stat

Mija 18 lat od wielkiej powodzi w Gdańsku

9 lipca 2019, 14:10
Rafał Borowski
artykuł historyczny

9 lipca 2001 roku na mieszkańców Gdańska spadła jedna z największych ulew w powojennej historii miasta. Między godz. 15 a 17 spadło wówczas aż 90 mm wody na metr kwadratowy, podczas gdy średnia - w skali całego miesiąca - wyniosła 75 mm. Powódź zniszczyła dobytek setek mieszkańców i zabrała życie czterech osób.



W 10 lat po wielkiej powodzi Gdańsk wydał 150 mln na zabezpieczenia



Ulewa sprzed 18 lat zatopiła większość ulic dzielnic położonych na tzw. Dolnym Tarasie. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy Oruni Dolnej, Olszynki oraz Wrzeszcza.

Na skalę zniszczeń we wspomnianych dzielnicach miało wpływ przede wszystkim wystąpienie z koryta przepływających przez nie rzek. We Wrzeszczu Strzyży, zaś na Oruni Dolnej i Olszynce - kanału Raduni.

Żywioł spowodował gigantyczne straty materialne. Setki ludzi pozostało bez dachu nad głową. Koszt naprawy zalanych ulic i budynków - z których aż 134 nadawały się już tylko do wyburzenia - oszacowano na ok. 200 mln zł, nie licząc strat poniesionych przez ludność.

Ok. 5 tys. gdańszczan otrzymało tzw. Kartę powodzianina, która uprawniała ich do otrzymywania pomocy socjalnej. Warto wspomnieć, że w wyniku zalania budynku i torowiska na kilka dni został wyłączony z użytkowania Dworzec Główny PKP. Niestety, tragiczny bilans powodzi nie zamknął się wyłącznie w stratach materialnych. Ze stresu śmierć poniosły cztery osoby. Wszystkie zmarły w wyniku zawału serca.

Skutkiem tragedii były wielomilionowe inwestycje w zabezpieczenia przeciwpowodziowe. Ich koszt w ciągu pierwszej dekady od wydarzenia wyniósł aż 150 mln zł.
Czy pamiętasz powódź, która nawiedziła Gdańsk w 2001 roku?
22%

tak, mniej lub bardziej odczułem jej skutki

51%

tak, ale na na szczęście nie dotknęła mnie osobiście

27%

nie, jestem zbyt młody

zakończona

łącznie głosów: 5280