Moneta i znaczek upamiętnią obrońców Poczty Polskiej w WMG

22 sierpnia 2021, 15:00
Rafał Borowski
artykuł historyczny
Rewers kolekcjonerskiej monety, która zostanie wyemitowana przez Narodowy Bank Polski 1 września. Więcej zdjęć (4)

Rewers kolekcjonerskiej monety, która zostanie wyemitowana przez Narodowy Bank Polski 1 września.

mat. pras.

Rewers kolekcjonerskiej monety, która zostanie wyemitowana przez Narodowy Bank Polski 1 września.

mat. pras.

Przedstawia m.in. wizerunki trzech obrońców i zniszczoną fasadę budynku, a swoim kształtem przypomina znaczek pocztowy. W środę, 1 września, Narodowy Bank Polski wyemituje niezwykłą monetę kolekcjonerską o nominale 20 zł. Upamiętnia ona 82. rocznicę bohaterskiej obrony przed niemieckim atakiem Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. Równocześnie do obiegu zostanie wprowadzony znaczek pocztowy o wyglądzie zbliżonym do rewersu monety.



Okolicznościowa moneta z pewnością wzbudzi ogromne zainteresowanie wśród numizmatyków. Przede wszystkim ze względu na jej nietypowy kształt. Zamiast krążka, będzie miała bowiem formę znaczka pocztowego. Jej projektantem jest Robert Kotowicz. Nominał wyniesie 20 zł, zaś nakład 10 tys. sztuk.

- Moneta "Obrona Poczty Polskiej. Agresja Niemiec na Polskę" ma kształt prostokąta o wymiarach 40 x 28 mm, została wybita w srebrze o próbie 925 stemplem lustrzanym, druk UV, matowanie laserowe, rant ząbkowany, w kształcie znaczka pocztowego - czytamy w komunikacie Narodowego Banku Polskiego.
Na awersie monety znajdzie się m.in. wejście główne do Poczty Polskiej w Gdańsku w Wolnym Mieście Gdańsku i godło naszego kraju, umieszczone na tle zniszczonej przez Niemców fasady wspomnianego gmachu. W wyrwie pomiędzy oknami prześwituje symbol Poczty Polskiej, czyli trąbka pocztowa i strzały.

Awers monety, upamiętniającej bohaterską obronę Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku 1 września 1939 r. Więcej zdjęć (4)

Awers monety, upamiętniającej bohaterską obronę Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku 1 września 1939 r.

mat. pras.

Awers monety, upamiętniającej bohaterską obronę Poczty Polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku 1 września 1939 r.

mat. pras.

Natomiast na rewersie umieszczone zostały m.in. popiersia trzech obrońców - patrząc od lewej Jana Michonia, Alfonsa Flisykowskiego i Konrada Guderskiego - na tle wejścia głównego do budynku Poczty Polskiej. Po lewej stronie będzie znajdować się okręg, pośrodku którego widnieje data 1 IX 1939. To oczywiście odbicie pieczątki datownika zaatakowanej przez Niemców poczty.

Jaką rolę w obronie Poczty Polskiej odegrały upamiętnione na monecie postaci?

- Ppor. Guderski 1 września 1939 r. objął dowództwo obrony Poczty Polskiej w Gdańsku, zginął jako jeden z pierwszych obrońców. Po jego śmierci następcą dowódcy został Flisykowski. Po poddaniu poczty udało mu się z grupą kolegów uciec. Po schwytaniu był więziony i rozstrzelany na Zaspie 5 października 1939 r. Dr Michoń po podjęciu przez pocztowców decyzji o kapitulacji, jako najstarszy rangą urzędnik, wyszedł przed budynek z białą flagą, gdzie został przez Niemców śmiertelnie postrzelony - wyjaśniają muzealnicy.
Wzór znaczka, który zostanie wyemitowany przez Pocztę Polską. Więcej zdjęć (4)

Wzór znaczka, który zostanie wyemitowany przez Pocztę Polską.

mat. pras.

Wzór znaczka, który zostanie wyemitowany przez Pocztę Polską.

mat. pras.

Warto wspomnieć, że każdy z nich został już upamiętniony w Gdańsku własną ulicą. Ul. FlisykowskiegoMapka znajduje się na Szadółkach, a ul. MichoniaMapka na Łostowicach. Ul. GuderskiegoMapka przebiega przez teren dwóch dzielnic: Zakoniczyna i Szadółek.

Autor projektu monety wykonał także projekt okolicznościowego znaczka pocztowego. Przypomina on do złudzenia rewers monety. Znaczek zostanie wprowadzony do obiegu tego samego dnia, czyli 1 września. Zostanie wykonany w technice druku offsetowego na papierze fluorescencyjnym. Jego wymiary wyniosą 43,00 x 31,25 mm, nominał 3,30 zł, zaś nakład 168 tys. sztuk.

Wzięci do niewoli obrońcy Poczty Polskiej. Pomimo przytłaczającej przewagi Niemców, którzy dysponowali m.in. artylerią, Polacy bronili swojej placówki przez kilkanaście godzin. Więcej zdjęć (4)

Wzięci do niewoli obrońcy Poczty Polskiej. Pomimo przytłaczającej przewagi Niemców, którzy dysponowali m.in. artylerią, Polacy bronili swojej placówki przez kilkanaście godzin.

źródło: gedanopedia.pl

Wzięci do niewoli obrońcy Poczty Polskiej. Pomimo przytłaczającej przewagi Niemców, którzy dysponowali m.in. artylerią, Polacy bronili swojej placówki przez kilkanaście godzin.

źródło: gedanopedia.pl


Kilka słów o obronie Poczty Polskiej w Gdańsku



1 września 1939 r., ok. godz. 4:45, prawie równocześnie z atakiem na Westerplatte, oddziały niemieckiej policji porządkowej i SS, wspierane przez trzy pojazdy opancerzone ADGZ, przypuściły szturm na budynek Dyrekcji Poczt i Telegrafów Rzeczypospolitej Polskiej. Całością sił niemieckich dowodził płk Willi Bethke. Opór stawiło ok. 50 pocztowców - w budynku znajdowało się więcej osób, m.in. dozorca Jan Pipka z żoną Małgorzatą i wychowanicą Erwiną Barzychowską - uzbrojonych w lekką broń maszynową, karabiny, pistolety i granaty ręczne.

Mieli oni utrzymać się przez sześć godzin, aż do nadejścia odsieczy oddziałów Armii Pomorze. Obrońcy odparli pierwsze ataki niemieckiej piechoty i pojazdów opancerzonych. Atakujący sprowadzili artylerię, której ostrzał spowodował poważne uszkodzenie budynku oraz dwa samochody pancerne służące za ochronę żołnierzom piechoty.

Ok. godz. 17 oddziałom niemieckim udało się zająć część gmachu. Obrońcy zostali zepchnięci do piwnic, gdzie kontynuowali walkę. Żołnierze niemieccy wpompowali do pomieszczeń piwnicznych benzynę, którą podpalili za pomocą miotaczy płomieni. W tych warunkach dalszy opór był niemożliwy. Ok. godz. 19 pocztowcy zaprzestali walki.

Czytaj również: Nieznane wcześniej zdjęcie z ataku na Pocztę Polską w Gdańsku

Poległo ośmiu pocztowców, dwóch z nich Niemcy zastrzelili, mimo że wyszli z budynku jako parlamentariusze. Do niewoli dostały się 44 osoby, 28 przewieziono do budynku prezydium policji, 16 rannych odwieziono do szpitala. Spośród rannych sześcioro zmarło, głównie z powodu rozległych oparzeń, wśród nich Erwina Barzychowska.

Wykorzystując zamieszanie spowodowane wejściem Niemców do budynku, uciekło z niego sześciu obrońców. Dwóch z nich - Franciszek Mionskowski i Alfons Flisykowski - zatrzymano 2 września, pozostałym udało się doczekać zakończenia II wojny światowej. Przeżyła także Małgorzata Pipka, przetrzymywana w różnych miejscach odosobnienia na terenie Gdańska do roku 1943, potem zwolniona.

Pozostałych 38 obrońców w dwóch procesach niemieckich sąd skazał na karę śmierci. Wyrok wykonano 5 października 1939 roku o godz. 6:15 na strzelnicy na Zaspie. Szczątki rozstrzelanych odnaleziono dopiero 26 sierpnia 1991 w mogile przy al. Jana Pawła II 20.

źródło: www.gedanopedia.pl
Czy byłeś w Muzeum Poczty Polskiej w Gdańsku?
19%

tak, wiele razy

26%

tak, ale tylko jeden raz

34%

nie ale znam historię tego budynku

21%

nie, pierwsze słyszę o nim

zakończona

łącznie głosów: 432

Opinie wybrane


wszystkie opinie (111)

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.