stat

Samochody w Wolnym Mieście Gdańsku

22 kwietnia 2019, 12:00
Jan Daniluk
artykuł historyczny

W latach międzywojennych w Gdańsku pojawiły się po raz pierwszy lub na większą skalę zaistniały zjawiska, które były dowodami na postępujący rozwój techniczny i narodziny nowych idei. Nowoczesność przejawiała się w wielu sferach życia, a jedną z bardziej widocznych był gwałtowny rozwój motoryzacji.



To właśnie w Gdańsku okresu Wolnego Miasta otwarto pierwszą rozgłośnię radiową i można było zobaczyć pierwsze transmisje telewizyjne. Pojawiły się nowe tańce, style muzyczne, a także zakazane rozrywki (m.in. nowe narkotyki). Zaczęło działać cywilne lotnisko z prawdziwego zdarzenia, wybudowano pierwsze obiekty utrzymane w stylu modernizmu. Kobiety zyskały prawa wyborcze, rozwinął się (w nowoczesnym rozumieniu) sport. Do sztuki zaczęły przenikać nowe prądy.

Rozwój świata motoryzacyjnego



Niewątpliwie jednak to rozwój motoryzacji na rodzimym, gdańskim rynku, był jednym z najpowszechniejszych dowodów na to, że po I wojnie światowej świat zaczął zmieniać się jeszcze szybciej. Ulice zaczęły zapełniać się nowymi automobilami, które szybko wypchnęły z rynku chociażby dorożki (używane jako taksówki).

Z dziejów taksówek w dawnym Gdańsku

W połowie lat dwudziestych przebudowano chociażby Wielką Aleję (obecnie al. Zwycięstwa), uwzględniając już potrzebę wzmożonego ruchu samochodowego. Na łamach gazet dziennikarze załamywali ręce nad rosnącą lawinowo liczbą wypadków i potrąceń, nad brawurą i bezmyślnością kierowców. Policja zaczęła intensywniej pracować nad zmianami prawa drogowego. Starano się uregulować ruch, wprowadzając ruch jednostronny czy budując na jezdni pierwszych "leżących policjantów" (1927 r.). Opracowano też kompleksowy zbiór przepisów dotyczących ruchu drogowego. Jak grzyby po deszczu powstawały nowe salony, warsztaty i stacje benzynowe.

"Zmotoryzowane" Wolne Miasto



Ważnym czynnikiem, który wpłynął na rozwój rynku motoryzacyjnego Wolnego Miasta było włączenie go w obszar celny międzywojennej Polski. Liczba aut zarejestrowanych w Wolnym Mieście Gdańsku już w 1928 r. wyniosła 2385 (1620 osobowych, 765 ciężarowych), a już sześć lat później 2773 (1893 osobowych i 842 ciężarowych). Współczynnik aut przypadających na mieszkańca był zbliżony do tego, jaki był w międzywojennych Niemczech.

Dzięki odnalezionemu ostatnio wykazowi wszystkich aut zarejestrowanych w Wolnym Mieście (stan na 1 października 1934 r.) możemy przyjrzeć się bliżej, jakie auta można było najczęściej spotkać na ulicach międzywojennego Gdańska, Sopotu czy jego powiatów ziemskich.

Gdańska "wielka piątka" marek samochodowych



Wspomniane 2773 auta (1893 samochody osobowe i 842 ciężarowe) reprezentowały 116 różnego rodzaju marek samochodowych. W pierwszej piątce najpopularniejszych marek były aż trzy amerykańskie (Chevrolet - 289, Ford - 288 i Hudson-Essex - 235), a tylko jedna niemiecka (Opel - 237). "Wielką piątkę" uzupełniał jeszcze włoski Fiat (176).

Kolejni w rankingu (ale daleko za peletonem) byli Francuzi (186 aut łącznie 13 różnych marek) i Włosi (185 aut, ale tylko trzech producentów), dalej Austriacy (już tylko 35 aut, łącznie trzech producentów) i Brytyjczycy (32 auta, dziewięciu producentów). Pozostałe firmy (trzy z Czechosłowacji, po jednej z Holandii, Szwajcarii czy Polski) praktycznie nie liczyły się na lokalnym rynku. 

Dominacja aut amerykańskich i niemieckich



Rynek samochodowy w WMG był bardzo rozdrobniony - pozostałe auta (czyli 56 proc. ogółu) reprezentowały 111 różnych producentów. Dominowały niemieckie i amerykańskie. O ile tych pierwszych było więcej (53 różne marki do 29 amerykańskich), o tyle w liczbie samych aut było ich mniej (1052 niemieckich aut do 1242 amerykańskich).

Jeśli chodzi o liczbę samych pojazdów (nie marek), to samochody niemieckie i amerykańskie stanowiły blisko aż 83 proc. wszystkich samochodów w WMG. Przyglądając się bliżej wykazowi zarejestrowanych w Wolnym Mieście aut można odnaleźć także pojazdy wyprodukowane niemal "po sąsiedzku" - 78 (same ciężarówki) z elbląskiego Komnicka czy 27 (niemal same samochody osobowe) ze szczecińskiego Stoewera.

Montownie amerykańskich pojazdów w Gdańsku



Jako ciekawostkę można wskazać, że wspomniane Hudson-Essexy były przez krótki okres (1928-1933) montowane w Gdańsku, na terenie dawnych Warsztatów Artyleryjskich na Dolnym Mieście (w tym miejscu w latach dwudziestych powstało coś na kształt specjalnej strefy ekonomicznej). Także Chevrolety krótko (ale jednak) były składane w Gdańsku.

Powyższe zestawienie potwierdza zresztą fakt ekspansji właśnie producentów amerykańskich na Wolne Miasto i dalej, próby także opanowania rynków w regionie. Częściowo tłumaczy to też tak dużą popularność tych dwóch marek właśnie na terenie Wolnego Miasta. Amerykański kapitał był także widoczny na lokalnym rynku paliw.

Stacje benzynowe w dawnym Gdańsku

Gdańskie i sopockie "fabryki" aut



W tym kontekście warto wspomnieć także o funkcjonującej w latach dwudziestych ub. w. "fabryce" samochodów - Danziger Karosseriefabrik A.G. Wbrew nazwie zakład, w którym auta były jedynie karosowane (wyposażane w odpowiedni typ karoserii), nie mieścił się w Gdańsku, tylko w Sopocie. Także największe firmy prowadzące salony w Wolnym Mieście także niekiedy oferowały usługę sprowadzenia i zamontowania karoserii czy innych elementów pojazdu na miejscu (stąd w nazwach firm niejednokrotnie pojawia się - mylące nieco - pojęcie "fabryki").

autor Jan Daniluk - doktor historii, dyrektor Muzeum Uniwersytetu Gdańskiego, badacz historii Gdańska w XIX i XX w., ziem polskich wcielonych do Rzeszy oraz Prus Wschodnich w latach 1933-1945