Impreza już się odbyła
Muzyczno Kabaretowa Scena Młodych koncert Helicobacter Opinie (1)
Podobne wydarzenia
piątek, Godz. 19:00
Gdańsk,
Stacja Orunia GAK
sobota, Godz. 16:00
Gdynia,
Sala Koncertowa Portu Gdynia
HELICOBACTER Brytyjskie latadełko
Zespół pogrywa od 1998 roku. Gra bardzo dużo, jeździ regularnie na przeglądy, bardzo często wracając z tarczą - chłopaki wyjęli nagrody min. w Płocku, Olecku, Malborku, Węgorzewie. Obecnie skład został nieco zreformowany, ponieważ poprzedni wokalista odszedł... i śpiewa obecnie w Pudelsach. Helicobacterzy zwarli szyki i zatrudnili nowego wokala, przy okazji zmieniając basistę. Grywali już przed największymi tuzami rocka (Dezerter, Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach, Komety, Brygada Kryzys, Psychocukier i inni), trafili też na "składankę Kaczkowskiego" z Trójki. W 2007 machnęli nowy materiał, który polecamy posłuchać. Muza obraca się w klimatach rodem z wysp brytyjskich, z tej britt-popowej strony księżyca. Kapela jako inspiracje podaje Placebo, Muse, Sonic Youth, Bloc Party, Myslovitz, Franz Ferdinand - ciężko się nie zgodzić. Piosenki opierają się głównie na czystych, zbalansowanych i "przytłumionych" brzmieniowo gitarach grających po zmniejszonych chwytach. Wszystko wpada w charakterystyczne wielodźwięki, które nadają muzie klasyczny kształt. Wokal zawodzi w charakterystyczny sposób i, naturalnie, posługuje sie śpiewem, dzikich wrzasków nie uświadczysz. Oczywiście wszystko jest ciut melancholijne, opiera się na "zadumanych" nutkach, muzyka turla się sennie do przodu, a wszechobecne pogłosy i echa dodają całości głębi i przestrzeni. Jeśli ktoś w jakikolwiek sposób zetknął się z gatunkiem - wie, o co chodzi. Wiadomo - nie jest to muza, która ma wyrwać flaki razem z kręgosłupem. Gatunek zrywa z wizerunkiem muzyka - zwierza, stawiając na klimat i pomyślunek. I właśnie dla miłośników klimatu jest to przeznaczone. Nie jest to muzyka na wiejski festyn ani na mega gig odbywający się dla tysięcy luda w oprawie orgii świateł. Ale do klubu, gdzie chce się posłuchać rozpływającej się w uszach muzy niosącej ładunek poetycko-melancholijny - ideał. I takim właśnie odbiorcom wypada Helicobacter polecić.
koncerty w Trójmieście
after party:
Dj Kiewicz zagra Big Bit and Bootleg's Breaks
Środa 02.04.2008
Start 21.00
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora
Zespół pogrywa od 1998 roku. Gra bardzo dużo, jeździ regularnie na przeglądy, bardzo często wracając z tarczą - chłopaki wyjęli nagrody min. w Płocku, Olecku, Malborku, Węgorzewie. Obecnie skład został nieco zreformowany, ponieważ poprzedni wokalista odszedł... i śpiewa obecnie w Pudelsach. Helicobacterzy zwarli szyki i zatrudnili nowego wokala, przy okazji zmieniając basistę. Grywali już przed największymi tuzami rocka (Dezerter, Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach, Komety, Brygada Kryzys, Psychocukier i inni), trafili też na "składankę Kaczkowskiego" z Trójki. W 2007 machnęli nowy materiał, który polecamy posłuchać. Muza obraca się w klimatach rodem z wysp brytyjskich, z tej britt-popowej strony księżyca. Kapela jako inspiracje podaje Placebo, Muse, Sonic Youth, Bloc Party, Myslovitz, Franz Ferdinand - ciężko się nie zgodzić. Piosenki opierają się głównie na czystych, zbalansowanych i "przytłumionych" brzmieniowo gitarach grających po zmniejszonych chwytach. Wszystko wpada w charakterystyczne wielodźwięki, które nadają muzie klasyczny kształt. Wokal zawodzi w charakterystyczny sposób i, naturalnie, posługuje sie śpiewem, dzikich wrzasków nie uświadczysz. Oczywiście wszystko jest ciut melancholijne, opiera się na "zadumanych" nutkach, muzyka turla się sennie do przodu, a wszechobecne pogłosy i echa dodają całości głębi i przestrzeni. Jeśli ktoś w jakikolwiek sposób zetknął się z gatunkiem - wie, o co chodzi. Wiadomo - nie jest to muza, która ma wyrwać flaki razem z kręgosłupem. Gatunek zrywa z wizerunkiem muzyka - zwierza, stawiając na klimat i pomyślunek. I właśnie dla miłośników klimatu jest to przeznaczone. Nie jest to muzyka na wiejski festyn ani na mega gig odbywający się dla tysięcy luda w oprawie orgii świateł. Ale do klubu, gdzie chce się posłuchać rozpływającej się w uszach muzy niosącej ładunek poetycko-melancholijny - ideał. I takim właśnie odbiorcom wypada Helicobacter polecić.
koncerty w Trójmieście
after party:
Dj Kiewicz zagra Big Bit and Bootleg's Breaks
Środa 02.04.2008
Start 21.00
- Zobacz opinie (1)