Nad morze, retro i w kolorze!

14 czerwca 2021, 13:15
Jarosław Kus
artykuł historyczny
Najnowszy artukuł na ten temat Rejs przez Atlantyk w drewnianej beczce
Panorama Gdyni w 1931 r. Więcej zdjęć (21)

Panorama Gdyni w 1931 r.

źródło: fotopolska.eu

Panorama Gdyni w 1931 r.

źródło: fotopolska.eu

Podczas dzisiejszej podróży w przeszłość cofamy się do czerwca roku 1931. Tym razem przeczytamy m.in. o Gdyni jako celu wypraw turystycznych czy sporze o tożsamość Kaszubów. Przeczytamy również o sporze wokół tego, która wersja flagi Niemiec powinna łopotać nad... Wolnym Miastem Gdańskiem.



Plagą jadowitych żmij ("w roku bieżącym rozmnożyły się ogromnie") oraz falą upałów (które, podobnie jak żmije, mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia) połowa czerwca roku 1931 zapowiada nadciągające lato.

Temperaturę czerwcowego powietrza podnosi dodatkowo "dziwne, a zawzięte współzawodnictwo" o to, czy nad Gdańskiem powinny powiewać "barwy republikańskich Niemiec (czarno-czerwono-żółty)", czy też "barwy cesarskie Hohenzollernów t. zn. chorągiew czarnobiało-czerwona".

Choć tak po prawdzie, na terenie Wolnego Miasta, będącego przecież bytem niepodległym i niezależnym, spory o "niemieckie sztandary czy to takie czy owakie nie powinny grzać ani ziębić, bo posiada własny sztandar".


Miesiące letnie to chyba najlepszy czas, by bez żadnych ograniczeń korzystać z "powabów turystyki", której szerokimi "wrotami" staje się w tym czasie "wybrzeże morskie". No bo jak tu nie wspomnieć "o pojezierzu pomorskiem o t. zw. polskiej Szwajcarii, kraju jezior i wzgórz", szczególnie nam bliskim, "ponieważ prowadzi do północnego klucza naszej potęgi: do Bałtyku".

I gdy tak "gładkiemi gościńcami mkniemy, mijając ciche jeziora, lesiste wzgórza", na "którymś zakręcie ukazuje nam się morze", gdzie "w oddali majaczą gmachy Gdyni, urządzenia portowe, okręty...". Tak oto objawia się nam dumne "serce polskiego wybrzeża", z którego w słonecznie dni bez trudu można też dostrzec równie kolorowy Hel.


Gdynię chętnie odwiedzają jednak nie tylko turyści z Polski - sporo tu również obcokrajowców, ciekawych polskiego cudu. I między bajki można włożyć niemieckie opowieści o nieprzyjemnościach, na które w Gdyni narażeni są turyści z zagranicy. Są to wymysły podobnie nieprawdziwe, jak niemieckie "bajeczki o Polakach kaszubskich"!

Gdynia jest jednak celem odwiedzin nie tylko turystycznych: na miejsce swych zjazdów wybierają ją i fryzjerzy, i pracownicy elektrowni. To tutaj bawi z wizytą delegacja francuskiej marynarki wojennej, to również tutaj przyjeżdża prezes Najwyższej Izby Kontroli Państwa, zaś pod koniec miesiąca swój pobyt zapowiada sam prezydent Rzplitej, który właśnie w Gdyni... chce puszczać wianki.


Nie do Gdyni jednak, lecz do Gdańska zmierzają "hitlerowcy z Niemiec". Ale wyjaśnijmy od razu, ich pobytu tutaj w żaden sposób turystyką nazwać nie można: "importowani ci obywatele Rzeszy nie tylko biorą udział w napadach zbrojnych na spokojną ludność gdańską, lecz także zabierają bezrobotnym gdańskim chleb i pracę".

Zaiste, dziwne to "rozwiązanie kwestji bezrobocia gdańskiego"! Ale kto wie, może przybyli tu z zupełnie innych powodów, szukając śladów tragicznie zmarłego przed wiekami rodaka z Norymbergi?


Do Gdańska ciągną też imprezowicze: niestety, to "rozbawione towarzystwo", zamiast nad morzem ląduje w... areszcie urzędu śledczego. Może to i dobrze, bo dzięki temu nie muszą się już martwić o to, jak "umiejętnie korzystać z kąpieli słonecznych"...


Źródło: "Gazeta Gdańska" nr 122 z 31 maja 1931 r. i nr 130 z 11 czerwca 1931 r., "Dziennik Bydgoski" nr 132 z 11 czerwca 1931 r., "Dzień Bydgoski" nr 131 z 11 czerwca 1931 r., "Tygodnik Ilustrowany" nr 14 z 4 kwietnia 1931 r., nr 21 z 23 maja 1931 r. i nr 25 z 20 czerwca 1931 r. oraz "Światowid" nr 24 z 13 czerwca 1931 r. i nr 26 z 27 czerwca 1931 r. Skany pochodzą z Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej, Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Łódzkiego i Jagiellońskiej Biblioteki Cyfrowej.

Opinie (8) 5 zablokowanych

  • Niemców najbardziej wkurzało, że ówcześnie zarobki w Gdyni były 2-3 krotnie wyższe niż w Gdańsku (3)

    • 8 2

    • Ale współkach państwowych co? Sterowanych z Pcimia pewnie (2)

      • 6 6

      • (1)

        Lepiej z Pcimia niż z Brukseli.

        • 4 3

        • Ja tam wolę Brukselę niż Pcim

          • 2 0

  • Piękne to były czasy... Inspirujące. (3)

    A prasa - tradycyjnie, jest bardzo cennym żródłem historycznym, opisującym wydarzenia.

    • 3 0

    • Szmugiel żywego towaru wodą (2)

      trwał i trwa - jak we wszystkich portowych miastach świata. Od starożytności do dzisiaj.

      • 2 1

      • (1)

        Czuję ideogię

        • 1 1

        • A czym wąchasz?

          Handel żywym towarem to samo życie. Poczytaj o prostytucji w starożytnym Rzymie, tureckich janczarach, targach niewolników...

          • 2 0

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.