Dlaczego Gdynia ciągle zadziwia nowoczesnym wyglądem? Czy gdyńska architektura lat 20.-30. jest już zabytkiem? O modernistycznej zabudowie Gdyni, która rozwinęła się 80 lat temu na skalę niespotykaną w żadnym innym mieście w Polsce, mówił będzie podczas wykładu otwartego, dr inż. arch. Robert Hirsch z Katedry Historii, Teorii Architektury i Konserwacji Zabytków Politechniki Gdańskiej.
Przedostatni wykład z cyklu "Historia we współczesności" odbędzie się w środę, 15 czerwca o godz. 17 do sali 300 w Gmachu Głównym. Wstęp wolny.
- Charakterystyczna, pozornie prosta w formie zabudowa Gdyni z lat 30. XX wieku to pamiątka dynamicznego rozwoju, kiedy w miejscu małej wsi powstało duże i nowoczesne miasto - pisze w zaproszeniu na wykład, dr Hirsch. - Było to wydarzenie bez precedensu w naszej najnowszej historii i warto pamiętać, że nastąpiło wskutek m.in. decyzji rządowych i uchwały sejmowej podjętej w 1922 roku.
W świetle polskiego prawa wiele budynków z lat 30. XX w. funkcjonujących na terenie Gdyni cieszy się ochroną prawną. Dotyczą ich więc analogiczne rygory, jak w wypadku zabytkowych kościołów gotyckich, renesansowych kamienic czy barokowych pałaców. W odczuciu jednak wielu osób budynki z okresu międzywojennego nie są zabytkami lub nie są "prawdziwymi" zabytkami. Prawdopodobnie dlatego, że nie do końca pasują do stereotypu zabytku. I nie jest to zapewne tylko kwestia stosunkowo młodego wieku, ale także formy architektonicznej, która nie jest archaiczna, lecz wciąż zadziwia nowoczesnym wyglądem.
Jeśli rozsmakowali się Państwo takim wstępem, serdecznie zapraszamy na spotkanie. Tym, którzy nie będą mogli w nim uczestniczyć, polecamy artykuł Roberta Hirscha "Kilka uwag o Gdyni i jej zabytkach" w majowym numerze Pisma PG: https://www.pg.gda.pl/pismo/?y=2011&n=05
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora