2025-11-07 10:10
69,99 +10 +10 + parking = nie dziękuje ;)
2025-11-07 10:30
cena od 69,99 czyli realnie znajac rzeczywistosc to wygla tak 150+10+10
2025-11-07 10:21
Tydzień w resteuracjach , zamiast weeków .Zakompleksienie pseudoelitek jest widoczne szczególnie w duzych miastach .
2025-11-07 10:32
Nie dziękuję, jeśli nie wkładacie wysiłku w używanie języka Polskiego zakładam że tak samo nie wkładacie wysiłku w przygotowanie jedzenia.
2025-11-07 10:34
Czy napój, w którego składzie znajdziemy: wodę, dwutlenek węgla, cukier (lub substancje słodzące w wersjach bez cukru, np. acesulfam K, sukraloza), barwnik (karmel amoniakalno-siarczynowy), regulator kwasowości (kwas fosforowy) oraz aromaty, w tym kofeinę może zachęcać do skorzystania z oferty restauracji?
2025-11-07 11:33
Byłam w 3 festiwalowych restauracjach po jednej w Gdyni, Sopocie i Gdańsku. Najsłabiej wypadła ta w Sopocie (niby z rekomendacją Michelin) i nie chodzi nawet tylko o jedzenie (ale pod tym względem również), a o atmosferę
Byłam w 3 festiwalowych restauracjach po jednej w Gdyni, Sopocie i Gdańsku. Najsłabiej wypadła ta w Sopocie (niby z rekomendacją Michelin) i nie chodzi nawet tylko o jedzenie (ale pod tym względem również), a o atmosferę i obsługę. Fajne doświadczenie, bo normalnie ceny w tych restauracjach są dosyć wysokie, a tu za 79 zł można spróbować 3 dań degustacyjnych.
2025-11-07 13:18
Czy tymi porcjami można się trochę najeść czy raczej dla smaku tylko :)
2025-11-08 07:54
2025-11-08 08:32
2025-11-08 09:24
2025-11-08 09:37
Wszędzie psy
2025-11-08 09:48
Nie pojmuję dlaczego pizza i sałatka w podrzędnej - choć porządnej - restauracji w Sopocie, kosztuje co najmniej 20% więcej niż to samo w Londynie!
Oblecieliśmy z żoną wszystkie restauracje w Sopocie czy Gdańsku.
Nie pojmuję dlaczego pizza i sałatka w podrzędnej - choć porządnej - restauracji w Sopocie, kosztuje co najmniej 20% więcej niż to samo w Londynie!
Oblecieliśmy z żoną wszystkie restauracje w Sopocie czy Gdańsku. Po dziesięć razy. I ostatnio przestaliśmy chadzać do knajp trójmiejskich bo sobie jaja robią z cenami. Spodziewam się masowego upadku knajp w 3M bo nie wszyscy ludzie są durnaiami i nie będę płacić fortuny za byle kotleta.
Dodam, że jako miłośnicy jedzenia i wina ja i żona jedliśmy w około 1000 knajp ( w tym w kilkudziesięciu z gwiazdkami Michelin) w 25 krajach. Nigdzie z wyjątkiem Skandynawii nie ma takich cen jak w knajpach w 3M. Zgroza bo w żadnej z tych knajp nie dają cudów. I rzadko obsługa jest lepsza niż w jadłodajniach.
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.