2010-12-04 19:17
w sobotnie popołudnie wybralismy sie z mezęm i 2 dzieci na "festiwal czekolady"zapłacilismy za bilety 12 zeta i co i nic.Zobaczylismy 3 stoiska na którym lezały jakies czekoladki w dziwnych cenach, hosstesy które jak my
w sobotnie popołudnie wybralismy sie z mezęm i 2 dzieci na "festiwal czekolady"zapłacilismy za bilety 12 zeta i co i nic.Zobaczylismy 3 stoiska na którym lezały jakies czekoladki w dziwnych cenach, hosstesy które jak my nie bardzo wiedziały co tam robia."OBESZLIŚMY"te kilka metrów kwadratowych i zażenowani poszliśmy do najbliższej kawiarni na coś słodkiego do zjedzenia.Jesli chcecie zobaczyc jak NIE wygląda festiwal to polecam.
2010-12-04 20:45
najlepiej na wieki wiekow i nie obnazac sie swoimi wiecznie pesymistycznymi przemysleniami. malkontentka!
2010-12-04 23:50
to nie są moje przemyslenia tylko fakty panie optymisto,a czy i na ile bede chciała zostac w domu to moja sprawa
2010-12-05 10:54
Czyli od lat ta sama tradycja- w zeszłym roku było tak samo, czyli wielkie nic za pieniądze z tytułu wstępu i wizyta w cukierni na pociechę. Nikt nie weryfikuje takich "Imprez"?
2010-12-05 11:43
Dziękuje za opinie, właśnie chciałam się z córką wybrać na ten festiwal. Nawet nie wiedziałam że za bilet trzeba zapłacić. Chyba jednak wole zobaczyć Jarmark B.N. i dużą choinkę. A później na jakąś słodkość do kawiarni lub w domu :]
2010-12-05 20:12
Bilet 4zł/osoba, dzień dobry, jak miło, piękny zapach czekolady, dwa kroki do przodu, trzy stoiska i... koniec. Pytamy: gdzie iść dalej? Odpowiedź: to tu. To wszystko? Tak. Nic więcej? Nic. Nic a nic? Eee, nom...
Bilet 4zł/osoba, dzień dobry, jak miło, piękny zapach czekolady, dwa kroki do przodu, trzy stoiska i... koniec. Pytamy: gdzie iść dalej? Odpowiedź: to tu. To wszystko? Tak. Nic więcej? Nic. Nic a nic? Eee, nom...
Żenada i żałość - inaczej nie da się tego opisać. Kto w ogóle nadał temu czemuś nazwę FESTIWAL?! Chyba, że pod tą nazwą mam rozumieć stoiska trzech cukierni, które reprezentują swoje wyroby, za które... i tak trzeba zapłacić. My jak my, zawróciliśmy się i wściekli wyszliśmy, ale co z dziećmi, które przyszły tam z myślą, że dostaną chociaż kawałeczek czekolady?
Przerosło to moje oczekiwania, niestety w negatywnym tego słowa znaczeniu.
Dobrze, że na Długiej nie brak kawiarni...
Za rok lepiej niech się nawet nie pokazują, bo to śmiech na sali...
2010-12-06 09:54
kto nazwał to festiwalem czekolady, to jakaś żenada. idąc tam spodziewałam się tam przede wszystkim zobaczyć jakięś ciekawe wyroby z czekolady niestety poza jednym statkiem z czekolady nie było zupełnie nic poza
kto nazwał to festiwalem czekolady, to jakaś żenada. idąc tam spodziewałam się tam przede wszystkim zobaczyć jakięś ciekawe wyroby z czekolady niestety poza jednym statkiem z czekolady nie było zupełnie nic poza znudzoną obsługą. Pytam się za co te 4 zł i słyszę ze trzeba było obrazki z muzeum wypożyczyć - jak będę chciała zobaczyć obrazki to pójdę sama do muzeum. Ludzie nie dajcie się wiecej nabrać lepiej póć do dobrej cukierni.
2010-12-06 18:33
Ja też była, wczoraj i tak jak pozostali , czuje się ( delikatnie mówiąc)rozczarowana. Byłam z mężem i synem, zapłaciliśmy 10 zł za wstęp i 6 zł za kubek gorącej czekolady( nawet niezła) ale chyba idea tej imprezy miał
Ja też była, wczoraj i tak jak pozostali , czuje się ( delikatnie mówiąc)rozczarowana. Byłam z mężem i synem, zapłaciliśmy 10 zł za wstęp i 6 zł za kubek gorącej czekolady( nawet niezła) ale chyba idea tej imprezy miał być zgoła inna. Dziwie się, że to już czwarty raz jest organizowane, a może poprzednie lata były bardziej na poziomie" festiwalowym". Nazwa i pomysł imprezy ciekawy, zwłaszcza na tę porę roku ale jak będzie tak za rok to radzę organizatorom dać sobie spokój.
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.