Aktualnie brak w repertuarze trójmiejskich teatrów

Don Pasquale (3 opinie)

kasy:
58 763-49-06
7.7
7 ocen
Oceniasz 5/10
Gaetano Donizettie

soliści: Agnieszka Kurowska (Norina), Jacek Szymański (Ernesto), Maciej Wójcicki (Don Pasquale), Leszek Skrla (Malatesta)
Karta Stałego Widza honorowana

libretto: Giovanni Ruffini na podstawie libretta Angelo Anelli i dramatu Stefrano Pavesi

tekst polski: Ludwik René i Krystyna Konopacka

kierownictwo muzyczne: Janusz Przybylski

reżyseria: Bogusława Czosnowska

scenografia: Józef Napiórkowski

premiera: 30. 03. 1996 r.

Wznowienie jednego z najładniejszych wizualnie przedstawienie w naszym repertuarze (tym razem w języku polskim).
Skąpy staruszek chce się żenić. Ale nici z żeniaczki, skoro za swata ma się fałszywego przyjaciela, a za rywala - przebojowego amanta. A i obiekt uwielbienia to też niezłe ziółko... W ostateczności staruszek zostaje bardzo starym kawalerem, rzekomy przyjaciel bawi się świetnie cudzym kosztem (mamy nadzieję, że spotka go kara), a młodzi stają na ślubnym kobiercu (ale kto powiedział, że będą żyć długo i szczęśliwie?). Tę zabawną, ale i zaprawioną goryczą komedię, Donizetti uatrakcyjnił cudną i pełną finezji muzyką. Arcydzieło! Godne uwagi są efektowne kostiumy i pełna lekkości reżyseria.

Jedna z najoryginalniejszych, by nie powiedzieć najdziwniejszych oper komicznych. Wszystko niby zgodne z szablonem opery komicznej: para kochanków, którym na drodze ku szczęściu staje staruch. Przy pomocy przyjaciela, Malatesty, Norina i Ernesto, usiłują wystrychnąć Don Pasquale na dudka. Knują więc zabawną intrygę: Don Pasquale zawiera fikcyjny (o czym nie wie) ślub z niby potulną i łagodną Sofronią (o takiej żonie zawsze marzył), którą odgrywa Norina. Tuż po podpisaniu ślubnego kontraktu Sofronia przemienia się w pełną wściekłości furię, doprowadza rzekomego męża niemal do bankructwa i załamania nerwowego, więc ten z ulgą przyjmuje do wiadomości, że ślub był tylko mistyfikacją. Bardzo zabawne! Ale czy zabawne jest to, że straszy człowiek marzy o małżeńskim szczęściu, o byciu na starość we dwoje? Czy zabawne jest to, że oszukuje go jego własny przyjaciel - Malatesta i siostrzeniec, którym jest Ernesto? Muzyka Donizettiego, jak przystało na komedię muzyczną skrzy się dowcipem. Jednak cała wesołość pryska, gdy Sofronia wymierza „mężowi” policzek... To jeden z najcudowniejszych fragmentów partytury: w muzyce nagle słychać smutek, refleksję, pytanie: gdzie leżą granice tej okrutnej zabawy z uczuciami.
Don Pasquale to nie tylko jedna z najzabawnieszych, ale i najbardziej refleksyjna opera komiczna.
Donizetti skomponował ją zaledwie w ciągu kilkunastu dni. Tyle mu było trzeba, by stworzyć arcydzieło. Od premiery w Paryżu w roku 1843 dzieło święci triumfy na scenach całego świata.

alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora.