Najwybitniejsi juniorzy z całego świata ponownie odwiedzą Gdańsk. Wszystko za sprawą rokrocznie organizowanych zawodów z cyklu ISU Junior Grand Prix Solidarity Cup, podczas których młodzi łyżwiarze powalczą o sportowy splendor, a przede wszystkim awanse na finałowe zwieńczenie serii w Japonii.
Gdańsk przystankiem w drodze do JaponiiZawody organizowane przez
Polski Związek Łyżwiarstwa Figurowego ze wsparciem
PGE Polskiej Grupy Energetycznej od 1 do 4 października zwrócą na Gdańsk wzrok miłośników sportów zimowych z wielu stron świata. To wówczas w
kultowej Hali Olivia odbędzie się wydarzenie będące składową prestiżowego cyklu ISU Junior Grand Prix. Uczestnicy nie tylko otrzymają niepowtarzalną okazję do rywalizacji w gronie najwybitniejszych sportowców swojego pokolenia, ale również szansę na zgarnięcie nagród z puli
22 500 dolarów.
Przede wszystkim jednak rywalizacja toczy się o punkty w klasyfikacji generalnej Junior Grand Prix, która w tym roku poprowadzi najlepszych z najlepszych na finały organizowane w japońskim mieście Nagoja.
Gdańsk jest przedostatnim przystankiem przed wielkim zwieńczeniem. Wcześniej wyścig o awanse w rankingu odbywał się na Litwie, w Turcji, we Włoszech, w Tajlandii oraz w Azerbejdżanie. Tydzień po Solidarity Cup zmagania przeniosą się natomiast do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
- Organizacja międzynarodowych zawodów tej rangi jest dla nas niezwykle istotna. Łyżwiarstwo figurowe nie jest w Polsce bardzo popularnym sportem. Imprezy pokroju ISU Junior Grand Prix z jednej strony przybliżają więc kibicom najlepszych zawodników świata, a z drugiej pozwalają krajowym zawodnikom i kibicom podglądać w akcji światową czołówkę. Dla wielu młodych adeptów dyscypliny rywalizacja z liderami swoich kategorii wiekowych z całego świata jest ogromnym impulsem do rozwoju późniejszych karier - mówi
Jakub Wójcik,
Sekretarz Generalny Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego.
Polska kadra w walce z gwiazdami światowego formatuNie jest nadużyciem stwierdzenie, że do Polski przybędą najwybitniejsi przedstawiciele juniorskiej sceny. W rywalizacji mężczyzn szczególną uwagę zwracać będą na siebie
Habin Choi - niezwykle utytułowany Koreańczyk;
Patrick Blackwell - rewelacja wprost z USA; czy też
Taiga Nishino - zachwycający swymi umiejętnościami Japończyk. W gronie solistek światło reflektorów padać będzie choćby na
Sophie Joline von Felten, która z powodzeniem reprezentuje USA na światowych salonach.
To jednak tylko wisienka na torcie talentu, jaki wypełni w październiku gdańskie lodowisko.
Łącznie podczas zawodów śledzić będziemy poczynania ponad 140 wybitnych łyżwiarzy z 38 krajów.W gronie tym nie zabraknie rzecz jasna Polaków, którzy - z uwagi na miano gospodarza - mogą wystawić naprawdę pokaźną reprezentację.
Oskar Olivier czy
Matvii Yefymenko to naturalni faworyci do zajęcia wysokich miejsc w rywalizacji wewnątrz kadry, ale warto kibicować też
Ryszardowi Siudkowi. Jeśli chodzi o rywalizację kobiet - na tafli staną
Weronika Ferlin,
Aleksandra Janikowska i
Zofia Bochenek. Duety
Laura Balcerska i David Diadchenko,
Zofia Gawron z Dawidem Kamińskim i
Yelyzaveta Lisova z Jakubem Janickim powalczą z kolei w konkurencji par tanecznych.
- Trzeba dawać szansę polskim zawodnikom na udział w rywalizacji międzynarodowej, bo to ona pozwala rozwinąć im skrzydła. Wśród juniorów konkurencja jest bardzo duża, bo przecież mamy do czynienia ze sportem wczesnym, a reprezentanci z Azji Wschodniej dość wyraźnie zaznaczają swoją dominację. Konkurowanie w międzynarodowym gronie jest jednak nieodzownym elementem procesu rozwoju krajowych talentów. Uczy radzenia sobie z presją większych zawodów, występów przed znaczącą publiką i pozwala marzyć o przekraczaniu granic - tłumaczy Jakub Wójcik. Jak podkreśla,
Polacy mają ogromny potencjał, który tylko czeka na moment eksplozji.Sport przekaźnikiem wartościISU Junior Grand Prix Solidarity Cup to jedno z dwóch prestiżowych wydarzeń międzynarodowych w roku, podczas których polscy kibice mogą śledzić światową śmietankę łyżwiarstwa figurowego. Gdańskie zawody mają za sobą jednak symboliczny ładunek związany bezpośrednio z miejscem organizacji.
Nazwa - zmieniona w 2022 roku - nie jest bowiem przypadkowa.- Nazwę z Baltic Cup na Solidarity Cup zmieniliśmy w bardzo symbolicznym momencie historii: po pandemii i w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą. Potrzebowaliśmy solidarności, którą krzewić można również poprzez sport. Łącząc młodych ludzi z różnych stron świata, postanowiliśmy promować wartości budowania wspólnoty. Gdańsk czy Hala Olivia nie są przecież przypadkowymi miejscami - to kolebka ruchu Solidarności i miejsce, które wręcz kipi historią. A my z dumą to podkreślamy, przykuwając uwagę świata - zaznacza Jakub Wójcik.
Wstęp na gdańskie wydarzenie jest bezpłatny. Na Hali Olivia kibice śledzić będą mogli nie tylko oficjalną rywalizację uczestników, ale również ich wymagające treningi.
Organizatorzy zapewnią ponadto oficjalną transmisję na żywo dostępną na stronie
ISU Junior Grand Prix Solidarity Cup 2025.
Międzynarodowa Unia Łyżwiarska przyznaje organizację wydarzenia
Polskiemu Związkowi Łyżwiarstwa Figurowego niezmiennie od 1998 roku. Partnerem zawodów jest
PGE Polska Grupa Energetyczna i
miasto Gdańsk. Wsparcie oferują ponadto:
Gdański Klub Sportowy Stoczniowiec, serwis
trojmiasto.pl oraz
Radio Gdańsk.
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora.