Dziadek do orzechów Opinie o spektaklu

Dziadek do orzechów

Opinie (97) ponad 10 zablokowanych

  • Czajkowski

    wygrał. Dobra muzyka na żywo , grana przez dobrą orkiestrę zawsze pozwala przeżyć piękno. Baletu widziałam kawałeczki z lewej, kawałeczki z prawej i od kolan w górę. Pan dyrygent zasłaniał środek sceny.

    • 0 0

  • Pierwsza scena zbiorowa

    Pani w pierwszym szeregu w niebieskim -przyjdę ponownie.Dla Pani!

    • 0 0

  • Mieszane uczucia...

    Właśnie wróciliśmy z opery. Cieszymy się, ze mogliśmy uczestniczyć w tym spektaklu po długiej przerwie. Niestety czegoś innego spodzieliśmy się po tym balecie. Atmosfery świat, pięknej scenografii, kostiumów,

    Właśnie wróciliśmy z opery. Cieszymy się, ze mogliśmy uczestniczyć w tym spektaklu po długiej przerwie. Niestety czegoś innego spodzieliśmy się po tym balecie. Atmosfery świat, pięknej scenografii, kostiumów, choreografii...zamiast tego dostaliśmy chaotyczny i niespójny pod względem przekazu balet, gdzie orkiestra kierowana przez "poprawnie" prowadzącego dyrygenta nie przekazuje wystarczająco dużo emocji swoja grą, tak, aby zachwycić pięknem muzyki Czajkowskiego. Rozczarowuje również choreografia z elementami tańca popularnego. Orkiestra na scenie to nietrafiony pomysł. Do opery idziemy, aby oglądać to co się dzieje na scenie, a nie orkiestrę... mimo wszystko dziękujemy zespołowi za ich zaangażowanie

    • 2 0

  • Rozczarowanie (1)

    Treść niedorzecznie odległa od oryginału nawet nie bardzo wiadomo o co chodzi. Do tego scenografia uboga i niedopasowana do atmosfery oryginału. Atmosfera świąt kompletnie nieobecna. Choinka schowana gdzieś w kącie tak

    Treść niedorzecznie odległa od oryginału nawet nie bardzo wiadomo o co chodzi. Do tego scenografia uboga i niedopasowana do atmosfery oryginału. Atmosfera świąt kompletnie nieobecna. Choinka schowana gdzieś w kącie tak że z pierwszych rzędów jej nie widać, zresztą całość nowatorsko wymyślona z dyrygentem i orkiestrą na pierwszym panie przesłaniającą do połowy scenę i tancerzy. Co to w ogóle było?

    • 2 0

    • Dawno tam nie byłem, a

      Twojej opinii treść pokrywa się z tym ,co widywałem onegdaj . Ta opera jest skazana na bycie prowincjonalnym teatrzykiem.

      • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

    Plecy dyrygenta

    Koncepcja by dyrygent zasłaniał centralną część sceny a orkiestra zasłaniała tancerzy od pasa w dół trzem lub czterem pierwszym rzędom jest nowatorska.... Może lepiej orkiestrę dać na scenie a tancerzy w miejscu

    Koncepcja by dyrygent zasłaniał centralną część sceny a orkiestra zasłaniała tancerzy od pasa w dół trzem lub czterem pierwszym rzędom jest nowatorska.... Może lepiej orkiestrę dać na scenie a tancerzy w miejscu orkiestry albo widownię w szatni .... Coś nie zagrało. Może to miejsce jest zbyt ciasne, ale nikt nie sprawdził jak to wygląda z perspektywy widowni. Scenografia, jej górna część, bo tyle widziałem wygląda jak połączenie rekwizytów z różnych przedstawień. Jesteśmy rozczarowani.

    • 4 0

  • polecam

    Wyobrażałam sobie bogato zdobioną scenografię, mocno świąteczny klimat i tancerzy w kostiumach dopasowanych do aury "Dziadka do Orzechów". Początek przypominał broadway'owe show,a nie tradycyjny balet. Dopiero druga

    Wyobrażałam sobie bogato zdobioną scenografię, mocno świąteczny klimat i tancerzy w kostiumach dopasowanych do aury "Dziadka do Orzechów". Początek przypominał broadway'owe show,a nie tradycyjny balet. Dopiero druga część zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wtedy właśnie zaczął się prawdziwy balet. Całemu spektaklowi towarzyszyła orkiestra i chór, która dodawała wzniosłości. Przepiękne, wzruszające widowisko, warte polecenia dla każdego.

