Dobre książki o Słoniu Michasiu miały bardzo złego autora. I nawet gdy Walentynowi Szubinowi z powodu choroby przeszczepiono serce, mężczyzna zdecydował, że wszystko inne pozostanie po staremu.
Szubin dawno rozwiódł się z żoną i pokłócił się z córką, dla której kiedyś pisał swoje historie. Pisać kolejnych części nie zamierza, tym bardziej w towarzystwie narzuconej mu opiekunki. Gorsze od niej jest tylko to, że Szubinowi w najbardziej nieodpowiednim momencie mimowolnie płyną łzy...