stat

Avishai Cohen to wychowany w Tel Avivie i od lat tworzący w Nowym Jorku muzyk, który podobnie jak Miles Davis, uczynił trąbkę narzędziem do wypowiadania na głos najbardziej przejmujących ludzkich uczuć. A tych w historii ludzkości nie brakuje, dlatego najnowszy album artysty - Ashes To Gold - jest nie tylko odpowiedzią na ostatnie lata brutalnej historii jego kraju, ale i uniwersalną próbą uchwycenia dialektyki dziejów.


Tytuł nawiązuje do kintsugi - tradycyjnej japońskiej sztuki naprawiania potłuczonej ceramiki. Bierzesz potłuczone kawałki i próbujesz je posklejać żywicą zmieszaną ze sproszkowanym złotem. W pewnym sensie tworzysz piękno z odłamków, nie ukrywając samego pęknięcia - wyjaśnia Cohen. Myślę, że to świetnie oddaje nasze obecne doświadczenia. Tak właśnie wygląda rzeczywistość. Nasza muzyka musi opisywać potłuczone czasy, w których żyjemy, ale wciąż mam nadzieję, że niesie też połysk światła. Nawet w najgorszym momencie nie jest wyłącznie mroczna.



jazz - koncerty w Trójmieście
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora
Kup bilet