zażenowanie i zniesmaczenie

Zdecydowałem się pójść to Anatola kolejny raz, pomimo tego, że za każdym razem mówię sobie, że to był mój ostatni raz w tym miejscu. Miałem nadzieję, że zamówię coś innego, co będzie zjadliwe i nie będzie tak źle. Niestety teraz to samo sobie powiedziałem i już na pewno nigdy tam nie wrócę. Obsługa niemiła, zniechęcona, bez uśmiechu na twarzy, jak w czasach komuny. Kelnerka zwróciła się do mnie na ty. Pierś z grilla w ziołach, była tylko lekko podsmażona i nie czuć było żadnych ziół. Prawie bez smaku i bardziej się ją żuło niż jadło. Mimo nie dużego ruchu w lokalu, na stoliku obok leżały długo talerze, które kelnerka przyszła w końcu niechętnie zabrać. Odebrał mi obiad tam humor i nie polecam nikomu tego miejsca a wręcz odradzam. Jedynie ciekawy jest wystrój. Można wejść, zobaczyć i wyjść. Dziwią mnie tak pozytywne komentarze, chyba dotyczą innego lokalu, albo są pozostawione przez pracowników.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zażenowanie i zniesmaczenie

Zgadzam się z powyższą opinią!!!!Wiem co mówię bo znam temat z pierwszej ręki, mój znajomy tam kiedyś pracował i opowiadał co się dzieje w kuchni, także różnych ciekawostek znam co niemiara.Np. Pani z wydawki (która nota bene jest w tej chwili menedzerką) robiąc śledzia w śmietanie,doprawiająć go wkładała łyzkę do buzi i ponownie do sledzia, fuu..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0