Mecze o trzecie miejsce z Rosą Radom mają być dla Trefla jak mały finał, a nie jak mecze pocieszenia. Jak zapewnia kapitan żółto-czarnych, Marcin Stefański, każdemu w klubie zależy na trzeciej pozycji. - Chcemy, aby medal był wisienką na torcie po sezonie pełnym walki - deklaruje. Aby tego dokonać, trzeba wygrać jeszcze dwa mecze. Pierwszy w czwartek, godz. 18:30, w Ergo Arenie.
