoł?

Jeszcze jedno. Ci dwaj rowerzyści w Bojanie na moim filmie jechali po chodniku, choć po lewej była ścieżka, a na drodze nie było jeszcze znaku zakazu jazdy rowerem. oni zasłużyli na mandat 100 zł. Jednak kierowcom oni nie zawadzali. Rowerzyści na chodniki, na ulice, czy na tory?
Ja nadal optuję za pasami dla rowerów, ale to niemożliwe w kraju, gdzie zarówno kierowcy jaki i cykliści jeżdżą po wsiach na bańce.
Rower szosowy w głowie urzędnika w ogóle nie istnieje. Patrząc na budowę ścieżek można sobie zbudować taki obraz roweru:
- opony co najmniej 2 cale
- amortyzator w każdym bicyklu
- prędkości rowerów nie przekraczają 18 km/h
- rowerzyści mają dość czasu, żeby co 300 metrów przechodzić z rowerem w ręku na druga stronę jezdni.
To skłania do stwierdzenia, że jak ci spieszno to idź pieszo.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Święta krowa czy zwykły matoł?

~_x_trx ile Ty na rowerze jeździsz - chyba mało. Uważasz, że Ci co jeżdżą na szosówkach to lanserzy, a ja Ci powiem, że nie - to ludzie, którzy chcą coś osiągnąć trenując! A Trenując chcą dojechać w jednym kawałku do domu. Nie wiem czy kiedykolwiek widziałeś jak często kierowcy wyjeżdżają z bocznych ulic nie upewniając się wcześniej czy jedzie rowerzysta? Teraz wyobraź sobie uderzenie boczne samochodu wyjeżdżającego z bocznej uliczki w rower - kończy się nawet śmiertelnie dla rowerzysty.

Więc zastanów się co jest ważniejsze bezpieczeństwo czy trzymanie się kurczowo nieudolnych przepisów?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Święta krowa czy zwykły matoł?

Szosówki to rowery dla leniwych: o nie bo mniej zmachania niż na czymkolwiek innym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Fajny filmik, czyli dobrze myślałem, że to o to chodzi.
Jak tam jeździsz codziennie to proponuję jeszcze jeden nakręcić jak wygląda jazda zgodnie z przepisami, jak nagle trzeba się teleportować z drogi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zakaz jazdy rowerem

Jeżdżę tam tylko dla relaksu, ostatnio 18 września. Bardzo się cieszyłem, kiedy remontowano drogę z Karczemek do Chwaszczyna, ale potem, gdy postawiono znaki zakazu dla rowerów, byłem zły, bo właściwie albo naruszałem prawo (co w wulgarny sposób wytknął mi pan x_trx), albo nie miałem tam co szukać. Lubie pętle, które zahaczają o Kielno, lubiłem też skręcać w kierunku Koleczkowa, a teraz tego odcinka nie lubię. Dobry asfalt i zepchnięcie rowerzystów na debilna ścieżkę po lewej, albo, co gorsza, jak w przypadku ronda zmuszenie ich do człapania op piasku. Jak się ma buty szosowe, to człapanie w ogóle nie jest fajne.
Inna sytuacja, to wyjazd z ulicy Nowatorów, w lewo w Kartuska w kierunku Gdańska. Tam po lewej jest ścieżka, ktróra obliguje rowerzystę do skorzystania z niej, po czym, po 200 metrach ścieżka się kończy i rowerzysta zostaje pozostawiony samemu sobie. Zgodnie z przepisami powinien dalej jechać po ulicy, ale musi przejść/przejechać na prawą stronę, a tam nie ma przejścia i ruch jest na tyle duży, że przebieganie, czy przejeżdżanie jest niebezpieczne. Zarządca drogi nieświadomie zatem sprowadza zagrożenie prowadząc rowerzystę w kierunku działań na swoja szkodę. tam też jest miejsce, w którym naginam prawo i na skrzyżowaniu po prostu skręcam w lewo ulicą. Jest o tyle lepiej, że nie ma znaku B-9 (co w świetle prawa nie ma znaczenia, skoro ścieżkę widzę). Staram się unikać miejsc, w których muszę wykonywać działania zagrażające bezpieczeństwu tylko po to, aby zachować się zgodnie z prawem i respektować znaki.
Można zawsze pojechać Banino-Miszewo-Czeczewo-Warzno-Kielno-Koleczkowo. To 29 zamiast 13 km, ale jak ktoś ma czas szwendać się na rowerze, gdy w garażu i pod domem stoją dwa samochody, to ma czas i na dodatkowe pół godzinki jazdy :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przepraszam za inwektywę

Nie powinienem w taki sposób pisać. Proszę mi wybaczyć.

Znak zakaz jazdy rowerem jest postawiony tam, gdzie została zbudowana ścieżka dla rowerów przy okazji modernizacji drogi. Zwracam uwagę na to, że pas dla ciągu pieszego i rowerowego został wydzielony odpowiednio szeroki, co zwęziło w efekcie jezdnię dla samochodów. Zasadne jest w świetle tego ustawienie znaku zakazu jazdy rowerem i oznaczenie drogi rowerowej odpowiednimi znakami.

Co w tym czasie robią rowerzyści? Za nic mają specjalnie na ich potrzeby budowaną infrastrukturę i jeżdżą wbrew zakazom po jezdni razem z autami. Utrudniają przy tym ruch, zmniejszają płynność, powodują zagrożenie. Dlaczego? Ano dlatego, że oni teraz jeżdżą na rowerach szosowych. Pobieżna charakterystyka rowerzysty szosowego to: obcisłe gacie z pampersem, bajeranckie bryle, aerodynamiczny kask, ultra cienkie opony na kołach, dużo kolorów i ogólnie wygląd co najmniej dwa razy tak profesjonalny jak zawodnicy Tour de Pologne. No i taki wyczynowiec nie zjedzie na drogę dla rowerów bo ta ma dla niego za słabe parametry.

I teraz mój osobisty apel internetowego trolla i hatera do rowerowego towarzystwa w obcisłych majteczkach: Droga publiczna to nie trasa wyścigu kolarskiego, a do przepisów ruchu drogowego stosować muszą się wszyscy. Proszę przesiąść się na mniej wyśrubowany sprzęt, jeżeli warunki drogowe jakie mamy są za trudne dla wyczynowych maszyn.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 9

Przykład idzie z góry

Czy prawo obowiązuje tylko tych "w obcisłych majteczkach", czy może projektantów/urzędników od dróg również? W takim razie - dlaczego dopuszczają do oddania do użytku coś, co jest niezgodne z przepisami budowlanymi (krawężniki!), i niebezpieczne? Np. wjazd w Chwaszczynie wymaga skrętu w lewo za skrzyżowaniem pozbawionym żadnych lewoskrętów czy azyli - to najniebezpieczniejszy manewr, odpowiadający bodaj za najwięcej trupów wśród rowerzystów. Ciągła zmiana strony jezdni to takie same proszenie się o wypadki (zdecydowana większość potrąceń rowerzystów to zderzenia boczne, a nie najechania). Gdzie tu poprawa bezpieczeństwa?! Wręcz przeciwnie, to prowokowanie niebezpiecznych sytuacji na drodze.

Nawet jeśli ta "ścieżka" musiała powstać, to jakim problemem bylo zrobienie jej w technologii asfaltowej, bez krawężników wysokich "1000% normy", z bezpiecznymi przejazdami zamiast przejść? Z bezpieczną możliwością wjechania/zjechania? Bez lawirowania z jednej strony na drugą? Na pewno nie finansowym, bo przy takiej skali inwestycji i wylewaniu równolegle jezdni, koszt łącznie z późniejszą eksploatacją byłby nawet niższy, nie mówiąc o nie do końca wymiernych korzyściach "społecznych". Wystarczyło trochę się przyłożyć do projektu, a nie wybudować dwukolorowy chodnik i postawić znaki wyp...ące pedalarzy z jezdni. Przecież to, co tam zbudowano, nie ma NIC wspólnego z infrastrukturą rowerową!

_x_trx, czy wiesz, że zakaz jazdy stanął na DW218, gdy "ścieżka rowerowa" była jeszcze placem budowy i nie było żadnej alternatywy - i tak było jeszcze przez kolejne kilka miesięcy? Jaki powód za tym stał, poza kompletną beztroską i bezmyślnością urzędników/budowlańców? (oni przecież rowerem nie jeżdżą)? Pod Chojnicami, wzdłuż dróg wojewódzkich często o ruchu znikomym (SDR < 1000 pojazdów, czyli żaden) właśnie są stawiane zakazy jazdy rowerem, a w zamian buduje się w lesie wąskie, kręte, pofalowane ścieżki o nawierzchni gruntowej (eufemistycznie mówiąc - tak w zasadzie jest bardziej to konglomerat piasku, szyszek, patyków, liści, igliwia i co tam jeszcze z drzewa spadło). Rasowe klepisko, po zimie i paru ulewach pewnie nawierzchnia pewnie będzie gorsza od pierwszej lepszej drogi polnej. Jazda po nich przez 1/3 roku czy przed świtem/po zmierzchu to jest prawdziwy sport ekstremalny - a to jakiś leżący konar, a tu rów wypłukany wodą, a to luźny piasek, a to śnieg czy lód przez 3 miesiące... Co mają tam zrobić ludzie jeżdżący codziennie do pracy/szkoły/kościoła?! (rower to nadal normalny środek lokomocji na wioskach). Co mają zrobić turyści z sakwami czy szosowcy, którzy oczekiwali mało ruchliwego asfaltu, a są zmuszani do jakiegoś hardkoru po "ścieżce zdrowia"? Skąd się wzięły tabliczki ze wszelkiego rodzaju ostrzeżeniami na podobnego sortu "ścieżce rowerowej" Hel-Jurata - żeby zarządca drogi miał jakiś d*pochron, jak mu się rowerzyści będą rozbijać o siebie lub o drzewa... To jak tu przestrzegać przepisów?

Jest banalnie prosty sposób na wymuszenie przepisowej jazdy wśród pedalarzy, nawet obciślakowców - szosowców. Praktycznie każdy rower, nie tylko szosówka, wymaga lepszej nawierzchni niż samochód - auta mają o niebo większy skok amortyzatorów i system zawieszenia, wielkie opony z małym ciśnieniem. Chyba logiczne więc, że stosunek jakości nawierzchni drogi dla rowerów a jezdni samochodowej powinien wyglądać raczej tak:

https://picasaweb.google.com/lh/photo/4DnMjfTyjN3Qv2CiqLOopNMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink

To też droga wojewódzka w Polsce!

pozdr
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Przykład idzie z góry

Generalnie z drogami u nas jest kiepsko i wszyscy borykamy się z tym problemem. Dotyczy to po równo kierowców samochodów, rowerzystów, pieszych, jeźdźców, woźniców, operatorów wózków dwukołowych ręcznych, kierowców quadów, motocyklistów wszelkiej maści, motorowerzystów i wszystkich pozostałych mających prawo korzystać z dróg publicznych jakimi one są. Stan ten raczej się nie polepszy, więc trzeba się przyzwyczaić do tego co jest. Jakkolwiek by nie było wszystkich obowiązują na tych drogach te same przepisy i trzeba się do nich stosować.

