stat
Impreza już się odbyła
lut 14

sobota, g. 21:00

Sopot,
bilety 35 - 60 zł
Kup bilet

w każdą środę (do 04.11), g. 22:00

bilety 20 zł
Drodzy Klubowicze, zapraszamy Was na niecodzienne wydarzenie, które może odmienić Wasz punkt widzenia na muzykę POP. 15 sierpnia w Warszawie, w ramach "Sticky & Sweet Tour" odbędzie się koncert Madonny przed kilkudziesięciotysięczną publicznością. My zapraszamy Was na coś zupełnie innego, kameralnego i... odkrywczego. Przybądźcie dzień wcześniej, 14 sierpnia i posłuchajcie największych przebojów królowej POP

koncerty w Trójmieście



"Wszystko, do czego kiedykolwiek aspirowałam, dążyło do poznania świata. Teraz wiem jak to jest być na najdalej wysuniętym na południe punkcie Nowej Kaledonii, jeść lunch z do połowy rozebranym Malezyjczykiem... więc... moja misja została skończona".

Pamiętasz życie bez Madonny? Dla niej było to w Fairfax w Wirginii, na przedmieściach Waszyngton D.C. Ciuchy z Armii Zbawienia, szał dziwnej mody. To były lata 80'te, kiedy niepozornie w nocy narodziła się Ona, królowa przejmująca świat muzyki i rządząca w nim niepodzielnie po dzień dzisiejszy.
"Ruszyłam na podbój Chicago, ze swoją reklamową taśmą przygotowaną po znajomości na Columbia Collage. Pierwsze zdjęcia sprzedałam na reklamę autobusu, za marne pieniądze, które starczyły zaledwie na nowe ciuchy i piwo".

W czasach, gdy nie było tego wszystkiego jak Google, CD, czy DVD, tworzenie swojego promocyjnego materiału stawało się koszmarem. "Dostarczałeś do wytwórni kasety video, tak żmudnie przygotowywane i dopieszczane, z tysiącami innych osób i przekazując je musiałeś mieć szczery uśmiech na ustach, chociaż w głębi serca marzyłeś żeby nie podzielił ich los innych. Żeby chociaż zostały przesłuchane". I nagle stało się. To było w czasach, kiedy powstawał "A League of Their Own". Przyszła do domu i zobaczyła, że na jej sekretarce są miliony wiadomości, każda ze stacji radiowych ciała mieć z nią wywiad a Chicago Tribune's grzmiało - królowa mieszka tuż za rogiem. Posypały się propozycje wywiadów, sesji, nawet gazeta London chciała mieć pełen wywiad, zaś Playboy zaproponował jej 6 stronicową sesję. Wyszłam przed dom i zobaczyłam tysiące ludzi, zaczęłam uciekać ale ludzie podążyli za mną. Była przerażona. Każdy chciał jej dotknąć. Panował haos. Ludzie wierzyli w to, w co chcieli wierzyć a nie w to co było prawdą. Byłam Madonną!.

Od tego czasu występowałam wszędzie, składając hołd pięknu tego świata. Jednak dwa koncerty utkwiły jej w pamięci. Był to legendarny występ w mieście pełnym światła i blasku - Las Vegas, oraz występ w koncercie gwiazd w Berlinie. Jednocześnie grałam w Indiach, Korei, Tajlandii, Australii, Anglii, Irlandii, Hiszpanii, Szwajcarii, Węgry, Szwecji, Niemczech, Grecji, Turcji, Japonii, Nowym Caledonia, Meksyku, Singapurze, Holandii, Austrii, Cyprze, Rumunii i Stanach Zjednoczonych. Czasami moje koncerty dzieliły tylko godziny. To było wyczerpujące, ale i takie magiczne. "W Polsce nigdy wcześniej nie występowałam, będę tu pierwszy raz i jestem bardzo ciekawa tego miejsca bo wiele słyszałam o nim dobrego".

Teraz mieszkam w Wielkiej Brytanii, zwolniłam trochę tempo, jednak co jakiś czas zdarza mi się jeszcze mieć tą odrobinę szaleństwa i ruszyć w ten pęd mediów, kariery i tłumów. Coraz częściej mam jednak ochotę zrobić coś inaczej. Fani oczekują ode mnie stożkowatych napierśników, barokowych sukni albo obcisłych kostiumów i oczywiście im to daję. Jednak w muzyce chciałabym przekazać coś więcej. "Nie chodzi o to, żeby zagrać nowy hit, żeby wszyscy zapomnieli o poprzednim. Mogę zaśpiewać "Hung Up" uderzając w jazzowe brzmienia. Mogę zaśpiewać intymnie i akustycznie, mogę też włożyć w to całą masę energii i wtedy będzie to prawdziwe disco. Zawsze jednak będzie to w 100% na żywo i będzie to to, co kocham w tym co robię."





Serdecznie zapraszamy do sixty9 Club Sopot
alert Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora