Impreza już się odbyła
Transfotografia 2010: Szymon Rogiński Opinie (6)
Wydarzenie w ramach
Podobne wydarzenia
25 września 2026 - 28 lutego 2027, Godz. 11:00 - 18:00
Gdańsk,
Nomus
bilety 25 zł
ulgowy 1-20 zł
ulgowy 1-20 zł
Szymon Rogiński - UFO Projekt
Wszystko zaczęło się w Detroit - zabrałem swoją MAMIYA 7 i ruszyliśmy w drogę. Byłem pod wrażeniem amerykańskich krajobrazów. Chciałem podążać śladami znanych fotografów, takich jak Ansel Adams czy William Eggleston. Jednakże podczas mojej podróży czułem, że w naszych czasach szalenie trudno jest fotografować coś nowego, oryginalnego. Kiedy wróciłem do Polski, miałem ochotę kontynuować te serię. Nabrałem przekonania, że wszystko, co mnie otaczało było nieznanym terenem, który nigdy nie został sfotografowany.
Zacząłem pracować w bardzo trudnych warunkach: był początek zimy i Polska była wówczas smutna, nieprzyjemna i zimna. Moja ekspedycja trwała za każdym razem około tygodnia. Krajobraz obserwowałem przez szybę samochodu prowadzonego przez mojego asystenta. Podróżowaliśmy zawsze nocą. Kładliśmy się o 8 rano, a wstawaliśmy o 14-ej, kiedy zaczynało zmierzchać. Fotografować Polskę za dnia stanowiło nie lada wyzwanie. Myślę, że najlepszym momentem był świt. Świt zawsze robił na mnie wrażenie po bezsennej nocy.
Wernisaż 15.11, godz. 18:00
Wystawa czynna codziennie g. 11:00 - 18:00
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora
Wszystko zaczęło się w Detroit - zabrałem swoją MAMIYA 7 i ruszyliśmy w drogę. Byłem pod wrażeniem amerykańskich krajobrazów. Chciałem podążać śladami znanych fotografów, takich jak Ansel Adams czy William Eggleston. Jednakże podczas mojej podróży czułem, że w naszych czasach szalenie trudno jest fotografować coś nowego, oryginalnego. Kiedy wróciłem do Polski, miałem ochotę kontynuować te serię. Nabrałem przekonania, że wszystko, co mnie otaczało było nieznanym terenem, który nigdy nie został sfotografowany.
Zacząłem pracować w bardzo trudnych warunkach: był początek zimy i Polska była wówczas smutna, nieprzyjemna i zimna. Moja ekspedycja trwała za każdym razem około tygodnia. Krajobraz obserwowałem przez szybę samochodu prowadzonego przez mojego asystenta. Podróżowaliśmy zawsze nocą. Kładliśmy się o 8 rano, a wstawaliśmy o 14-ej, kiedy zaczynało zmierzchać. Fotografować Polskę za dnia stanowiło nie lada wyzwanie. Myślę, że najlepszym momentem był świt. Świt zawsze robił na mnie wrażenie po bezsennej nocy.
Wernisaż 15.11, godz. 18:00
Wystawa czynna codziennie g. 11:00 - 18:00
- Zobacz opinie (6)
Przeczytaj także
UFO nad polską wsią
(15 opinii)