    • 2 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

    (12)

    Opera nie ma pieniędzy. Planuje Dziadka do Orzechów tak, że się wyprzedaje na pniu. I jakie wnioski. Zapewne żadne. Bo po co, skoro pieniądze płyną z dotacji z urzędów. Dlaczego skoro widowisko się wyprzedaje nie zrobić

    Opera nie ma pieniędzy. Planuje Dziadka do Orzechów tak, że się wyprzedaje na pniu. I jakie wnioski. Zapewne żadne. Bo po co, skoro pieniądze płyną z dotacji z urzędów. Dlaczego skoro widowisko się wyprzedaje nie zrobić 3 razy więcej spektakli. Po 3 lub 4 dziennie. Balet nie da rady fizycznie? Orkiestra zmęczona? To ich praca, to niech pracują a nie strajkują. I koniecznie zlikwidować wszelkie dotacje. Gdy pieniążki płyną za nic z urzędów to motywacja do pracy mizerna. Nie będzie źródełka z kieszeni podatników to się wezmą do pracy.

    • 33 72

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      (1)

      hahaha, 3 razy więcej spektakli??? Masz świadomość ile kosztuje premiera baletu/opery? Zapraszam na stronę Opery Bałtyckiej gdzie dyrektor wystawił pismo odnośnie tej sprawy a nie bezsensownie komentować, większych

      hahaha, 3 razy więcej spektakli??? Masz świadomość ile kosztuje premiera baletu/opery? Zapraszam na stronę Opery Bałtyckiej gdzie dyrektor wystawił pismo odnośnie tej sprawy a nie bezsensownie komentować, większych bredni nie słyszałam, przy premierze wartej koło 600 tysięcy zwróci się jakieś 15 tysięcy, 3 spektakle więcej raczej nie zmienią znacznie tej kwoty. Po to są właśnie sponsorzy, i nadal jest ich mało!

      • 0 1

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

        No to jak się nie opyla, to zamknąć ten biznes

        A nie dopłacać z podatków.

        • 1 1

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      Ahaha jakie dyrdymały (1)

      3,4 razy? To absolutna bzdura by sadzic tyle przedstawien dziennie! Widac wypowiada sie osoba, ktora nie wie nic o pracy tancerza czy muzyka. Dwa razy dziennie to juz ogromne obciazenie szczegolnie gdy spektakle grane sa pod rzad i oprocz tego pracuja nad innym programem.

      • 21 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

        pewnie nad Pinokiem bo przez

        1,5 roku nie udało się niczego więcej wystawić.Oper też nie ma.Jaki Pan taki kram ! Kiepsko!

        • 6 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      (3)

      Szkoda, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że balet to ciężka praca. Fizycznie nie jest możliwe, żeby tak trudny spektakl tańczyć 3 lub 4 razy dziennie. Jest to po prostu niewykonalne.

      • 31 0

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

        (2)

        Wybacz, ale Dziadek do orzechów właśnie miał tradycję wystawiania przynajmniej dwa razy w tygodniu lub raz w tygodnie przez cały grudzień. Tak jest lub było w większości oper w miastach Europy. Anna Pawłowa nie zostałaby

        Wybacz, ale Dziadek do orzechów właśnie miał tradycję wystawiania przynajmniej dwa razy w tygodniu lub raz w tygodnie przez cały grudzień. Tak jest lub było w większości oper w miastach Europy. Anna Pawłowa nie zostałaby baleriną assoluta gdyby nie chodziła w matką na przedatwienia " Dziadka" w ten sposób zaszczepia się kulturę i chęc z jej obcowaniem.
        Dziś to nie możliwe - przynajmniej tutaj.

        • 5 2

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

          Zrywamy z tradycją

          Zamiast 2 razy w tygodniu gramy Dziadja67 razy w tygodniu.

          • 1 1

        • Opinia do artykułu

          Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

          Co Ty piszesz. Jest chyba że 13 Dziadków w grudniu, a jeszcze będą w styczniu

          • 4 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      co ty proponujesz ? (1)

      do każdego spektaklu opera dokłada 16 tys. bo bilety są tak tanie że nie pokrywają nawet połowy kosztów
      więcej spektakli to większa dziura w kasie
      jak nie podniosą cen biletów do wszyscy musimy dokładać do tych przedstawień z podatków
      ceny powinny być przynajmniej takie jak w teatrze muzycznym

      • 6 5

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

        Mądra się znalazł. Bilety musiałyby kosztować 600 - 700 zł, żeby się opłacało

        • 7 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      Przyjdź choć raz do opery, a potem pisz takie dyrdymaly

      • 16 3

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Klara w Operze Paryskiej. Recenzja "Dziadka do orzechów"

      12 godzin dziennie ma pracować balet i orkiestra??? Ot mądrala się znalazł :- DDDDDDDDD Takich nam trzeba dyrektorów !!! :-DDDDDD Pejcz do ręki i lecimy z koksem !!!!!

      • 34 2

  • Tragedia

    Spektakl nie miał sensu. Twórcy nie mogli się zdecydować czy zachowują klasykę czy idą w nowoczesność i wyszedł kompletny chaos fabularny. Z Dziadka do orzechów zostały karykaturalne strzępy fabuły i fantastyczna muzyka,

    Spektakl nie miał sensu. Twórcy nie mogli się zdecydować czy zachowują klasykę czy idą w nowoczesność i wyszedł kompletny chaos fabularny. Z Dziadka do orzechów zostały karykaturalne strzępy fabuły i fantastyczna muzyka, która ratuje trochę widowisko.
    W drugim akcie zapowiadanie kolejnych tańców jest niepotrzebne - to kpina z widowni, jakby nie mogła się domyślić jakie tańce będą.
    Na plus należy zaliczyć taniec księcia i cukrowej wróżki - bardzo ładnie zatańczone.
    Odradzam pójście z małymi dziećmi. Okropne tańczące lalki w 1. akcie, cały obraz spektaklu raczej ponury, ciemny. No i brak myszy. gdybym poszedł z 3-letnią córką, która jest fanem dziadka do orzechów, nie wytłumaczyłbym jej tego.

    Czuję się oszukany. Na afiszach zamiast klasycznej baletnicy powinno być wielkimi literami napisane wersja współczesna. zaakceptowałbym całkowicie zmienioną fabułę. Natomiast takie karykaturalne, częściowe zmiany są naśmiewaniem się z oryginału i z najmłodszych widzów.

    • 14 2

  • (1)

    Jestem mocno rozczarowana. Brak spójnej historii. Wprowadzono wiele nowych elementów choreograficznych niekorespondujących w klasyką. Pady na podłogę, dziwne ruchy ramion wprost z dyskoteki. W pierwszym akcie istne

    Jestem mocno rozczarowana. Brak spójnej historii. Wprowadzono wiele nowych elementów choreograficznych niekorespondujących w klasyką. Pady na podłogę, dziwne ruchy ramion wprost z dyskoteki. W pierwszym akcie istne namnożenie tancerzy na malutkiej scenie. Oczopląs. Co tam robiły fragmenty baletow Królewna Śnieżka i Jezioro Łabędzie? Wyjątkowo nieudane widowisko. To nie był Dziadek do orzechów, to było dziwne coś. Przykro mi... Liczyłam na podróż do pięknego świata. Wylądowałam w podmiejskim domu kultury, którego kierownik ma przerośnięte ego.

    • 11 5

    • Śpiąca Królewna, zbulwersowana pomyliłam tytuł.

      • 1 0

  • Jestem zbulwersowana i skrajnie rozczarowana, (2)

    za coś takiego twórcy powinni zwracać pieniądze!
    Co to - kurkA - było, jakiś wodewil??!
    Tańce z amerykańskich musicali, kompletnie zmyślona treść, z innych czasów, innych realiów (co najwyżej "na motywach"

    za coś takiego twórcy powinni zwracać pieniądze!
    Co to - kurkA - było, jakiś wodewil??!
    Tańce z amerykańskich musicali, kompletnie zmyślona treść, z innych czasów, innych realiów (co najwyżej "na motywach" oryginału), ścieżka dźwiękowa mocno kulawa, z dużymi zmianami...
    No i moje dziecko pytało gdzie ten Dziadek i o co chodzi a ja nijak nie mogłam się odnieść do prawdziwego baletu "Dziadek do orzechów", mogłam tylko wyjaśniać że "wszystko pozmieniali".

    Zastanawiam się co za ułom za to odpowiada!
    Ja też tak potrafię, np "Jezioro łabędzie" - opowiada nam o losach pięciu pracownic korporacji w latach powojennych w Kanadzie (czemu nie?), włączę tam trochę muzyki z Tybetu i polskie tańce ludowe, wykonamy muzykę z wykorzystaniem pokrywek od garnków z mojej kuchni i powiemy (po francusku i w suahili), że widzowie mają się zachwycać.
    Kupujecie? Bilety będą po stówie.

    • 18 5

    • Niestety muszę się zgodzić. Byłam z nadzieją na coś wspaniałego. Było okropnie! Scenografia okej, niestety tancerze nie zachwycali (oprócz dzieci, które wspaniale tańczyły!)

      • 6 1

    • Muszę jednak dodać że najmłodsi tancerze zachwycali perfekcją, wyczuciem, nawet aktorstwem. To jedna z niewielu prawdziwych wartości tego... nie wiem jak to nazwać... czegoś baletopodobnego.

      • 3 1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.