zdrada czy nie zdrada?

Temat dostępny też na forum: Towarzyskie
ja nie wiem, czy to przez ten post o trojkatach, czy jak, ale snilo mi sie dzisiaj, ze caluje sie z dziewczyna (yyyyyy). a potem wysylala owa panna do mnie smsy, ze zakochana i takie tam, zabkowala mi, a raczej rzabkowala, bo robila straszne bledy ortograficzne.
a potem przyszlo mi do glowy, gdy sie zbudzilam, czy jesli jest sie w stalym zwiazku z facetem i pojdzie sie do lozka z kobieta, czy to jest zdrada? zapytalam o to mojego Skarbka, ale nie calkiem sie dobudzi i nie umial mi odpowiedziec, jakie jest jego zdanie na ten temat. a Wasze?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

zdrada to zdrada, nie wazne czy z innym facetem czy dziewczyna ......


chociaz, jesli seks z inna kobieta jest za zgoda faceta to chyba nie jest zdradą, ale jeśli na zasadzie ukrycia tego zdarzenia przed partnerem to jest zdrada ......

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

zdrada to zdrada, racja... i niekoniecznie musi dojść aż do łózka... wystarczy, ze inna osoba staje się dla ciebie po prostu ważniejsza od męża - już jesteś wobec niego niewporządku...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


Po pierwsze - ciekawy sen. ;]
Po drugie - dla mnie i mojego pana zdradą jest wszystko co dotyczy sfery seksualnej, a nie dotyczy tylko naszej dwójki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

no mi sie wydaje ze to jest zdrada skoro Twoj staly partner nie wie o niczym , w ogole stosunek seksualny z osoba trzecia (nie w wypadku 3-kata:P) jest zdrada..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

pojecie zdrady u kazdego wyglada inaczej..dla jednych bedzie to juz gorace spojerzenie rzucone innej osobie przez naszego partnera a dla innych swiadomosc tego ze pokochal-ła kogos innego...temat rzeka..nigdy nie wysycha..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Jasne ze zdrada. W niektorych okolicznosciach to moze byc nawet cos wiecej. Wkoncu mozna dojsc do wniosku ze nie jest sie bi a less i pojawia sie problem....
Osobiscie wolalbym zeby mnie dziewczyna zdradzila z facetem niz kobieta. Bylo by prosciej, i nieczulbym jakiejs odpowiedzialnosci przed cala meska plcia ze przezemnie samica woli samice od samcow
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Antyspoleczny, jak chcesz pisac o facetach samce to ok , niema sprawy ale daruj sobie okreslanie kobiet samicami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

sa samce i samice nie zmienisz tego !!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

No ale ja tez nie chcialabym byc nazywana samica...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

samica czy samiczka?;)


A samiczką? :]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Samcami nazywam moich przyjaciol, ale to tylko tak zartobliwie. Widze pewna roznice pomiedzy facetem a samcem, i jednak wolalabym miec do czynienia z facetami/ chlopakami czy jak tam wolicie:] Tak samo w przypadku kobit...Nazwalby mnie ktos samica w formie nie-zartow to chybabym sie.....no....lekko zdenerwowala, moze nawet doszloby do uzycia sily;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Hej suczki :D nananana ;P

Tak wolicie ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Hmmm suczki... ale tylko przez przyjaciół.... Jak by tak obcy facet do mnie powiedział to mam taki pewien odruch.... Bardzo mozliwe ze zostawilabym mu autograf na policzku w postaci 5 palcow....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


Gdyby powiedział w l.mn. to szkoda palców na pijaka. ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

to ja bede uważał, drogie kobiety ;-)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

dwie samiczki to nie zdrada ;)..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

jestem ZA!!!! Badzmy wszyscy niegrzeczni Grrrrrrrr

To co tygryski lubia najbardziej..............
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

to kiedy i gdzie GRZESZYMY ?:D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Zanim zaczniesz grzeszyć przeproś za ten post z 00.44
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

a ja nawet w zartach przyjaciol nie zdzierzylabym, gdyby ktos do mnie powiedzial suczka, suka i inne obrazilwe slowa. niedawno widzialam rozmowe dwoch kolezanek. to znaczy slyszalam. zartowaly sobie i jedna z nich powiedziala 'co, rybciu-cipciu', obrzydliwe. chamskie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

za suczke polałaby sie krew;) niegdy jeszcze nikogo nie walnelam, ale bym sie przelamala;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

to może jakieś lesbijki były ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

ja nie mam za co przepraszac, użyłem tego wyraznie w znaczeniu pytającym, zobacz sobie całą rozmowe ;)

Ale jeśli poczułaś się urażona to niech bedzie z szacunku do starszych - przepraszam ;)




popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Voitec napisał(a):



heh, wez hutrem przepros za grzechy popelnione i jeszcze nie popelnione i bedziesz mial spokoj na kilka lat;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Przeprosiny przyjęte :)
Jestem bardzo czuła na to jak mężczyźni zwracają się kobiet. To jest między innymi przyczyną konfliktu pomiędzy mną a rodzinką mojego ukochanego. Jego ojciec nie ma żadnego szacunku dla kobiet, a ja mu się sprzeciwiłam. Efekt jest taki, że jestem uważana w tej rodzinie za personę non grata.
A teraz na inny wątek, powiedzieć komuś innemu co myślę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

ej...a nikt nigdy nie bluznił do ciebie o tobie i z tobą w ..sexie ? ;)..czy nigdy nie chciałaś być zerżnieta a nie ukochana ??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

niee no nie wierze..kazdy na pewno zabluznil w ten sposob podczas SEXU ;) chociaz raz!!!

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Wiecie co..... ja lubie czasem zamiast sie kochac zostac zerznieta, bo to jest cos innego niz zwykla rutyna w lozku, a na temat okreslenia "pipko, c****ku" to zwracamy sie tak do siebie ze swoja psiapsiola i nie uwazam tego za obrazliwe, faceci mowia do siebie "czesc frajeze, glui ch..ju" i tez wiedza ze to nie jest aby sie obrazic, to wszystko zalezy od naszego podejscia, jednych cos obraza a innych nie! A czy to zdrada?..... sama musisz sobie na to odpowiedziec :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

toksyczna zmija napisał(a):

> Wiecie co..... ja lubie czasem zamiast sie kochac zostac
> zerznieta, bo to jest cos innego niz zwykla rutyna w lozku

Tak, ale oby także to 'rżnięcie' nie stało się rutyną.
"Nic się nie nudzi tak szybko jak nowość."
Seks z jednym partnerem zawsze i w każdym przypadku staje się czynnością rutynową->po okresie dzikiej namiętności przychodzi kryzys.
Tylko niektórzy kochają na tyle/mają na tyle silną wolę, ciekawe życie i osobowość, że nie muszą szukać łóżkowych rozrywek u np. koleżanki
z forum. ;) Na rutynę są sposoby, trzeba walczyć z erotyczną nudą i marazmem! To na pewno lepsze dla związku niż wskakiwanie do łóżka komuś innemu... I "nawet" jeśli ma być dla was urozmaiceniem zabawy wyzywanie się od *******...myślę, że warto. ;))

Pozrawiam wszystkie walczące pary. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

toksyczna..zapraszam .. ;) ;) ;)...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Re: zdrada czy nie zdrada?

dzeiki za zaproszenie, ale odmuwie ;) gdyz nie nazekam na rutyne w swoim zwiazku i jako szczesliwa mezatka od 4 lat jestem z tego dumna :) wiem ze moze to prozaiczne, ale jak ludzie sie dobiora odpowiednio to jest o co walczyc, aby rutyna nie wdarla sie w zadna swere zycia we dwoje. pozdrawiam wszystkich ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


Toksyczna brawo. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

czemu bravo ?? co to za przyjemnośc rżnąc dziewczyne która pisze odmówie przez u zwykłe ??
to by było zbyt masochistyczne nawet jak dla mnie ;)..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


Nawet dla ciebie?? :))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

chiev napisał:
> co to za przyjemnośc rżnąc dziewczyne która pisze odmówie przez u zwykłe ??

