stat
Impreza już się odbyła
PATRONAT

9 stycznia 2025 - 31 grudnia 2026, g. 9:00 - 16:00

Nowy Barkoczyn,
bilety 15 zł
ulgowy 1-8 zł
paź 29

czwartek, g. 19:00

bilety 140 - 230 zł
Kup bilet
Zespół Los Trabantos powstał w 2002 roku. Debiutował na festiwalu Mia100 Kobiet.
Przez prawie trzy lata swojego istnienia Los Trabantos zagrał na wielu festiwalach sztuki kobiecej (Lady Fest Warszawa, Lady Fest Lipsk, Noc Walpurgii, Queer Party), ale nie tylko (festiwal Nowa Polska Lille, Drugi Obieg Art Festiwal Łowicz, Noc Poetów).

koncerty w Trójmieście


Grupa występowała razem z takimi zespołami jak Pogodno, Parę Słów, Abradab&Gutek, Pink Freud, Robotobibok, Baaba, Dona Regina, Hanin Elias, Pidżama Porno.
Muzykę Los Trabantos określa się mianem melodyjnego, kabaretowego punk-rocka. I rzeczywiście punk-rock jest tu nieprzemijającą inspiracją, jednak twórczość zespołu ewoluuje w coraz to nowych kierunkach. W skład zespołu wchodzą cztery dziewczyny: Kasia - wokal, Graża - gitara i wokal, Ula - bas, Marta - saksofon i jeden chłopiec: Darek - perkusja. Są mieszkańcami Warszawy i jej okolic.
Zespół pisze teksty po polsku, teksty przepełnione absurdalnym poczuciem humoru, pastiszowe, ale też o miłości...

Robert Sankowski (Gazeta Wyborcza):
"(...) Nastrojowa, bardzo wpadająca w ucho melodia świetnie kontrastuje z absurdalnym i bardzo przewrotnym tekstem. Skłonność Los Trabantos do pastiszu i groteski przebija zarówno z ostrych, czadowych utworów takich jak "Trabant", "Chryzantemy" czy "Nienawidzę świata" (ten ostatni to kapitalna parodia punkowych deklaracji w stylu "no future"), jak i ze spokojniejszych, klimatycznych kompozycji typu "Słoneczny kraj". Ironicznym tekstem została okraszona nawet mroczna, ocierająca się nieomal o stylistykę Morphine "Pani".


"Piosenki Los Trabantos są i śmieszne i straszne. A to z przejęcia włosy stają na rękach, to znowu zawstydzają, innym razem jedzą z naszych miseczek i śpią w naszych łóżeczkach. Rzadko udaje się, żeby ktoś z takim wdziękiem i prostotą opowiadał historie o miłości, niedostatku, tęsknocie i zboczeniach. Żeby tego jeszcze było mało to ambitny, liryczny, kobiecy punk rock. Jednak nikt tu się nie drze, nie wyje i nie nadyma. Wszystko odbywa się spokojnie i pewnie jak operacja na otwartym sercu, choć nie do końca poważnie. Niekiedy mroczne psychodeliczne pieśni maszerują za rękę z tekstami o absurdzie codzienności. Dziewczyny śpiewają po polsku i w ich muzyce słychać słowiańskie korzenie. Takie andante cantabile polskiego punk rocka."
Zuzanna Wrońska
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora