Wakacje się kończą, ale sezon na dobre przygody nie.
2830 sierpnia wracamy z kolejną, trzydniową wyprawą rowerową w formule turystyczno-biwakowej. To propozycja dla tych, którzy zamiast symbolicznego ostatniego grilla wolą zakończyć lato kilkuset kilometrami w nogach i głową wywietrzoną na bocznych drogach Pomorza.
Szykujemy rajd, w którym liczy się
droga, ludzie i rytm pedałowania od rana do wieczora. Będą etapy dzienne, baza noclegowa pod chmurką, transport bagaży i klasyczny klimat: jedziemy razem, rozsądnie, bez wyścigu, ale na tyle konkretnie, żeby po trzech dniach czuć, że to był prawdziwy wyjazd, a nie niedzielna przejażdżka.
Dokładna trasa, dystanse i logistyka są w trakcie dopinania. Można jednak zakładać jedno:
to wydarzenie dla osób, które lubią dłuższe rowerowe wyjazdy, noclegi w terenie i jazdę przez miejsca, gdzie samochody pojawiają się rzadziej niż dobre widoki. Sprawdzą się rowery trekkingowe, gravele i crossy, a jeszcze bardziej gotowość na trzy dni w trasie.
Organizacyjnie będzie jak trzeba: wsparcie logistyczne, przewóz bagaży, ciepłe posiłki na trasie i baza, w której można odpocząć po etapie.
Namioty klasycznie we własnym zakresie. Reszta to już klimat rajdu: rozmowy przy kolacji, poranki z kawą z kubka turystycznego i satysfakcja z każdego przejechanego kilometra.
Liczba miejsc będzie ograniczona, więc kto planuje aktywne zamknięcie lata, niech już teraz zaznaczy w kalendarzu: 2830 sierpnia.
Zapisy i pełne szczegóły wkrótce.
Koniec wakacji można zrobić naprawdę dobrze na rowerze.
Treść tworzona na podstawie materiałów prasowych organizatora