A na marginesie jazda po lesie rowerem to całkiem fajna rzecz. No wiem; epoka "górali" bezpowrotnie minęła i obecnie mega wiochą jest przejechać się rowerem po lesie. Mimo wszystko polecam. Na pewno zdrowsze powietrze.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 4

Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Chodzi przede wszystkim o odcinek drogo z Karczemek do Bojana!!! Tam nie ma chodnika,nie ma ściezki rowerowe i nie ma poboczaj,a jest zakaz jazdy rowerem!!!Rozumiesz? Pytam:którędy po TYM odcinku drogi ma jechać rowerzysta?
I tak na marginesie:ja jeżdżę rowerem krosowym najchętniej po ścieżkach polnych i leśnych,ale nie o każdej porze roku jest to możliwe.Sorry,ale taki mamy klimat
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Ależ ja wszystko rozumiem. Rozumiem, że komuś może być nie w smak, że zarządca drogi postanowił przy drodze zakaz poruszania się określonym typem pojazdu. Pytanie co kierowca z tą informacją dalej zrobi. Jeden zastosuje się do znaku i pojedzie inną drogą, drugi złamie zakaz i pojedzie dalej. To kwestia poszanowania prawa. Sprawa dość fundamentalna w mojej ocenie. Stąd też mój udział w tej dyskusji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Re: Przepraszam za inwektywę

bo te dróżki rowerowe dobre są dla dzieci jadących do szkoły, albo babci do sklepu. Dla każdego rowerzysty robiącego tysiące km rocznie
ze średnią prędkością 25-35 km/h one są przydatne jak miotła do łowienia ryb, da się - ale jak?
jest to skutek tego, że buduje się te 'śmieszki' (ciekawe skąd ta nazwa - prawda?) z kompletnym olaniem zagadnienia płynności poruszania się rowerem. Jakby drogi , po których poruszają się samochody były tak samo 'yntelygentnie' projektowane, to korki miałbyś nawet w środku Puszczy Białowieskiej
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Kierowca autobusu rejsowego zastosował się do zakazu dalszego poruszania się i stał razem z pasażerami ze trzy godziny pod "czerwonym" na semaforze sygnalizacji świetlnej przed skrzyżowaniem. Sygnalizacja w imieniu zarządcy drogi postanowiła się zepsuć i wyeliminować wszelki ruch dając znak STOP. Pytanie co kierowca z taką informacją dalej zrobił jest bardzo istotne i na miejscu, a pasażerowie, a nawet wezwana policja nie mieli nic do gadania i spokojnie czekali na zmianę świateł.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wybudowaliście głupie wsiuny infrastrukturę która nikomu nie służy.Cóż za finezja budować chodnik dla rowerów w zatokach przystankowych.Zawężono jezdnię po co?Sugerujesz chłopie że infrastruktura rowerowa gdzie to rowerzystę podrzuca co wyjazd z jakiejś śmierdzącej gnojem uliczki to jakis standard?Zapraszam na DW 216 między Redą a Władysławowem i proszę sobie zobaczyć jak wygląda asfaltowe pobocze.Ooo przeszkadzają lanserskie rowery no cóż bo wam biedne wsiuny rower kojarzy się tylko z ukrainą prawda na której się ledwo jedzie 15 km/h?Otóż nie na rowerach mają prawo jechać sobie ludzie i 40 km/h a tym twoim zakichanym chodnikiem bo koło drogi rowerowej to nie stało nie da się tak jechac bezpiecznie i macie problem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7

wiesz gnoju możesz jechać w 150 km trasę w dżinsach i sztruksach nikt ci nie broni ale nie broń ty kmiocie i nie oceniaj kogoś kto ma pasję i kogo stać na rower odpowiedni do jazdy na długie trasy.Z resztą komu ja to mówię?Wsiunowi który uważa każdy kawałek polbruku za cytuję ścieżkę rowerową
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

jeszcze jedno głupi gnoju droga rowerowa aby nią być musi spełniać pewne warunki np separacja ruchu rowerowego od pieszego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Racja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zakaz jazdy rowerem

Nie przyjąłbym mandatu, poszedł do sądu i przedstawił dowód w postaci fotek zaśnieżonej ścieżki rowerowej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0