11. Wybrzeże Sztuki Opinie o imprezie

11. Wybrzeże Sztuki

Opinie (20) 4 zablokowane

  • Wooow! (8)
    Nie powiem, plany robią wielkie wrażenie! "Kordian", "Dom lalki", "Tramwaj (...)"... No, no... Klasyka! Z górnej półki! Repertuar godny jednego z najlepszych teatrów kraju! Osobiście, najbardziej cieszę się na spektakl na podstawie dzienników Iwaszkiewicza. Fascynujący pisarz (najbardziej lubię "Sławę i chwałę", na YouTube można posłuchać m.in. "Kochanków z Marony" z Danutą Stenką - rewelacja!), fascynujący człowiek. Pełen namiętności i pasji, pełnokrwisty. Czasami łamiący stereotypy a czasami konserwatywny. A przyszło mu żyć w trudnych i niezwykłych czasach. Fascynujący! No i Zapolska, bystra, inteligentna i nieszablonowa jak na swoje czasy a może i w ogóle! Iwaszkiewicz i Zapolska - ludzie otwarci, zachłanni na życie i przeżycia. Ja wiodę życie zwykłej Jane podpierającej ściany, tym chętniej pójdę na Iwaszkiewicza i Zapolską (Madonna swoich czasów). W nich można się przejrzeć jak w lustrze. No cóż ja chcę być cnotliwy i religijno namiętny jak św. Edyta Stein (namiętny religijnie mniszek domowy a kto mi zabroni jak dyktuje mi to serce?, tak spalić się do końca w żarze religijnym, być poślubionym Bogu, jego wybrankiem, cóż kiedy duch ochoczy a ciało słabe... szarpać się między tym co cielesne a tym co duchowe...) - tak o niej też chciałbym zobaczyć spektakl a w roli św. Edyty Panią Katarzynę Michalską. Byłaby świetna! Pozdrowionka i całuski ;)
    3 miesiące
    • P.S. (1)
      Już wiem! Połączenie "Matki Joanny od Aniołów" i rzeczy o Edycie Stein. To byłoby to! Kontrowersyjne, wzbudzające zainteresowanie a przy tym wartościowe, prowokujące do rozważań o Kościele, wierze jak, jak... "Boże Ciało" jak, jak... "Wrzenie" pewnej lewaczki (którą bardzo lubię) i pewnego ojca (sympatyczny jegomość, współbrat Władysława Gurgacza i Władysława Wiącka, którzy nie wiedzieć czemu za mną chodzą i upominają się o pamięć). Kontrowersja + świętość + misja + "nic co ludzkie nie jest mi obce" + coś jeszcze = coś jak Evita - uwielbiana i pogardzana... Warto przypomnieć sobie musical Webera - świetne studium polityki i demagogii i populizmu. Evergreen... Kończę, bo muszę zgasić pod makaronem. Ja tu gadu gadu a do drzwi puka szara egzystencja...
      3 miesiące
      • P.S. 2
        Wy też polewacie makaron zimną wodą z kranu? No a tak to martwię się Syrią. Polecam refleksje w tym temacie Pawła Pieniążka - wybitny korespondent wojenny. Gdybym był zdrowych i młodszym, no duuużo młodszym macho to też byłbym korespondentem wojennym a tak no cóż, mogę być tylko korespondentem portalowym w Internecie. Takie życie. Jestem taką męską Shirley Valentine. Podobam się Wam? Jeżeli tak, to dajcie lika :)
        3 miesiące
    • Jaja sobie robisz czy co ? (5)
      Jestem na wszystkich przedstawieniach teatralnych w Teatrze Wybrzeże. Widziałam Michalską nie raz i nie dwa na scenie. Ona nie ma i nigdy nie będzie miała tego " czegoś " co porywa widza. Ona nie gra. Ona pozuje na scenie . Tego sie nie da przeskoczyc. Rodzisz się z tym " czymś "albo nie. Ukończenie szkoły aktorskiej tez tego nie zmieni. Weż takiego Cezarego Rybinskiego czy Annę Kociarz. Nawet jak grają tylko epizody to sztuka nabiera rumieńców. "C'est la vie"
      teatromanka
      3 miesiące
      • Gusta i guściki
        O gustach się nie dyskutuje...
        3 miesiące
      • Pani Michalska jest swieżą adeptką sztuki teatralnej. Dajmy jej szansę rozwinąć skrzydła, choć na tę chwilę ogladając panią Kasię rzeczywiście odnosi sie wrażenie jakby ktos ją na tę scenę siłą zaciagnął. Może to tylko też moje subiektywne wrazenia. Czas pokaże.
        Anna
        3 miesiące
        • Pani Michalska ma 34 lata, więc z pewnością nie jest "świeżą adeptką sztuki teatralnej", bo szkołę teatralną skończyła dziesięć lat temu.
          3 miesiące
          • Ojej! Jak ten czas szybko leci (1)
            10 lat powiadasz. Interesuję się Teatrem Wybrzeże i pamiętam bardzo ciekawy wywiad Pani Kasi o jej przejsciu z Wrocławia do Gdańska i fantastycznym jej spotkaniu na teatralnym korytarzu z nic wcześniej nie wiedzącą o jej przejściu mamą Dorotą Kolak. Prawie się popłakałam ze wzruszenia.10 lat rzeczywiscie nie miesci sie w przedziale czasowym dla adeptki.Za długi okres czasowy Tym gorzej dla niej, bo będzie grała na scenie jak gra
            3 miesiące
          • Pamietam ten wywiad Michalskiej
            On był w Dzienniku Bałtyckim lub Gazecie Wyborczej, a być może w obu gazetach. Dla Ciebie ten wywiad był fantastyczny. A ja po przeczytaniu o tym cudownym spotkaniu na korytarzu Teatru Wybrzeze nic nie wiedzącej mamy pani Doroty Kolak i córki Katarzyny Michalskieji , że będą razem grały w Teatrze Wybrzeże byłam zażenowana i pomyślałam sobie wtedy - ktoś uważa czytelników za i**otów
            Jadwiga
            3 miesiące
  • A czy jest szansa na nowy spektakl Radosława Stępnia?
    3 miesiące
    • W tym artykule są wypisane wszystkie zaplanowane na najbliższy sezon premiery. Jeżeli nie ma tam nazwiska Stępnia - a nie ma - to nic nowego w najbliższym czasie się nie pojawi.
      3 miesiące
      • Szkoda.
        3 miesiące
        • Co nie znaczy, że w tym sezonie nie pracuje. "Kto zabił Kaspara Hausera?" w Jaraczu w Łodzi, "Słowacki umiera" w Starym w Krakowie. Nie próżnuje!
          3 miesiące
          • Będzie nowy spektakl Stępnia, początek następnego sezonu, takie krążą wieści, w tym sezonie jeszcze Poznań i Kraków
            2 miesiące
  • "Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa" (2)
    "Karmaniola, czyli od Sasa do Lasa" jest dla mnie zagatką. Może nie jestem zbyt obyta z teatrem, chociaż staram się regularnie śledzić i uczestniczyć w produkcjach Teatu Wybrzeże , ale tym razem nie dałam rady.....
    Spektakl dla bardzo wymagających.....chyba, że dla "nic" niewymagających, ani śmieszny ani mądry.
    Znalazło się kilka ciekawych akcentów ale na nich nie budowałabym siły przedstawienia.
    Ola
    3 miesiące
    • Poczytaj słownik ortograficzny to może rozwiążesz "zagatkę"
      3 miesiące
    • Uważasz, ze akcja "Karmanioli" jest trudna? Czegoś nie zrozumialaś? Daj znać, może wyjaśnię.
      Inscenizacja jest oparta na specyficznym, dość przaśnym humorze. Jeżeli więc ktoś lubi takie żarty - spektakl powinien być dla niego bardzo śmieszny.
      A
      3 miesiące
  • Szkoda że zabrakło "Cząstek kobiety" i "Najmrodzkiego", byłby już full wypas.
    2 miesiące
    • Pewnie budżet nie pozwolił. Może GTS się wykaże i ściągnie - jak dawno temu bywało - dobre spektakle. Nie obraziłabym się, gdyby to były te wymienione przez Ciebie.
      2 miesiące
  • Teraz teatr to zwykły dzień
    Żywność ceny zywnosci praca płaca kredyty ceny nieruchomosci małżeństwo rodzina wartości nauka sądownictwo i ludzie.
    Duce
    2 miesiące

Twoja opinia

zamknij
STOP Hejt! Przemyśl swoją opinię

Regulamin dodawania opinii