Zapraszamy na spektakl Teatru przy Stole. Tym razem aktorzy wezmą na warsztat sztukę Houdini vs Conan Doyle autorstwa Mateusza Pakuły.
16 marca, godz. 18:30Sopoteka / ul. Kościuszki 14 (Sopot Centrum poziom +1)
Wystąpią aktorzy i aktorki Teatru Wybrzeże.
Wstęp wolny! Sztukę poprzedzi prelekcja teatrolożki dr hab. Małgorzaty Jarmułowicz, prof. UG, która przybliży odbiorcom kontekst czytanego dzieła.
Główną osią kameralnej sztuki Mateusza Pakuły jest spotkanie dwóch niezwykłych postaci XX wieku:
Harryego Houdiniego (iluzjonisty, specjalisty od ucieczek, demaskatora mediów spirytystycznych) oraz
Arthura Conana Doylea (pisarza, spirytysty, twórcy postaci Sherlocka Holmesa). Mężczyźni spotykają się w Nowym Jorku w 1922 roku. Towarzyszą im ich żony:
Bess Houdini (zawodowo również sceniczna asystentka Harryego) oraz
Jean Conan Doyle (uważana przez Arthura za medium spirytystyczne). Ich spotkanie naznaczone jest na początku podskórnym, a z czasem coraz bardziej otwartym konfliktem pomiędzy tym, co racjonalne a tym, co irracjonalne. W pierwszym odruchu mogłoby się jednak wydawać, że to twórca powieści o Sherlocku Holmesie powinien być zwolennikiem tego, co można pojąć i udowodnić za pomocą ludzkiego rozumu. Paradoksem zarówno tego spotkania, jak i sztuki Mateusza Pakuły jest fakt, że to Harry Houdini, magik i iluzjonista, przepędzający na życzenie chmury i znikający słonie, jest wyznawcą wszystkiego, co racjonalne.
Wraz z rozwojem akcji atmosfera między parami coraz bardziej się zagęszcza. Swoistą kulminacją sztuki staje się moment, w którym przez Jean Conan Doyle zaczyna jakoby przemawiać matka Harryego Houdiniego.
Houdini vs Conan Doyle Mateusza Pakuły to świetnie skonstruowana, realistyczna i szalenie komiczna sztuka na dwóch aktorów i dwie aktorki. Zarówno następujące po sobie sceny utworu, jak i charakterystyczne postaci zbudowane są w taki sposób, że sztuka wciąga w swoją treść i nie pozwala się oderwać ani na chwilę. Autor stawia tu pytanie o funkcję irracjonalnego w naszym życiu i zmusza do refleksji nad wiarą we wszystko to, czego nie da się wytłumaczyć za pomocą rozumu. Na jakie ludzkie potrzeby, tęsknoty i lęki ta wiara odpowiada? I czy faktycznie warto tropić oraz dekonstruować wszelkie niezrozumiałe i niewytłumaczalne tajemnice? Czym w istocie różni się upodobanie do iluzjonistycznych sztuczek od wiary w seanse spirytystyczne, a idąc dalej tym tropem, od wiary w Boga?
Trudno nie odnieść wrażenia, że ta refleksja w pewien sposób odnosi się również do samego medium teatru oraz wytwarzanej przez niego iluzyjnej magii, a co za tym idzie również do teatralnych narzędzi. Pozostaje więc pytanie o to, co zdecydujemy się wybrać. Seans spirytystyczny Arthura Conana Doylea czy znikanie słonia przez Harryego Houdiniego?
(źródło opisu: ADiT)
Prawa autorskie do sztuki reprezentuje w Polsce Agencja Dramatu i Teatru.Projekt jest finansowany ze środków Miasta Sopotu.
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora