Opinie o spektaklu

Światło

Opinie (13)

  • Było na co popatrzec!!! Szkoda,że juz tego nie będzie.
    Gratulacje dla wszystkich uczestników

    • 0 0

  • GRATULACJE!

    A mnie się spektakl bardzo podobał. Widać było, że młodzież podeszła do tego zadania poważnie i z zaangażowaniem. Więcej takich ludzi i spektakli !!!!!!!!

    • 0 0

  • Beznadzieja

    Spektakl beznadziejny widzę, że tutaj wychowankowie reżysera mu się tylko podlizują.

    • 0 0

  • gratuluje!

    zachwyciło mnie wielopietrowa choreografia- połaczenie w jednej scenie układów powolnych i dynamicznych, nakładanie sie elementów,rozplanowanie scenek na całej przestrzeni sceny-działo sie i przy rękawach i w centrum i

    zachwyciło mnie wielopietrowa choreografia- połaczenie w jednej scenie układów powolnych i dynamicznych, nakładanie sie elementów,rozplanowanie scenek na całej przestrzeni sceny-działo sie i przy rękawach i w centrum i po bokach i z tyłu -cały czas był ruch , prezmieszczanie sie, kreacja przestrzeni.klimat przedtawienia wciagał wewnątrz siebie,przyciągał uwage nie dajac szansy na oderwanie się,nudzenie.świetny był poczatek -pomału tancerze ożywali , zaczynali swój układ ruchowy tworząc skomplikowana ale jakże sensowna całość,przenikający sie ruch,reakcje,ciągi wydarzeń wyrażających emocje,stany psychiczne uczucia bardzo różnorodne. naprawde super.i choreografia i tancerze dający całych siebie i muzyka! naprawde jestem pod wrażeniem.po raz pierwszy nie czułam fałszu, gry na spektaklu teatralnym-zostalłam porwana w świat "światła". w scenie z opaskami na oczach w 2 akcie czułam siłę jaką mają młodzi zebrani w grupie,moc jaka z nich biła ,gdy walczili z ograniczeniami rozumianymi szeroko, naprawde była ogromna

    • 0 0

  • Bardzo pięknie opisane i w pełni się z tym zgadzam.

    • 0 0

  • W pogoni za światłem

    "Siła tańca, muzyki, światła, kolorów - dobrze dobrana i właściwie skrojona pozwoliła uzyskać ciekawe, wartościowe wrażenia artystyczne - o spektaklu "Światło" w Teatrze Muzycznym Junior w Gdyni pisze Anna Bielecka z

    "Siła tańca, muzyki, światła, kolorów - dobrze dobrana i właściwie skrojona pozwoliła uzyskać ciekawe, wartościowe wrażenia artystyczne - o spektaklu "Światło" w Teatrze Muzycznym Junior w Gdyni pisze Anna Bielecka z Nowej Siły Krytycznej.
    O niedzielnej premierze spektaklu "Światło" w wykonaniu Teatru Junior mało kto wiedział. Trójmiejskie teatry skusiły widza Villqistem i Słowackim tak, że dla młodych artystów zabrakło już miejsca. A szkoda, bo Teatr Junior, choć średnia wieku wynosi w nim pewnie nie więcej niż szesnaście lat, zachwycił swoją dojrzałością i profesjonalnym wykonaniem.


    Dla młodych ludzi możliwość zagrania na ogromnej scenie Teatru Muzycznego w Gdyni to wielka nobilitacja. Dzielnie jednak znieśli ciężar tego wyróżnienia, dowodząc, że na nie zasłużyli. Swój spektakl oparli na elementach tańca, ruchu, który stał się wyrazem ich uczuć i emocji. Bo taniec najdoskonalej przecież potrafi nazwać to, co z trudem daje się określić wedle odgórnie przyjętych norm i reguł, mnożąc w nieskończoność płaszczyzny interpretacyjne. Czym był ruch w tym spektaklu? Pędem życia, nieokiełznaną siłą, w której wir często nieświadomie dajemy się rzucić, porywającą mocą, która niczego nie narzuca, nikogo nie rani, a jedynie wbija się w najgłębsze sfery ludzkiej duszy, dotykając tego, co jeszcze niepoznane i wyzwalając to, co najstaranniej ukryte. W wir ten z całą konsekwencją i entuzjazmem rzucił się tłum niemal sześćdziesięciu aktorów, wkładając do niego własny, indywidualny kawałek życia. Jakie ono jest? Niezależnie od tego, czy walczy się w nim o miłość, czy ciemne demony napiętnują kiełkujące białe życie będące jej owocem, czy rozgrywa się w kolorowej scenerii cudownego, beztroskiego czasu czy w trudach zniewolenia, zawsze jest piękne.


