Ludzie to jest jeden wielki przekret.kiedys dodzwonilam sie do wrozki i powiedziala mi ze urodze jeszcze dwoje dzieci a ja mam 70lat-powiedzialam jej ze chyba sie rozchorowala bo ja stara baba itd wowczas ona wylaczyla sie
ja kiedys poszlam do wrozki z taka moja znajoma-slabo rozgarnieta i na wlasne oczy widzialam, jak baba z niej informacje wyciaga a potem je powtarza tylko inaczej i ta moja znajoma siedziala z niedowierzaniem w nia wpatrzona:-) oprocz tego stosowane sa triki typu mloda dziewczyna to na pewno ma rozterki milosne, kazdy tez ma kogos chorego w rodzinie. ludzie sami dopowiadaja sobie historie do tego, co zmysli "wróżka"