Specjalnie przed wami swoimi umiejętnościami popisze się 6 rockowo-metalowych zespolów, jeden po drugim... Ocenicie którzy wam się najbardziej podobają... a Pewność jest taka ze dadzą z siebie wszystko... bo tylko najlepsi... dostana możliwość... na NAGRANIE PŁYTY W PROFESJONALNYM STUDIO NAGRANIOWYM!
ciężkie brzmienia - koncerty w Trójmieście
Specjalnie dla osób które potwierdza swoja obecność na tym cudownym portalu (czyli wydarzeniu) do dnia 15 marca godziny 23:59 zostaną rozlosowane browary na barze w ilościach nie mniejszych niż łącznie 15! jeszcze nie znamy dokładnej liczby piw która może ulec zmianie na większą... i nie wiemy czy po jednym na głowe co nie zmienia faktu ze te osoby muszą się znajdować w klubie! a Piwka będa rozdawane po zakończeniu każdego z koncertów... jak kogośominie... ma PECHA ;)
O to właśnie walczą przy okazji robiąc coś dla was... Dobra imprezę!!! Po koncertach zagra dla was na afterze do białego rana DJ INDI (DJ na Imprezach z cyklu Devil Horns w klubie Infinium)
Otwarcie klubu o godzinie 18:30
Start koncertów o godzinie 19:30
Start aftera mniej więcej 0:30-1:00
Kolejności zespołow jest niespodzianka o której dowiecie się w trakcie imprezy!
A specjalnie dla was zagrają:
EXPLOZER
PHONO FABER
SINSINATE
DRILLER
PROCEZ
PIGFACE BEAUTY
Explozer
Początki zespołu powstały w 2009 roku po przyłączeniu do formacji BLITZKRIEG gitarzysty Włodka Mańkowskiego, który jeszcze na początku lat 90 grał we Lwowie w zespole LAZARET. Po przeprowadzce do Polski dał się poznać w zespole ENTERPRISE, oraz na krótko jako basista i wokalista w GHOST. Elementem spinającym poprzedni skład, jest gitarzysta rytmiczny Krzysztof SIURO Siurnicki. Razem z Włodkiem tworzą świetnie uzupełniający się tandem gitarzystów.
Aktualne brzmienie i filozofia zespołu zrodziła się w 2011 roku, kiedy to po odejściu dotychczasowej sekcji rytmicznej w składzie kapeli pojawił się perkusista Krzysztof MAŁY Jankowski. Bębniarz ten znany jest przede wszystkim jako członek zespołu GHOST,a także, HELL- BORN, NOIZZER czy GRIN. Sekcję rytmiczną EXPLOZERA uzupełnił w maju z trudem odnaleziony przez SIURA w czeluściach serwisów społecznościowych basista Mariusz MARYJO Szulist, wprowadzając do Metalcorowej stylistyki zespołu unikalne brzmienie basu bezprogowego. Tak więc MAŁY z MARYJO tworzą aktualnie prawdziwie wybuchową rytm-sekcję , dzięki czemu dotychczasowe znane z koncertów w 2009 I 2010 roku brzmienie zespołu EXPLOZER przeobraziło się o 180 stopni.
https://www.youtube.com/watch?v=emHDMI6fDh8
https://www.youtube.com/watch?v=QFdRXmNAcp8
https://www.facebook.com/pages/EXPLOZER/182476945174440
https://band.pl/explozer
https://www.myspace.com/572774860/music
Pigface Beauty
Dzikość, wyrazistość i charyzma - tak najprościej można określić zespół Pigface Beauty, który swoim nieprzewidywalnym dirty rock'n roll'owym stylem potrafi nadać charakter każdemu wydarzeniu w którym uczestniczy. Nie powinno to nikogo dziwić skoro mamy do czynienia z muzykami powiązanymi z takimi grupami jak: Devilsh Impressions, Crionics, ex-Hellraizer czy ex-Behemoth, którzy w 2009 roku postanowili stworzyć projekt trafiający do szerszej grupy odbiorców niż ich macierzyste kapele. Co z tego wyszło? Na to pytanie każdy może sobie odpowiedzieć po przesłuchaniu ich EP, które jest zapowiedzą płyty nad którą obecnie pracują w przerwach między koncertami. Czy jest jeszcze ktoś kto chce słuchać takiej muzyki? Odpowiadają krótko :"Świat potrzebuje rock'n roll'a i właśnie dlatego gramy dając publiczności energetycznego rockowego kopa, którego w komercyjnych stacjach radiowych i telewizyjnych tak bardzo dzisiaj brakuje. Wypełniamy tę niszę
w linku po spodem wiecej informacji na temat zespolu
https://www.facebook.com/pigfacebeauty
Phono Faber:
Phono Faber to ostre, gitarowe riffy połączone z melodyjnym rapem i nieprzeciętnymi tekstami. Ogień w brzmieniu i na scenie zapewnia niezapomniane przeżycia słuchowe i wizualne, a połączenie melorecytacji z ciężkim rytmicznym gitarowym rżnięciem budzi demony i wypełnia energią.
Zespół powstał jesienią 2009 roku w Gdańsku Pierwszy koncert Phono Faber miał miejsce 26 listopada 2009 w gdyńskim Contrast Cafe, trzy dni później zespół zdobył I miejsce oraz nagrodę publiczności na pierwszej edycji festiwalu "ŁIS" w Łodzi. Dalsza praca zespołu zaowocowała I nagrodą na Rock Water Festiwal w 2010 roku. W czerwcu 2011 do zespołu dołączył Ananas w roli wokalisty, wcześniej znany jako współtwórca zespołu Rymoplastykon. Od Listopada 2011 do końca 2012r. zespół zagrał około 20 koncertów w obecnym składzie. 21 Grudnia 2012 r. w gdańskim klubie Mechanik miała miejsce premiera klipu do utworu "Nazgul". Klip dostępny jest do obejrzenia na portalu YouTube
Sinsinate
Chociaż korzenie Sinsinate sięgają 2009 roku, kiedy to jeszcze jako Ram Jam w dwuosobowym składzie gitarowo-perkusyjnym (Zdan & Picias) pogrywało sobie próby w piętrowym garażu albo na chacie, o jego faktycznych początkach możemy mówić dopiero od 2011 roku. Wtedy to szeregi zespołu o często zmieniających się gitarzystach i basistach zasilił Mariusz obejmując rządy 4 strun, a po namowach alkoholowych, także strun głosowych. W tym okresie na drugiej gitarze grał Tomek, który odszedł przed pierwszym koncertem pod koniec roku. Wtedy to też zrodziła się szalona idea, by Mariusz zastąpił go w czynnościach gitarowych, co zapieczętowało trzon składu Sinsinate. Po wydaniu dema zespół zaczął szukać etatowego basisty, tak więc po niedługim czasie do składu dołączył Akaradus. Pod koniec 2012 roku zespół został zmuszony opuścić Zdan, a na jego miejsce doszedł Lolo. Obecny skład przedstawia się następująco:
Mariusz - gitara & wokal
Lolo - gitara
Picias - bębny
Akaradus - bas
Początkowo styl muzyczny oscylował wokół szeroko pojętego metalu i hardrocka, by jednak ostatecznie skierować się na dzikie i szalone wody thrashu inspirowanego klasykami gatunku. Z tego właśnie powodu sporo utworów zostało wyrzuconych albo nigdy nie skończonych. Materiał, który przygotowaliśmy na pierwsze demo został poddany ostrej selekcji koncertowej i tak z pierwotnie planowanych 5 numerów nagrane zostały 4, a z nich już tylko 3 doczekały się etapu miksu. W myśl zasady, że gramy tylko taką muzykę, której sami chcielibyśmy słuchać, zdecydowanie przedkładamy energię nad sterylność, a także jakość nad ilość. Nie płacząc nad rozlanym mlekiem i odrzuconymi utworami, szybko zastąpiliśmy je nowymi i jeszcze szybszymi, a bogatsi o doświadczenia z nagrywania dema, nie możemy doczekać się kolejnego wejścia "do studia", aby je zarejestrować. Ale najpierw trzeba będzie je przetestować na żywo, także... do zobaczenia na koncertach!