    O jego istocie nie świadczy czas i miejsce, w którym się rozgrywa, ale sposób, w jaki człowiek dąży do tego, by było zrealizowane w pełni. Jego zabiegi i starania koncentrują się wokół światła. To za nim się podąża, jego się szuka, za nim się tęskni. Światło może być jednak tak obiektem pożądania, jak i cierpienia. Boli, gdy staje się więzieniem, gdy zaznacza ofiarę, by ją pojmać i zniewolić, gdy trzeba przed nim uciekać i chronić się. Raduje zaś, gdy się go szuka, biegnie za nim, pragnie i tęskni, wyciągając ręce, by choć przez chwilę nasycić się jego blaskiem. Światło to ład i harmonia, radość i wesele, połączenie tego, co zmysłowe i rzeczywiste, pierwiastek boski i ludzki jednocześnie. Wielość płaszczyzn interpretacyjnych możliwa jest nie tylko dzięki artystom-aktorom, ale też za sprawą Moniki Leśko-Mikołajczyk, która zaplanowała choreografię całego spektaklu. W połączeniu z dźwiękową realizacją Mariusza Fortuniaka stworzyła metaforę pędu ludzkiego życia, w którym radość przeplata się z bólem i strachem. Muzyka skoczna i rytmiczna w radosnym tańcu, poważna w smutku i bólu, spokojna w nostalgii i zadumie, oddała emocje i nastroje, jakimi syci się życie, pokazane jako pajęcza sieć pełna tajemniczych odnóg i włókien. Dzięki kostiumom Renaty Godlewskiej delikatną rysą zaznaczały się w nim poszczególne etapy. Miłość przybrana w biały kostium, o którą bój toczą ciemne i mroczne demony, śmierć w czarnym korowodzie, przez który przebija się rzęsiste światło świec, radość pełna jaskrawych, żywych kolorów przyodziana w kostium lat osiemdziesiątych, więzienny chłód w barwach szarości, przez który słychać pełen rozpaczy krzyk zniewolenia, i w końcu finalny hymn afirmacji życia, wyrażony znaczącym gestem wznoszenia rąk ku górze, ku światłu.


    Światło to siła i energia, zapewniała przed premierą Monika Leśko-Mikołajczyk. Ta moc, która biła od młodych aktorów, udzielała się także widowni. I ten klucz okazał się ważniejszy niż niedostatki formalne czy techniczne początkujących aktorów. Siła tańca, muzyki, światła, kolorów - dobrze dobrana i właściwie skrojona pozwoliła uzyskać ciekawe, wartościowe wrażenia artystyczne."

    • 0 0

  • Światło

    Światło jest poszukiwaniem, badaniem i budowaniem różnych poziomów jego znaczenia. Odczuwanie i odbieranie światła odbywa się na wielu płaszczyznach. W wymiarze duchowym, czy zmysłowym światło to ciepło, poczucie

    Światło jest poszukiwaniem, badaniem i budowaniem różnych poziomów jego znaczenia. Odczuwanie i odbieranie światła odbywa się na wielu płaszczyznach. W wymiarze duchowym, czy zmysłowym światło to ciepło, poczucie bezpieczeństwa i nadzieja. To ład i harmonia życia. Spektakl ukazuje odczucie jego braku, czyli moment zachwiania harmonii, chaos i poczucie zagrożenia.
    „Światło” to wiara w drugiego człowieka i nowy, lepszy dzień. To siła i energia.

    • 0 0

  • katastrofa

    Zero uczuć, zero emocji, zero profesjonalizmuu, wszystko sztywne, niezgrane. myśle, że stać was na więcej.Oczywiście, wyróżniało się pare osób, faktycznie widać, że czają się tam talenty.Rozwijajcie sie dalej, stwórzcie

    Zero uczuć, zero emocji, zero profesjonalizmuu, wszystko sztywne, niezgrane. myśle, że stać was na więcej.Oczywiście, wyróżniało się pare osób, faktycznie widać, że czają się tam talenty.Rozwijajcie sie dalej, stwórzcie coś nowego, jakiś musical, albo spektakl taneczny, ale prawdziwy, w sensie, gdzie bedzie można zobaczyć was, a nie beznadziejną choreografię, zresztą, ona mi sie kojarzy z pewnym spektaklem, wiec jest pewnie po trochu zwalona.no, żeby optymistcznie zakończyć, wirze w was.POWODZENIA

    • 0 0

  • suuuper

    Warto zobaczyć, 21 idę jeszcze raz. Zachęcam wszystkich

    • 0 0

  • Profesjonalnie

    Niezwykle dojrzały. Tym razem młodziez z Juniora zaskoczyła mnie pozytywnie profesjonalizmem i umiejętnościami. Cieszę się, że jest takie miejsce, gdzie mogą się wykazać, a nie siedzą pod sklepem z piwem.

    Bardzo dobra robota i ciekawa koncepcja. Wyszedłem usatyswakcjonowany.

    • 0 0

1

alert Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.