66. Teatrzyk Bezwstydny Opinie o imprezie

66. Teatrzyk Bezwstydny

Opinie (1)

  • Bezwstyd

    Przypomina mi się powiedzenie: zachowaj ład, a ład zachowa ciebie. Tego mi zabrakło. Gra słów wprowadza w błąd. Zrozumiałam, że występujący mają otrzymać wsparcie by przełamać swoje zawstydzenie wynikające z tremy.

    Przypomina mi się powiedzenie: zachowaj ład, a ład zachowa ciebie. Tego mi zabrakło. Gra słów wprowadza w błąd. Zrozumiałam, że występujący mają otrzymać wsparcie by przełamać swoje zawstydzenie wynikające z tremy. Tymczasem 5 lutego 2018 roku prowadząca zachęcała do BEZWSTYDNYCH zachowań sensus stricte a więc do bezwstydnego niewstydzenia się wulgaryzmów i bezwstydnego mówienia o seksie. Stało się to przyczynkiem do występu pewnego młodego człowieka na temat wymyślonych przez niego samego wynaturzonych i dewiacyjnych zachowań postaci z klasycznych bajek dla dzieci. Poczułam się tak, jakby ktoś mi na głowę wysypał zawartość kubła ze śmieciami. Na przyszłość proszę uprzejmie o szczerość i prawdomówność. Promocja bezwstydu i rozwiązłości seksualnej to antywartości i amoralizm, świadczy o upadku kultury i obyczajów. Czuję się zniesmaczona, podobnie krąg znajomych z którymi przyszłam. Poczułam wstręt i obrzydzenie i wraz z przyjacielem opuściłam salę. Złożyliśmy pisemnie protest do Dyrektora Placówki. Zostaliśmy oszukani. Zamiast wsparcia w przełamywaniu tremy zostaliśmy potraktowani obscenicznymi treściami z podtekstem pedofilskim i zachęceni do posługiwania się niecenzuralnym słownictwem, do ekshibicjonizmu w sferze intymnej włącznie, którą tak łatwo skalać i splamić. Jeśli placówka nie zmieni podejścia do teatrzyku i dalej będzie wylęgarnią łaciny podwórkowej i zohydzenia pięknych i niewinnych uczuć łączących mężczyznę i kobietę stanie się on towarzystwem o rozerotyzowanych umysłach, niezdolnych do skupienia się na nauce i pracy, a w zamian za to z obsesją na punkcie rozwiązłości. Czy ładnie to tak demoralizować młodych i czynić zamęt w ich głowach? Młodzi ludzie mają prawo do jasnych, czystych myśli i sumień. Czy ładnie to tak łamać młodym kręgosłupy wewnętrzne i ranić ich niewinność i czystość serc? Jakim trzeba być człowiekiem, żeby pozwalać na taki chaos i wręcz do zachęcać do błazenady podczas występu na scenie. Nie tędy droga do uszanowania godności człowieka bowiem miłość jest święta. Młodzi ludzie bardzo cierpią z powodu osamotnienia i niezrozumienia. Popełnia kardynalny błąd ten, kto zaprasza do zohydzania miłości w ich pojęciu i sprowadzania jej do roli instynktu jak u zwierząt. WSTYD!!!!

    • 0 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.