Czyli każda dziewczyna... nawet śliczna... miła...
Jeżeli by sie z Tobą na randkę umówiła...
Niezależnie od tego... co lubi... potrafi...
Najpierw zaliczyć musi... klasówkę z ortografii???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

hehe..najpierw pytanko a pozniej je***ko ;)...a moze rozwiazaniem na monotonnsoc jest znalezienie sobie kochanka..ot tak za zgoda partnera ;) :P?...co wy na to? ;D

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


> Czyli każda dziewczyna... nawet śliczna... miła...
> Jeżeli by sie z Tobą na randkę umówiła...
> Niezależnie od tego... co lubi... potrafi...
> Najpierw zaliczyć musi... klasówkę z ortografii???


jedynym od oceny umysłu wybawieniem
może być mistrzostwo w sporcie zwanym.....UWODZENIEM.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

bardzo przepraszam za bledy ortograficzne ;) nie jest to brak w edukacji, ani nawet dysleksja tylko zwykle roztargnienie.... piszac to wtedy moj maz zajmowal sie mna bardzo......namietnie :)))) jeszcze raz sorki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

toksyczna zmija napisał(a):

> piszac to wtedy moj maz zajmowal sie mna bardzo......namietnie
> :)))) jeszcze raz sorki

wynika z tego , że to pisał twój mąż...tak ? coś u ciebie także ze składnią nie teges..;(((...czy z czym innym..;)...odpadłas w przedbiegach na kandydatke do uniesień sexualnych ze mną.;)..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?


To twój mąż pisał? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

chiev napisał:
> jedynym od oceny umysłu wybawieniem
> może być mistrzostwo w sporcie zwanym.....UWODZENIEM

A jakim trzeba się legitymować wynikiem,
Żeby stanąć w szranki z takim, jak chiev, zawodnikiem???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

przyczepiles sie do mnie ;P , ale ok. Potyczki slowne lubie, a skladnia, hmmmm........ znaczy to tylko tyle, ze pora ponownie przypomniec sobie zasady jezyka polskiego. "W przedbiegach.." to znaczy, ze kandydowalam? hahahha nawet dobrze, iz odpadlam. Maz nie pisal, maz sie zajmowal ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

toksyczna : odpadłas w przedbiegach na kandydatkę! nawet nie zdazyłas kandydowac niestety..jak mi pszykro (pszykro żeby sie znizyc do poziomu;) )



d napisał(a):

> chiev napisał:
> > jedynym od oceny umysłu wybawieniem
> > może być mistrzostwo w sporcie zwanym.....UWODZENIEM
>
> A jakim trzeba się legitymować wynikiem,
> Żeby stanąć w szranki z takim, jak chiev, zawodnikiem???


trzy mrugi oczkiem , dwa rzuty biodrem
z wyczuciem i normą ISO zgodnym
językiem wargi zwilżyc dwa razy
w tym czasie mówiąc brzydkie wyrazy
pokrecic tyłkiem bezwzglednie musi
by dobry wynik na mnie wymusić
ale i to mi raczej nie starczy
by z chievem mogła w łóżku powalczyć.....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

chiev napisał(a):

> toksyczna : odpadłas w przedbiegach na kandydatkę! nawet nie
> zdazyłas kandydowac niestety..jak mi pszykro (pszykro żeby sie
> znizyc do poziomu;) )

Ojjjjj... nie musiales az tak sie poswiecac, lecz doceniam ten fakt . Pewnie strasznie bolaly palce, gdy musiales napisac "pszykro" ;P Nie musiales, ale jednak sie znizyles, gratuluje odwagi moralnej, wiekszosc woli podciagac innych do gory, a nie samemu spadac w dol ;) Pozdrawiam serdecznie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

żeby podciagnąc najpierw trzeba to cos złapać..a jak cie złapac skoro jest sie dużo za wysoko ??

a tak ogólnie to mysle że fajna z ciebie dziewczynka...moze dzisiaj wpadniesz z męzem na małe piwko do bacówki nad morzem ??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

ja tma nie chce sie wtracac ale jak chcecie sobie skakac do szyj to wezcie moze sie umowcie albo zrobice to na privie co?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Alez my nie skaczemy sobie do szyjek, slowo :)) To jest tylko mala polemika slowna ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

ok to sie ciesze bo juz sie balam,ze jakas krew sie bedzie lala strumieniami;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Re: zdrada czy nie zdrada?

Dziekuje serdecznie za zaproszenie,jednak nie damy rady. Jestem zaskoczona komplementem ;) "mila dziewczynka" ;) Jestes przemily ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0