Historia napisu "Stocznia Gdańska" na Bramie nr 2

22 listopada 2020, 12:00
Rafał Borowski
artykuł historyczny

Gdański Zarząd Dróg i Zieleni szuka wykonawcy ekspertyzy, w której zostanie opisany stan zachowania napisu "Stocznia Gdańska", który wieńczy historyczną Bramę nr 2Mapka. Przy tej okazji postanowiliśmy przybliżyć historię słynnej inskrypcji i przypomnieć, jak na przestrzeni lat zmieniała się jej oprawa.



Na pierwszy rzut oka jeden z najsłynniejszych elementów w panoramie pl. Solidarności nie wygląda tragicznie. Z daleka widać jedynie pojedyncze zacieki rdzy, które odznaczają się na pokrytych białą farbą literach.

Jednak jeśli przyjrzeć się napisowi z bliska, to na podtrzymującym go stelażu roi się od ognisk korozji. Na szczęście są one jedynie powierzchniowe i raczej nie zagrażają stabilności całej konstrukcji. Niemniej to wystarczający sygnał, że nadszedł czas przeprowadzić jej renowację i przywrócić należyty wygląd.

Ekspertyza wstępem do remontu



Kilka dni temu Gdański Zarząd Dróg i Zieleni opublikował zapytanie ofertowe, którego przedmiotem jest wykonanie ekspertyzy stanu zachowania całej konstrukcji wieńczącej Bramę nr 2 Stoczni Gdańskiej. W związku z tym należy się spodziewać, że jej remont odbędzie się już w przyszłym roku.

- Celem opracowania jest wykonanie ekspertyzy technicznej określającej stan napisów Stocznia Gdańska i [umieszczonego pod nim - dop. red.] Solidarność, symbolu SG na okrągłym tle, zawierającym herb Gdańska oraz całej konstrukcji, na której są zawieszone, tj. słupy i górne okratowanie, do którego przymocowane są napisy, opisanie istniejących uszkodzeń, przygotowanie programu prac naprawczych i przedmiaru prac wraz z kosztorysem inwestorskim - czytamy w opublikowanym kilka dni temu przez GZDiZ komunikacie.

Jeden z symboli Grudnia '70...



Zdecydowanej większości czytelników nie trzeba wyjaśniać, że Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej nie bez powodu została wpisana do rejestru zabytków w 1999 r. Stoczniowe wrota to jeden z symboli tragicznych wydarzeń Grudnia '70, kiedy to władze PRL krwawo stłumiły protesty robotników na Wybrzeżu. 16 grudnia 1970 r., oddziały wojska otworzyły ogień do stoczniowców, którzy opuszczali teren swojego zakładu właśnie przez Bramę nr 2.

Śmierć poniosły wówczas dwie osoby, a jedenaście zostało rannych. Właśnie z tego powodu, do momentu powstania Pomnika Poległych Stoczniowców 1970, Brama nr 2 była uznawana przez gdańszczan za miejsce pamięci o ofiarach grudniowej masakry.


... oraz Sierpnia '80



Brama nr 2 to także jeden z symboli ruchu Solidarności, który doprowadził do upadku komunizmu w naszym kraju, a także stał się inspiracją dla opozycjonistów z innych krajów komunistycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wielokrotnie pojawia się ona na zdjęciach dokumentujących wydarzenia Sierpnia '80. To właśnie pod tą brama gromadziły się tysiące protestujących.

Tu także rozegrały się jedne z najważniejszych momentów tych wydarzeń. 17 sierpnia na bramie zostały zawieszone tablice z 21 postulatami Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego, a 31 sierpnia Lech Wałęsa ogłosił z bramy zakończenie strajku i podpisanie porozumień sierpniowych.

To tyle jeśli chodzi o powszechnie znane fakty. Przy okazji zbliżającego się remontu postanowiliśmy przybliżyć nieco więcej szczegółów, dotyczących historii słynnej inskrypcji oraz towarzyszących jej elementów.


Główne wejście do stoczni przed wojną



Brama nr 2 stanowiła główne wejście na tereny stoczniowe w Gdańsku już ponad sto lat temu. Potwierdzają to także relacje, że tuż po wojnie i powstaniu polskiej Stoczni nr 1 określano ją jako "dawną bramę".

- W pierwszych dekadach XX wieku do bramy głównej Stoczni Cesarskiej i Danziger Werft (pol. Stocznia Gdańska), znajdującej się przy budynku dyrekcji, wiodły trzy przejścia, wszystkie w ciągu dzisiejszej ul. Doki (niem. Werftgasse) - pierwsze w okolicy skrzyżowania z ulicami Łagiewniki (niem. Schüsseldamm) i Gazowniczą (niem. Jacobswall), ostatnie na wysokości budynku składu torped (obecnie Sala BHP). Środkowe znajdowało się w miejscu późniejszej Bramy nr 2 - czytamy w książce "Stocznia Gdańska. Miejsca, ludzie, historia", autorstwa Andrzeja Trzeciaka.

Most nad fosą fortyfikacji Gdańska



Zapewne niemałym zaskoczeniem będzie dla wielu czytelników fakt, że brama znajduje się w miejscu, w którym niegdyś znajdowała się... przeprawa nad fosą.

- Wcześniej istniał tu most przerzucony nad zewnętrzną fosą miejskich fortyfikacji, tak zwanym Rowem Zastawnym (niem. Pfandgraben). Za nim biegła droga wiodąca w stronę Wisły i przeprawy na wyspę Holm - czytamy w książce "Stocznia Gdańska. Miejsca, ludzie, historia", autorstwa Andrzeja Trzeciaka.

Przebudowa bramy w 1974 r.



Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej uzyskała wygląd zbliżony do obecnego podczas przebudowy w 1974 r. Pierwotnie pod napisem "Stocznia Gdańska" znajdował się kolejny napis, który informował o ówczesnym patronie zakładu - "im. Lenina". Natomiast na prawym słupie podtrzymującym umieszczone na stelażu napisy znajdował się okrągły emblemat - Order Sztandaru Pracy. Znajdował się dokładnie na tej samej wysokości, co umieszczony na lewym słupie znak - a używając bardziej współczesnego języka - logo stoczni.

- W okresie PRL także stanowiła główne wejście do stoczni. Za nią biegła stoczniowa ulica Główna. Tędy wchodziło najwięcej pracowników. Brama składała się z budynku stróżówki i stalowych wrót, nad którymi umieszczono nazwę oraz znak stoczni. W 1967 roku do nazwy zakładu dodano nazwisko jego patrona - Włodzimierza Lenina. W latach 70. bramę przebudowano i ozdobiono komunistycznym Orderem Sztandaru Pracy, który nadano stoczni za "wyjątkowe zasługi położone dla Narodu i Państwa" - czytamy dalej w książce Trzeciaka.
Czytaj więcej: Nieznane wcześniej zdjęcia ze stanu wojennego

W tym miejscu należy wspomnieć, że podczas wspomnianych wcześniej wydarzeń Sierpnia '80 na bramie pojawiły się kolejne elementy, które z biegiem lat stały się jej integralną częścią. Protestujący powiesili wówczas na wrotach obrazy Matki Boskiej Częstochowskiej i papieża Jana Pawła II. Wrota, które możemy dzisiaj oglądać, nie pochodzą jednak z czasów Sierpnia '80. 16 grudnia 1981 r., a więc tuż po wprowadzeniu Stanu Wojennego, brama została zniszczona przez czołgi, wysłane do spacyfikowania strajkującej przeciw decyzji załogi Stoczni Gdańskiej.


Lenin zniknął i na krótko powrócił



Napis "im. Lenina" został zdemontowany przez pracowników Stoczni Gdańskiej tuż po przemianach ustrojowych. Akcja demontażu miała miejsce 22 stycznia 1990 r. Co ciekawe, nie zdecydowano się wówczas na usunięcie Orderu Sztandaru Pracy. Identyczna sytuacja zaistniała w przypadku hali Traserni, na której także znajdowała się niegdyś kompozycja z napisów "Stocznia Gdańska" i "im. Lenina" oraz emblematów zakładu i wspomnianego orderu. W zbliżonym okresie z gmachu również usunięto jedynie nazwisko wodza rewolucji październikowej.

Czytaj więcej: Nietypowe Budowle Trójmiasta. Stoczniowa Hala Trasernia

Order Sztandaru Pracy do dziś znajduje się na stoczniowej hali, ale z Bramy nr 2 zniknął w latach 90. Nie udało nam się ustalić dokładnej daty ani okoliczności, w jakich to nastąpiło. Ostatnie pozyskane przez naszą redakcję zdjęcie, na którym widać ten emblemat, pochodzi z 1995 r.

Czytaj więcej: Lenin znowu zniknął znad Stoczni Gdańskiej

W maju 2012 r., władze miasta podjęły decyzję o przywróceniu historycznego wyglądu słynnej bramy i przywróceniu na nią zarówno napisu "im. Lenina" oraz Orderu Sztandaru Pracy. Decyzja ta spotkała się z ostrym sprzeciwem ze strony działaczy "Solidarności". Kontrowersyjny napis był na przemian zasłaniany i odsłaniany, aż wreszcie w październiku związkowcy odpiłowali go oraz emblemat z komunistycznym orderem.


Solidarność po polsku i białorusku



W miejscu, w którym niegdyś znajdował się napis "im. Lenina", widnieje obecnie logo Solidarności oraz jego wersja w języku białoruskim. Zostały one zamontowane w drugiej połowie sierpnia 2020 r. na znak wsparcia dla Białorusinów, którzy tłumnie demonstrowali przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów prezydenckich.

Czytaj więcej: Gdańsk wyraża solidarność z Białorusią

Jako ciekawostkę warto dodać, że białoruscy opozycjoniści inspirują się doświadczeniami Polaków z okresu PRL-u. Podczas anty-łukaszenkowskich protestów, które trwają nieprzerwanie od wiosny, na ulicach Białorusi często można było usłyszeć pieśń "Mury" Jacka Kaczmarskiego, przetłumaczoną na języki białoruski i rosyjski (większość Białorusinów jest rosyjskojęzyczna). Ta pieśń była nieoficjalnym hymnem ruchu Solidarności.

Pamiętasz dawny wygląd bramy nr 2 Stoczni Gdańskiej?
42%

tak, nawet ten sprzed 1974 roku

22%

tak, ale już po przebudowie

36%

nie, widziałem ją tylko w stanie po 1990 roku

zakończona

łącznie głosów: 450