Sprawa Davida Frankfurtera Opinie o spektaklu

Sprawa Davida Frankfurtera

Opinie (34) 6 zablokowanych

  • bardzo słaby spektakl i o niczym

    to nie jest o katastrofie tylko o jakichś pochrzanionych ludziach , co to kogo obchodzi , nuda , bezsens ,
    problemy , problemy problemy\

    sto razy widziałem u lepszych reżyserów
    słaba scenografia , nuda , brak muzyki

    to jest kompletna pomyłka

    • 0 0

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Bez 2 aktu ta sztuka praktycznie byłaby słabsza - bez pokazania Gerty i Młodej Tulli, bez fragmentów o wierzę w nazistowskie Niemcy. Świetna scenografia - jak ściany grobowca.
    Ale moglby być kilka krótszych scen np. Spotkanie młodych w więzieniu jest za długie, tak jak scena kąpieli ojca.

    • 1 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Sprzeczność interesów

    Kolejny raz mamy do czynienia z recenzją pana Rudzińskiego. I kolejny raz mamy wrażenie że brakuje pokory tych recenzjach. Aż postanowiliśmy trochę pogrzebać na temat tego pana i wyszła że zajmuje się marketingiem w

    Kolejny raz mamy do czynienia z recenzją pana Rudzińskiego. I kolejny raz mamy wrażenie że brakuje pokory tych recenzjach. Aż postanowiliśmy trochę pogrzebać na temat tego pana i wyszła że zajmuje się marketingiem w Filharmonii Bałtyckiej. Jakąś rybę wszyscy trzej młodzi aktorzy panią Karoliną Kowalską na czele prezentują się fenomenalnie. Pan Rudziński jako starszy pan powinien doceniać również młode pokolenie a nie tylko swoich kolei.

    • 5 6

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Nie uciekniemy od trudnych tematów (1)

    Bardzo ciekawa próba zmierzenia się z tematem traumy pokoleniowej i jej dziedziczenia. Spektakl ważny i potrzebny.
    Świetna obsada, uwagę przykuwają szczególnie młodzi aktorzy...

    • 5 2

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    dobór słów

    Pana recenzenta poważnie poniosło w kwestii doboru słów. Jak można pisać w tekście o odradzaniu się nazizmu i jednocześnie używać nazistowskiego jezyka? Wilhelm Gustloff męczennikiem III rzeszy? Bez cudzysłowu, bez śladu

    Pana recenzenta poważnie poniosło w kwestii doboru słów. Jak można pisać w tekście o odradzaniu się nazizmu i jednocześnie używać nazistowskiego jezyka? Wilhelm Gustloff męczennikiem III rzeszy? Bez cudzysłowu, bez śladu ironii. Poważnie? W dodatku w spektaklu dosłownie widzimy scenę, gdzie nazista używa tego określenia i jest to potępione.
    A użycie słowa zagłada w kontekście przybywających sowietów też uruchamia zgrzyt zębami.
    Chociaż trzeba przyznać, że reżyser spektaklu też stąpa po cienkiej linii nazywając zatopienie Gustloffa katastrofą. Była to tragedia wielu ludzi, w tym ludności cywilnej, ale okręt zatonął w wyniku działań wojennych, a nie w wyniku katastrofy. Podoba mi się podchodzenie z lupą do historii, którą znamy ogólnie i analizowanie źródła zła, odpowiedzialności czy dostrzeganie bardziej skomplikowanych mechanizmów. Jednocześnie pewne rzeczy zostały niebezpiecznie uproszczone i później mamy takie kwiatki jak w tej recenzji.

    • 3 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Bardzo interesujące przedstawienie. (1)

    Dopracowane w każdym szczególe. Trwało 4 godziny z przerwą, ale w żadnym momencie nie nuży. Nie zgadzam się z recenzentem, że jest za długie, ani że występuje w nim student bez umiejętności warsztatowych.
    Jedyne

    Dopracowane w każdym szczególe. Trwało 4 godziny z przerwą, ale w żadnym momencie nie nuży. Nie zgadzam się z recenzentem, że jest za długie, ani że występuje w nim student bez umiejętności warsztatowych.
    Jedyne co bardzo przeszkadza to Parlament - patologiczny klub muzyczny w sąsiednim budynku, z którego wydobywa się łomot zagłuszający nawet dialogi aktorów.

    • 6 2

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      Gorąco polecam!!!

      Również nie zgadzam się autorem artykułu, że spektakl za długi, a student bez warsztatu.Bardzo polecam spektakl!!!
      Warto obejrzeć, zanim się opiniuje. Spektakl nie promuje nazizmu.

      • 3 1

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Kolejny kicz? (2)

    Po tym jak kilkukrotnie opuściłem spektakle w połowie, nie odważę się zaryzykować czasu na być może kolejny kicz. Czekam na czasy gdy TW stanie się propagatorem kultury, a nie realizacji zwichrowanych umysłów, czy chorej psychiki.

    • 8 15

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      byłeś na Romeo i Julia?

      tutejszy elektorat śmieje się z przekleństw

      • 1 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      No trudno.

      Kup sobie wino jabłkowe.
      Nie będziesz się tak męczył przy pisaniu.
      I przy wychodzeniu też.

      • 9 4

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    (8)

    Proniemieckie władze gdańska z uporem promuja grassa. Powiedzmy wprost. Był w SS. W swoich ksiąxkach udaje nieświadomego 17 latka ale to tylko gra. Widac ze byl nazista i marzyl o wladzy nad innymi ludzmi. Dlaczego Dulkiewicz i tusk tak chwala sie tym nazistą?

    • 13 21

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      Powiedzmy sobie szczerze - nie wiesz o czym piszesz. (1)

      On zgłosił się na ubooty, co pod koniec wojny równalo się praktycznie wyrokowi śmierci, bo mniej niż 1 na 10 okrętów wracał wtedy z patrolu.
      Ale wzięli go na uzupełnienie do dywizji SS, broniącej przedpola Berlina. Miał 17 lat, chciał bronić swojego kraju. Nie on tę wojnę zaczął.
      Resztę sobie doczytaj.

      • 2 3

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

        Na uboty zgłosil sie bo imponowała mu sława podwodniaków i zatapianie alianckich konwojów. Ale ubotow juz nie było. O obronie ojczyzny niwiele mowi. Ma w wielu miejscach dziwne zaniki pamieci o czym wprost pisze. Woli nie przyjmowac do swiadomosci powszechnie znanych faktów. Jest egoistą.

        • 3 0

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      (2)

      Bo lepiej jest się chwalić Grassem, niż nikim, tak jak ty potomku repatriantów.

      • 3 4

      • Opinia do artykułu

        Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

        Grass nie był danzigerem. Był niemcem. Fersterem tez się chwalisz?

        • 2 1

      • Opinia została zablokowana przez moderatora

    • Opinia do artykułu

      Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

      (2)

      Widać przed wszystkim, że nie przeczytałeś nic tego autora.

      • 11 3

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    Proponowałbym zrobic sztukę o coraz bardziej agresywnych bojówkach leicowych typu Antifa i powracającym komuniżmie (1)

    Ostatnio zakatowali włodego człowieka we Francji. Zieją nienawiścią do myślących inaczej. Ale o tym sza. O jakiś ekscesach prawicowców nie słyszę.

    • 18 31

  • Opinia do artykułu

    Zobacz artykuł Historia boli wiele razy - o "Sprawie Davida Frankfurtera" w Teatrze Wybrzeże

    9,5 mln niemców należało do socjalisycznej partii pracy. Socjalizm zabija na wielu poziomach. To rak, który tkwi w niemcach do dziś.

    • 6 1

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.