https://www.facebook.com/Sinsinate
https://www.youtube.com/watch?v=SGcB_hWOWTg&feature=colike
https://soundcloud.com/sinsinate/set
PROCEZ
Marek Rocławski - bas, wokal
Adam Murawski - gitara prowadząca, okrzyki
Mateusz Eckert - gitara rytmiczna
Grzegorz Jaszczurowski - perkusja
PROCEZ powstał na fundamencie zespołu MadNine. Nie na zgliszczach, jak ktoś mógłby podejrzewać. Był to świadomy krok w przód, jak sama nazwa wskazuje postęp w PROCESIE rozwoju zespołu. Transformacja miała miejsce w połowie 2008. Zmiany były podyktowane kilkoma okolicznościami.
Pierwszą z nich było rozstanie zespołu MadNine z wokalistą Wojtasem Skarżyńskim - dlaczego tak się stało - to temat na osobną opowieść. Zakulisowo uchylając rąbek bordowej kotary, można powiedzieć że Wojtas stanowił zarówno diamentowo czystą reinkarnacją Elvisa Presleya jak i wierną kopię Jima Morrisona. Mówić powinni, że to Ozzy Osbourne ma głos podobny do Wojtka. Nie odwrotnie. Był bardziej rock and rollowy od samego rock'n rolla, a to przerastało nas, a zwłaszcza samego Wojtasa - z całym szacunkiem dla niego i jego talentu - pozdrowienia Wojtas.
Już pod szyldem PROCEZ, początkowo zastąpił go Mateusz "Kalafior" Gawliński, ale był to na tyle krótki epizod, że skończył się nim zaczął, pozostawiwszy tylko rozwianą w przeciągu smugę dymu z jego szluga. Były cztery występy, po czym Kalafior "zwiesił się po statywie" i tyle żeśmy go widzieli.
Wszelkie próby znalezienia odpowiedniego człowieka do roli nowego wokalisty, przesłoniły wszystkim klarowność rzeczywistej sytuacji. Otóż, dobrą chwilę zajęło nam uświadomienie sobie, że nasz wokal chowa się za gryfem basu. Marek, bo o nim mowa, od zawsze dawał drugi plan jako wsparcie frontmana. Silny, mocny głos ciągle szlifujący zbędne wrzody i krosty na chórze Politechniki Gdańskiej dobrze rockował. On teraz stanowi o sile przekazu lirycznych treści formacji PROCEZ. Reszta załogi zespołu pozostała bez zmian, tj. wspomniany śpiewający Maras Rocławski z demonicznym basem, kopalnia pomysłów Adama Murawskiego z liderującą gitarą, zdeklarowany "nieskancerowany" wielbiciel Black Sabbath z drugą gitarą Mateusz "Tfardy" Eckert oraz tatuś zespołu z coraz cięższymi bębnami Grzegorz Jaszczurowski. O każdym z tych indywiduów w osobnych felietonach.
Jak później praktyka pokazała, okrojenie składu zespołu do czterech patriotycznych obywateli Polski północnej, bez uszczuplania instrumentarium, przyniosła nieoczekiwane korzyści w sferze wewnętrznej koordynacji i dyscypliny. Na soczyste owoce długo nie trzeba było czekać. Można już je posmakować na nowych demo i koncertach. Polecamy. Smacznego.
Dotychczasowe śpiewanie po angielsku, przeszło do historii wraz z MadNine. To stanowi następną okoliczność powodującą przedmiotową zmianę, bowiem PROCEZ postawił na polskie teksty, dzięki temu stały się bogatsze, wyrazistsze i głębsze, a przede wszystkim ..... zrozumiałe. Angielski nie stał się jeszcze językiem uniwersalnym w naszym kraju. Od tego dzielą nas pokolenia.
A naród lubi k... wiedzieć o czym się do niego śpiewa.
Kolejną istotną okoliczność zmiany MadNine na PROCEZ była zmiana brzmienia. Stało się ono cięższe, mocniejsze, bardziej mroczne. Zmiany stroju instrumentów ewoluowały, długo nie dając oczekiwanego efektu. Stan ten ustabilizował się dopiero kilka miesięcy temu.
I wreszcie ostatnim elementem sprawczym powstania formacji PROCEZ, był nowy repertuar.
PROCEZ potrafi "bić w mordę" rytmiczną agresją, po czym przechodzi w łagodne, nostalgiczne solo lub skomplikowany głęboki refren z porąbanym tempem czy riff prowokujący ku zadumie, by za chwilę znów dostać w ryj. Nieokiełznany, nieobliczalny, niełatwy, wymagający - nie dla głupich pustaków ze stępiałą od używek percepcją, żądnych "żagi" dla upustu niewytłumaczalnej agresji w wydeptanym kurzu, cieknącej ślinie i smrodzie zapoconych pach. Tam nie liczy się muzyka, tylko łomot.
MadNine było, jest i pozostanie częścią PROCEZ'u, dlatego dorobek MadNine nie pójdzie w zapomnienie. Repertuar ten został zweryfikowany. Poddany brzmieniowej obróbce, przearanżowany, z nowymi polskimi tekstami został adaptowany i stał się dokładnie tym, czym był - dzieckiem swoich rodziców, tyle że pod nowym szyldem.
Ktoś może zapyta, dlaczego PROCEZ? Dlaczego by nie, bez żadnej na siłę dorabianej ideologii. Nazwa dobra jak każda inna, a "Z" na końcu dlatego że procesów z "S" jest jak psów, a nasz PROCEZ jest tylko jeden. Nie sposób oprzeć się jednak pokusie igraszki słownej i dokonania próby zdefiniowania nowej nazwy, bowiem w świetle zmian MadNine na PROCEZ, przedsięwzięte, wyżej opisane kroki stanowią swoisty PROCEZ ewolucyjny zespołu. PROCEZ świadomy i celowy, skutkiem czego było powstanie dojrzałego kolektywu o sprecyzowanej świadomości muzycznej i spójnym światopoglądzie, a którego pierwszym owocem jest demo z grudnia 2009 pt. "Pierwsze Sześć" i z lutego 2010 "Drugich Sześć". Każde z nich zawiera sześć (co ważne, bo jest to nader nieoczekiwane) utworów dobranych stylistycznie. Los zesłał nam ze Szkocji niezrównanego Artura Więcka, który walnie przyczynił się do tej produkcji.
https://www.myspace.com/madnine
DRILLER
Driller powstał w roku 2009 z inicjatywy braci - Wojtka (wokal, bas) i Marcina (2-gi wokal, gitara) Andrzejewskich. Początkowo miał to być projekt w klimatach rock&rollowo-metalowych w stylu Motorhead jednak po chwili szybkie, thrashowe riffy zaczęły pojawiać się jak grzyby po deszczu. W czerwcu kiedy w szeregi Driller trafia Tomasz Dembek próby i plany koncertowe ruszają pełną parą. W kwiatniu 2010 roku Driller wszedł do studia z zamiarem realizacji pierwszego dema zespołu o wdzięcznej nazwie Hell Trucker po nagraniu którego do składu Drillera dołączył Rafał Mołocznik jako drugi gitarzysta. W planach zespołu seria kolejnych koncertów oraz nagranie płyty longplay.
Aktualnie, demo dostępne jest na koncertach oraz rozsyłane po internetowych zinach, czego efektem jest recenzja płyty na www.truecultheavymetal.com "...they in the end have developed one of Europe's best debut demo's and with that in mind, Driller are sure to become Poland's answer to the USA's Slayer. All aboard the 'Hell Trucker', it's going to be a bumpy ride." Kapela intensywnie pracuje nad nowym materiałem na kolejny krążek oraz przygotowywuje się do koncertów z nowym gitarzystą. Metal to nasze życie i hobby. Jeżeli chcesz usłyszeć jak wygląda mieszanina thrash metalu, dobrej zabawy i pasji przyjdź na koncert, kup płytę. Pozdrawiamy i do zobaczenia na koncertach.
BROWAR OD 5zl
WEJŚCIE JEDYNE 10zl
PRZEŻYCIA PO KONCERCIE I IMPREZIE? BEZCENNE!!!
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora